HVL – Rhythmic Sonatas
Paweł Gzyl:

Jak to się robi w Gruzji.

Marek Kamiński – Not Here
Łukasz Komła:

Patrzeć w gwiazdy leżąc wśród nich.

These New Puritans – Inside The Rose
Maciej Kaczmarski:

Na wzburzonym morzu.

Christian Löffler – Graal (Prologue)
Paweł Gzyl:

Popowo i trance’owo.

Ifriqiyya Electrique – Laylet el Booree
Łukasz Komła:

Jeszcze więcej krwi, potu i transu!

Tommy Four Seven – Veer
Paweł Gzyl:

Brytyjski mocarz powraca wreszcie z nowym albumem.

Stefan Goldmann – Tacit Script
Paweł Gzyl:

Konceptualna awangarda wywiedziona z techno i house’u.

DJ Spider – Democide
Paweł Gzyl:

Ucieczka z Nowego Jorku.

Sonmi451 – Nachtmuziek
Ania Pietrzak:

„Nie przeszkadzać”.

Janus Rasmussen – Vin
Mateusz Piżyński:

Deep house’owy kalendarz połówki Kiasmosa.

Various Artists – Velvet Desert Music Vol. 1
Paweł Gzyl:

Nowy cykl kompilacji kolońskiej tłoczni.

Psyk – A Moment Before
Paweł Gzyl:

Hiszpański producent wraca do swoich korzeni.

Mary Lattimore & Mac McCaughan – New Rain Duets
Jarek Szczęsny:

Cztery utwory, dwoje wykonawców i jedna sesja na żywo.

Chúpame El Dedo – No Te Metas Con Satan
Łukasz Komła:

Psychodeliczna cumbia staje do walki z Szatanem!



Splashgirl – Sixth Sense

Właśnie ukazał się szósty album studyjny norweskiego tria Splashgirl.

Po trzyletniej przerwie, Andreas Stensland Løwe (fortepian/elektronika), Jo Berger Myhre (kontrabas/elektronika) i Andreas Lønmo Knudsrød (perkusja) wracają z nowym materiałem zatytułowanym „Sixth Sense” (Hubro | 11.05.2018). Poprzedni ich krążek „Hibernation”, zresztą bardzo udany, powstał przy współpracy z producentem i zarazem muzykiem Randallem Dunnem (znanym z pracy z Earth, Sunn O)). Splashgirl kontynuują tą muzyczną znajomość z Amerykaninem, bo częściowo nagrania z „Sixth Sense” zostały nagrane na Islandii właśnie z Dunnem (jeszcze podczas sesji do „Hibernation”), a także bez jego udziału w Oslo w marcu 2017 roku.


Monstrualnie brzmiący „Sixth Sense” (dobrze to słychać w „Carrier”, „Broken”) z jednej strony domyka jakiś okres w historii Norwegów, a z drugiej – otwiera przestrzeń dla nieco innych obszarów, choć niezmiennie należy mieć na uwadze mocno eksperymentalne pomysły z pogranicza akustyki i elektroniki. Ciekawie łączą brzmienia syntezatorów z okolic retro-futuryzmu („Sixth Sense”), miejscami zbliżając się do krautrocka, a gdzie indziej nawiązując do musique concrète, jazzu/free, post-rocka czy muzyki filmowej. Zaskakujące i niesamowite przełamanie formy mamy np. w „Broken” (sprawdźcie sami, ale podpowiem, że pulsujący rytm ma coś z gatunku na literę „t”). Gęste i przesterowane drony w „Monsoon” to niczym żywe połączenie włoskiego Zu z rockową awangardą lat 70. (m.in. King Crimson). Nieprzeciętne brzmienie kontrabasu w „Half Self” ubarwione ambientem, przechodzi w równie wciągający swoją niebanalnością utwór „Taal Caldera” (skojarzenia z The Necks?). Na koniec wyciszony ambientem i pomrukującą awangardą utwór „Sedna”. „Sixth Sense” to kolejna mocna pozycja w obszernym katalogu Hubro.

 

Strona Splashgirl »Profil na Facebooku »Strona Hubro »Profil na Facebooku »

fot. Jenny Berger Myhre

 

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze