Wpisz i kliknij enter

Quasi Pop Records

Założycielem Quasi Pop Records, jak bywa w przypadku wielu niezależnych oficyn, jest aktywnie działający muzyk. Edward Sol swój warsztat wykształcił pracując dla filmu i telewizji jako twórca efektów dźwiękowych. Wykonując zlecenia korzystał z techniki preparacji taśm, eksperymentował z brzmieniem sowieckich syntezatorów i field recordingiem – elementy te można odnaleźć w jego bogatej dyskografii.

Śledzący uważnie katalog Sangoplasmo mogą kojarzyć ukraińskiego artystę z dwóch kaset: szorstkich elektroakustycznych preparacji (SANGO 05) oraz czystej dokumentacji żabich godów (SANGO 15). Wydana w minionym roku taśma „Unhappy People Love To Hurt Things” (Village Tapes) zdaje się dobrym wprowadzeniem w jego twórczość. Fragmenty zniekształconych radiowych emisji spotykają się tu z analogowymi świstami oscylatorów, niewiadomego pochodzenia ludzkimi głosami, organowymi dronami i falami hałasu. Punktem odniesienia może tu być Pat Murano aka Decimus, w mistrzowski sposób kreujący złe tripy, przenoszące psychodelię w nowy, cięższy wymiar. Sol kroczy tą samą ścieżką, w stronę mroku i egzystencjalnego niepokoju, wyrażającego się również poprzez tytuły w rodzaju „We Can Kill Each Other”.
Edward Sol kaseta
Usytuowane w stolicy Ukrainy Quasi Pop działa prężnie od roku 2001. W katalogu znalazły już miejsce pozycje zarówno twórców z Europy Wschodniej, jak i „reszty świata”, takich jak Merzbow, Sudden Infant, Lasse Marhaug czy Mats Gustafsson. Oficyna wydaje na fizycznych nośnikach – winylu, CD i kasetach – z zasady unikając cyfrowej dystrybucji. W mini-manifeście Sol deklaruje wyższość zaangażowania i wrażliwości nad biznesowymi celami czy finansową kalkulacją, co znajduje potwierdzenie w braku ciśnienia na promocję oraz decyzja o limitowanym nakładzie tytułów. Trzy najnowsze kasety wpisują się w stylistyczny rozstrzał zainteresowań, który określono na stronie internetowej, wskazując na takie nurty i zjawiska jak elektroakustyka, industrial, noise, muzyka współczesna, free jazz, improv, ambient, lo-fi pop.
SEC Micromelancolie
SEC_, Micromelancolié & Youniverse ‎– S / PL / IT

Włosko-polski split to pozycja najbliższa moich zainteresowań. Mimmo Napolitano aka SEC_ posługując się przede wszystkim magnetofonem Revox, tworzy utwór zwarty i wybuchowy, eksplodujący tą samą dawką szumów co Emptyset. Podobnie jak w przypadku bristolskiego duetu, u Włocha porcja generowanej energii jest porażająca, z tą różnicą, że struktury odchodzą od rozpoznawalnego techno ku abstrakcyjnej organizacji. Spod zaszumionych, potężnych tąpnięć przedziera się tkanka organiczna, reprezentowana przez cykające świerszcze. Sama przyjemność – a to tylko dziesięciominutowa próbka możliwości SEC_. Po więcej polecam sięgnąć do katalogu Bocian Records.

Za drugą część odpowiadają polscy reprezentanci: Micromelancolié (Robert Skrzyński) i Youniverse (Oskar Jodłowski). Poziom natężenia wprowadzony przez SEC_ zostaje przez nich podtrzymany. Sampler rozgrzewa się do czerwoności, a dodatkowej mocy nadaje rytm wygrywany na perkusji. Sesja raz przypomina kapryśne odloty koncertowe Fenn’O’Berg, innym razem realizacje Deathproda w pierwszych odsłonach Supersilent. Brawo nasi!
Dog on Fire
White Reeves ‎– Dog On Fire

Duet z Pittsburgh w Pennsylwanii prezentuje niezobowiązującą sesję lo-fi elektroniki. Ich utkany z nieuporządkowanych elementów kolaż gdzieniegdzie uzupełniają proste bity z automatu perkusyjnego. Leniwa z początku muzyka, unosząca się w kłębach gęstego dymu, z czasem mutuje w bardziej niepokojący przekaz. Zażyta substancja dostaje się do krwioobiegu, po euforii następuje moment lęku. White Reeves dotrzymują kroku Ekoplekz, roztaczając przed słuchaczem dystopijną wizję przyszłości, odmalowaną przy pomocy analogowych sprzętów. Drobna uwaga odnośnie wydania – fabryczna długość taśmy nie jest dobrze dopasowana do czasu trwania materiału, przez co trzeba długo przewijać ciągnącą się ciszę.
Dva Zagrodnyh Doma
Dva Zagorodnyh Doma ‎– Sklon

Republika Karelii. Mimo że możemy sprawdzić geopolityczne fakty na jej temat, to i tak zdaje się ona należeć do innego, fantasmagorycznego porządku. Jaki jest muzyczny underground z tamtych stron? Lena i Sasha z Dva Zagorodnyh Doma grają liryczne pieśni z syntezatorowym, dronowym podkładem, które z sukcesem mogłyby ukazać się w oficynie Fonal w sąsiedztwie ES, Paavoharju i Lau Nau. „Baśniowość” to słowo-wytrych używane w kontekście wykonawców z fińskiego labelu, odpowiednio opisujące również zawartość „Sklon”. Rozmyta produkcja wpada w fazę REM, co prowokuje szybko napływające marzenia senne. Sączące się dźwięki dopełniają obrazu krainy, w której je nagrano.

www.quasipop.org







Jest nas 14 000 na Facebooku:


Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Inline Feedbacks
View all comments
08:57
08:57
7 lat temu

! Label ma świetny katalog! Oprócz wymienionech przez Ciebie warto zwrócić uwagę na obecność: volcano the bear, burning star core, brume, kk null, astro, andrew lilesa, thurstona moore czy prurient.

Polecamy