Spopielony – Legendy
Jarek Szczęsny:

Duchologia, analogowy anturaż i zakurzony ambient.

Klangwart – Bogotá
Łukasz Komła:

Niemiecka elektronika spotyka kolumbijskie szaleństwo.  

Locked Groove – Sunset Service
Paweł Gzyl:

Hołd dla belgijskiej muzyki klubowej sprzed ćwierć wieku.

Gesaffelstein – Hyperion
Maciej Kaczmarski:

W czarnej dupie.

Hugh Marsh – Violinvocations
Jarek Szczęsny:

Dowód na istnienie skrzypiec.

Pfirter – The Empty Space
Paweł Gzyl:

Spóźniony, ale udany debiut.

Ossia – Devil’s Dance
Maciej Kaczmarski:

Sam w mroku.

MDD – Reverse The Contrast
Paweł Gzyl:

Ekstremalna wizja techno.

King Midas Sound – Solitude
Bartek Woynicz:

„Zbadajmy przestrzeń terroru pustki”

Setaoc Mass – 53 Degrees North Part 1 & 2
Paweł Gzyl:

Na maksa.

Various Artists – The Warmest Hum
Ania Pietrzak:

Potrzebne odcięcie.

Solange – When I Get Home
Jarek Szczęsny:

Brakująca kropka.

Zaumne – Błysk
Jarek Szczęsny:

Zapętl to w nieskończoność.

Planetary Assault Systems – Straight Shooting
Paweł Gzyl:

Siedem strzałów prosto do celu.



Nanook Of The North

Podsumowanie roku 2018

Trzydzieści płyt z tysięcy. Czytaj dalej »

Podsumowanie roku 2018

Detal, harmonia i abstrakcja jawią się jako pierwsze w czytaniu składu chemicznego proponowanego przeze mnie zestawienia.

Czytaj dalej »

Podsumowanie roku 2018

Jedna lista. Czytaj dalej »

Up To Date Festival 2018 – relacja

Dziewiąta edycja Up To Date w Białymstoku była nie tylko tradycyjnym zamknięciem festiwalowego sezonu letniego w Polsce, ale przede wszystkim okazała się najlepszym elektronicznym festiwalem tego „lata”!

Czytaj dalej »

Off Festival 2018 – Relacja

Off Festival is on… mimo, że jego trzynasta edycja przeszła tydzień temu już do historii.
Czytaj dalej »

Nanook of the North

Nanook of the North – dwie artystyczne wrażliwości i wspólna muzyka o mocy rozkruszania.

Stało się. W końcu poznaliśmy datę, w której ukaże się album Nanook of the North czyli wspólnego projektu dwóch genialnych muzyków pochodzących z Gdańska – Piotra Kalińskiego i Stefana Wesołowskiego. Album o tożsamym tytule co nazwa projektu zostanie opublikowany 2 marca 2018 r. nakładem wytwórni Denovali. Co więcej, kilkanaście dni temu Nanook of the North ujawnili pierwszy utwór z nadchodzącej płyty – „Arfernat”.

Pisać o tym projekcie wbrew pozorom nie jest wcale łatwo. Oto siły łączy dwóch bardzo wrażliwych artystów, których solowa muzyka jest niezwykle poruszająca. Co więcej, płytę nagrywali w islandzkim Reykjaviku a miksowali na Grenlandii. Chłód nieunikniony? Raczej tak. Pytania o ten projekt nasuwają się więc lawinowo, w szczególności czy wspólna muzyka twórców tworzących solowo w chłodnych konwencjach okaże się totalnie obezwładniającą muzyczną melancholią czy z kolei te zimne warunki ujawnią nowe, nieznane i energetyczne muzyczne życie? Żeby było jasne: to alternatywa, w której każda z opcji jest równie dobra.

Po odsłuchu „Arfernat” podskórnie bardziej stawiałabym na to drugie. W istocie to nie jest melancholijny utwór. Ma dość wyraziste tempo, momentami nieco orientalną stylistykę (wczesne nagrania Piotra Kalińskiego miały w sobie wiele elementów bliskowschodnich – album „Algebra”), a w zestawieniu z powtarzanymi w tempie tajemniczymi dźwiękami pianina i delikatnymi muśnięciami synthów jest bardzo intrygujący, buduje wyczuwalne napięcie. Prawidłowo – poważna premiera muzyczna powinna następować w napięciu!

Stefan Wesołowski to artysta, którego muzyczna wrażliwość i talent całkowicie rozbijają. Muzyka Wesołowskiego z jednej strony jest potężna, silna a z drugiej niezwykle krucha i doprowadza do wszechogarniającego wzruszenia. Kto słuchał jego ubiegłorocznej płyty „Rite Of The End”, która zebrała fantastyczne recenzje w Polsce jak i poza jej granicami, doskonale wie o czym piszę. Po jej wysłuchaniu trudno coś powiedzieć. „Rite Of The End” właściwie się nie słuchało, a przeżywało. Szczególnie na żywo. Piotr Kaliński czyli Hatti Vatti, to bez wątpienia jeden z najlepszych i najbardziej uznanych polskich producentów, muzyczny perfekcjonista, twórca niezwykle poruszającej elektroniki, zarówno gdy tworzy ją sam (szczególnie piękne albumy „Worship Nothing” czy ostatni „Szum”) jak i wspólnie z innymi artystami (tu absolutnie fenomenalny album „Versions” nagrany z Mikołajem „Noonem” Bugajakiem).

Jaki więc będzie charakter muzyki „Nanook of the North”? Dowiemy się już 2 marca. Jedno jest jednak pewne: to będzie piękna muzyka. Oczekując na cały album, którego recenzję na pewno znajdziecie na Nowamuzyka.pl, polecamy nie tylko „Arfernat” ale także 28 – minutową perełkę – nagranie Stefana i Piotra zarejestrowane 19 maja 2016 r. w ramach Boiler Room Poland.

Profil na Facebooku » Oficjalna strona Denovali Records »

NInA Na Ucho

Cykl darmowych koncertów letnich (m.in. Wacław Zimpel, Shy Albatross) w Narodowym Instytucie Audiowizualnym. Czytaj dalej »

Kilka newsów od Stefana Wesołowskiego

Sprawdźcie nad czym pracuje polski artysta. Czytaj dalej »