Stenny – Upsurge
Paweł Gzyl:

Połamane rytmy zanurzone w ambiencie.

Justyna Steczkowska – Maria Magdalena. All Is One
Przemysław Solski:

Wędrówka duszy.

Function – Existenz
Paweł Gzyl:

Opus magnum Dave’a Sumnera.

Bella Boo – Once Upon a Passion
Jarek Szczęsny:

Z półprzymkniętymi oczami.

Shed – Oderbruch
Paweł Gzyl:

Szperając w zbiorowej pamięci.

KTLH – Azathoth
Jarek Szczęsny:

Egzorcyści będą mieć pełne ręce roboty.

Koenraad Ecker & Frederik Meulyzer – Carbon
Paweł Gzyl:

Wizyta na Spitsbergenie.

Planetary Assault Systems – Live At Cocoon Ibiza
Paweł Gzyl:

Techno z saksofonem? Czemu nie!

Olo Walicki & Jacek Prościński – Llovage
Jarek Szczęsny:

Uciekająca sekcja rytmiczna.

Abul Mogard – Kimberlin
Maciej Kaczmarski:

Elegia na odejście.

Tobias Preisig – Diver
Łukasz Komła:

Skoncentrowana powódź.

Lee Gamble – Exhaust (Flush Real Pharynx Part 2)
Paweł Gzyl:

Powrót do korzeni.

Various Artists – Pop Ambient 2020
Paweł Gzyl:

Ambient jak skała.

FKA Twigs – Magdalene
Jarek Szczęsny:

Jedno płuco.



Premiery płytowe z Bedroom Community

Islandzka wytwórnia Bedroom Community nie spuszcza z tempa i w przeciągu ostatnich dni w katalogu oficyny pojawiła się nowa płyta Jamesa McVinnie’ego. Przypomnimy też o zaległej już marcowej premierze albumu Nadii Siroty oraz mamy dobrą wiadomość dla słuchaczy Daníela Bjarnasona.  cover

Nadia Sirota – „Baroque” (premiera: 18.03.2013)

Amerykańska instrumentalistka Nadia Sirota jest znana z wyjątkowego i wyrazistego dźwięku jaki uzyskuje na altówce. Jej debiutancka płyta „First Things First” (New Amsterdam Records, 2009) została okrzyknięta przez dziennik „New York Times” albumem roku. Artystka występuję solo, a także jest członkiem kilku wielce cenionych zespołów yMusic, ACME (American Contemporary Music Ensemble) czy Alarm Will Sound. Ponadto wspomagała w nagraniach i koncertach Grizzly Bear, Jónsi’ego i Arcade Fire.

W marcu tego roku nakładem Bedroom Community i przy pomocy New Amsterdam Records ukazała się druga płyta Nadii Siroty – „Baroque”. Z całą pewnością nie jest to muzyka Bacha, Haendela, Telemanna czy Vivaldi’ego. To jest muzyka z XXI wieku, a nie z XVII, a kompozytorzy wspomagający Sirote, to dobrze wszystkim znane postaci z oficyny Bedroom Community. Jednak tytuł krążka „Baroque” skłania nas, aby się zastanowić nad jego znaczeniem w tym konkretnym przypadku. W epoce baroku powstało kilka nowych form i gatunków, jednym z nich był koncert solowy, czyli wyeksponowanie roli solisty grającego wraz z zespołem. Zapewne Sirota kierowała się tą ideą, co potwierdza kilku osobowy skład, gdzie solistka używa instrumentu na równych prawach z resztą muzyków. Sirota też świetnie sobie radzi z syntezatorem. Płyta „Baroque” to niczym dwudziestopierwszo-wieczny concerto grosso z syntezatorem w tle oraz przesiąknięty islandzką melancholią z Bedroom Community.

cover

James McVinnie – „Cycles” (premiera: 12.08.2013)

James McVinnie to nowa postać w katalogu islandzkiej oficyny. McVinnie to brytyjski muzyk grający na organach i syntezatorze. W latach 2008 – 2011 był asystentem organisty Westminster Abbey, gdzie grał regularnie na wielu ważnych wydarzeniach państwowych. James McVinnie to wykształcony artysta, który swoje umiejętności rozwijał studiując na Clare College w Cambridge. McVinnie współpracuje z różnymi artystami i nagrywa w towarzystwie znakomitych chórów.

W październiku 2006 roku wydał swoją pierwszą solową płytę z muzyką organową „Wesley, S.S.: Organ Works”. Występował w różnych przedsięwzięciach w Niemczech, Szwajcarii, Rosji, Danii, aż zawędrował na amerykański festiwal MusicNOW, którego kuratorem jest Bryce Dessner z grupy The National. McVinnie pojawił się praktycznie na każdym większym europejskim festiwalu muzyki dawnej.

Ostatnimi czasy artysta staje się coraz bardziej znany ze współpracy z muzykami niekoniecznie zajmującymi się wykonywaniem muzyki dawnej, a należą do nich Nico Muhly, Valgeir Sigurðsson, Sufjan Stevens, Sam Amidon czy Beth Orton.
Kilka dni temu ukazał się debiutancki materiał Jamesa McVinnie’ego – „Cycles” dla Bedroom Community, gdzie utwory napisał Nico Muhly, a które interpretuje McVinnie wraz z Nadią Sirotą (altówka), Chrisem Thompsonem (marimba) i Simonem Wallem (tenor).

Tak mówi McVinnie o swoim instrumencie:

Organy są jak wielka orkiestra symfoniczna kontrolowana przez jedną osobę, wyposażona w serię klawiatur i pedałów. Z jednej strony organy mogą naśladować instrumenty orkiestrowe, liryczny klarnet, waltornię, kotły i wiele innych, a z drugiej – mają swój niepowtarzalny charakter. Organy są zbudowane w taki sposób, aby przemawiać w konkretnych akustycznie przestrzeniach. Kiedy grasz, to ma się uczucie, jakby wraz z tobą grał cały budynek w którym się znajdujesz, wrażenie często jest piorunujące.

Sprawdźcie, czy podczas słuchania albumu „Cycles” i wasz pokój zamieni się w salę koncertową pełną organowych piorunów.

Profil na Facebooku »

cover

Daníel Bjarnason – „Over Light Earth” (premiera: 30.09.2013)

Teraz wyjdziemy trochę w przyszłość, bo właśnie pojawiła się w przedsprzedaży nowa płyta Daniela Bjarnasona, która ukaże się 30 września. To będzie jego trzeci album pt. „Over Light Earth”. W 2011 roku Bjarnason wydał kapitalny longplay „Solaris” nagrany z udziałem Bena Frosta i Sinfonietty Cracovii. Tegoroczny krążek „Over Light Earth” będzie składał się z trzech części. Materiał z „Over Light Earth” miał już swoją premierę w Los Angeles w towarzystwie tamtejszej orkiestry i jest swoistą impresją Bjarnasona wobec prac przedstawicieli tzw. New York School of painters, gdzie głównymi twórcami tej szkoły byli Mark Rothko i Jackson Pollock. Fascynajce Bjarnasona malarstwem można również dostrzec poprzez znakomitą okładkę płyty „Over Light Earth” autorstwa  Winstona Chmielinskiego.

Profil na Facebooku »

 

Strona Bedroom Community »Profil na Facebooku »

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

komentarze 3

  1. Tedi

    Super! Dzięki! Za ten wpis!

  2. Ines

    Super! Dzięki, że ktoś regularnie pisze o płytach z tej wytwórni. Pozdrawiam!

  3. on

    Takie granie uwielbiam. Dzięki Redaktorze:)