Wpisz i kliknij enter

Murphy Jax – Teleport: Echo City

Choć niemiecki producent czerpie garściami z dorobku klasycznego house’u, techno i disco z drugiej połowy lat 80., stworzenie takiego dzieła, jak „Teleport: Echo City” nie byłoby w tamtych czasach możliwe.

Rezydująca w Berlinie wytwórnia Rawax dorobiła się dosyć szybko kultowego statusu. W ciągu dwóch lat swej działalności opublikowała bowiem całą kolekcję winylowych płyt, które stylistycznie oscylowały wokół klasycznej muzyki tanecznej z drugiej połowy lat 80. Konsekwencja, z jaką Rawax (a potem też Chiwax, Houswax i Dubwax) realizowała kolejne płyty, wzbudziła podziw nie tylko wśród fanów klubowego undergroundu, ale i wpływowej krytyki. Nic więc dziwnego, że w końcu wytwórnia wychodzi z podziemia – i wypływa na szersze wody.

A wszystko to za sprawą debiutanckiego albumu berlińskiego producenta Murphy’ego Jaxa. Jego nazwisko stało się znane na początku obecnej dekady, kiedy to Clone Jack For Daze opublikowała mu dwie przebojowe dwunastocalówki – „It’s The Music” z udziałem Mike’a Dunna oraz „Kevin Spacy”. Niezwykłe wyczucie oldskulowego brzmienia rodem z Chicago sprawiło, że o nowe utwory artysty upomniały się kolejne znane tłocznie – Turbo, Exploited i Hypercolour. Wydanie przemyślanego koncept-albumu powierzył on jednak swym kolegom z Chiwax.

„Teleport: Echo City” tworzy piętnaście nagrań, które układają się w mroczną opowieść z gatunku sci-fi. Wszystko to ma jednak zdecydowanie retro-futurystyczny charakter, ponieważ wizja wojny na planecie robotów opakowana jest w klasyczne dźwięki rodem z Detroit, Chicago i Nowego Jorku sprzed ćwierć wieku. Pierwsza część albumu odwołuje się do acidowych eksperymentów rodem z Wietrznego Miasta. Twarde i szorstkie bity, wspierane od czasu do czasu miarowym clappingiem lub perkusyjnymi stukami, wprowadzają tutaj kwaśne loopy wyciskane z Rolanda TB-303, które uzupełniają klangowane pochody przesterowanego basu i popiskujące partie analogowych syntezatorów. To choćby podrasowany lekko w stylu disco „Remember The Future”, zaśpiewany przez Steve’a Rodmana „Body Moving” czy asymilujące chmurne klawiszy rodem z electro „Empire Without End”.


W drugiej odsłonie albumu dominują spokojniejsze nagrania. Właściwie już zanurzony w nocnych brzmieniach „Droids At War” (z udziałem The Model) tchnie wielkomiejskim romantyzmem z nowojorskiego house’u końca lat 80. „Funksquelsch” zaskakuje dubową rytmiką i plemiennymi perkusjonaliami – przywołując przełomowe dla tamtego czasu dokonania Bobby’ego Kondersa. „Dark The Dancer” i „Ivader Plans” to już szlachetne techno wprost z ulic Motor City – rozpisane na sprężystą rytmikę i przestrzenną elektronikę. Jest tu też miejsce na moroderowe disco – w urzekających soundtrackowym rozmachem „Conrads Time Machine” i „Prince Of Nanomagica”.

Finał albumu jest dedykowany syntezatorowej poezji w stylu Nu Groove. Najpierw wybrzmiewa majestatyczny „Dr. Nigel Echo”, łączący finezyjnie nowojorską zadumę z detroitowym brzmieniem. „Oblique Moments” ma jeszcze taneczny puls – ale i tak dominują w nim nastrojowe pasaże onirycznych klawiszy. Kończący płytę „Odyssey Of Endless Hope” to już wyżyny romantycznej elektroniki – zachwycający majestatycznym pięknem hymn na cześć ludzkiej nadziei.

To ciekawe – ale wydaje się, że choć Murphy Jax czerpie garściami z dorobku klasycznego house’u, techno i disco z drugiej połowy lat 80., stworzenie takiego dzieła, jak „Teleport: Echo City” nie byłoby w tamtych czasach możliwe. Większość producentów myślała bowiem wówczas pod kątem winylowych singli – dlatego ich kompozycje były krótkie, zwarte i jednowątkowe. Tymczasem ich młodszy kolega z Berlina ma już inną perspektywę, pogłębioną przez ćwierć wieku rozwoju nowej elektroniki. I dlatego spod jego palców wychodzi materiał pełen świadomych odniesień do klasyki, ale łączący je w nową, pełną rozmachu i świeżej energii całość.

Chiwax 2013

www.rawaxmusic.com

www.facebook.com/RAWAXMUSIC

www.murphy-jax.com

www.facebook.com/murphyjax

 







Jest nas 14 000 na Facebooku:


Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Inline Feedbacks
View all comments
jędrek
jędrek
8 lat temu

thx , czas sięgnąć do skarpety 😉

Polecamy

Nowa Tradycja 2018 – relacja

Nowa Tradycja dnia trzeciego – odwiedziliśmy jeden z dni festiwalu, gdzie gwiazdą był zespół 3MA: Ballaké Sissoko, Driss El Maloumi i Rajery.