Jazz Band Młynarski-Masecki – Płyta z zadrą w sercu
Jarek Szczęsny:

Jedna dla wszystkich.

Shapednoise – Aesthesis
Paweł Gzyl:

Nieznane mutacje basowych brzmień.

A Winged Victory for the Sullen – „The Undivided Five”
Mateusz Piżyński:

Ambientowe nowości z Ninja Tune

Enchanted Hunters – Dwunasty Dom
Krzysiek Stęplowski:

Czasem naprawdę warto czekać. Warto wypatrywać, nawet latami, jeśli tylko cierpliwość nagrodzona ma być w taki sposób.

Ecnahnted Hunters Dwunasty Dom
Rrose – Hymn To Moisture
Paweł Gzyl:

Techno w stylu Marcela Duchampa.

Trzaska/Mazurkiewicz/Szpura – North Meridian
Jarek Szczęsny:

Można się spocić od samego słuchania.

Giant Swan – Giant Swan
Paweł Gzyl:

Czy znany ze świetnych koncertów duet sprawdził się również w studiu?

Floating Spectrum – A Point Between
Jarek Szczęsny:

Cyfrowy pomnik przyrody.

Bleu Roi – Dark/Light
Łukasz Komła:

Wiosną ubiegłego roku wsłuchiwaliśmy się w singiel szwajcarskiego projektu Bleu Roi, a przed kilkoma dniami ukazała się ich nowa EP-ka „Dark/Light”, którą przybliżamy i jednocześnie o niej rozmawiamy z Jennifer Jans.

Traversable Wormhole – Regions Of Time
Paweł Gzyl:

Adam X wraca do projektu sprzed dekady.

Sudan Archives – Athena
Jarek Szczęsny:

Do diabła z dobrymi radami.

Planetary Assault Systems – Plantae
Paweł Gzyl:

W stronę psychodelii.

Sleep D – Rebel Force
Paweł Gzyl:

Muzyczny zapach minionego lata.

Levitation Orchestra – Inexpressible Infinity
Jarek Szczęsny:

Podpalacze wzniecają eutymię.



Merzouga – 52°46’ North 13°29’ East – Music for Wax-Cylinders

Jak wykopaliska muzyczne, to tylko z Merzouga.

Wszystko zaczęło się na początku XX wieku, dokładnie w 1900 roku, kiedy niemiecki etnomuzykolog Erich Moritz von Hornbostel założył w Berlinie pierwsze Archiwum Fonograficznej. Stało się ono zaczątkiem współczesnej etnografii muzycznej. Tego wybitnego badacza nazywano niegdyś „fotelowym etnologiem” ze względu na jego zły stan zdrowia, który uniemożliwiał mu podróżowanie do dalekich krajów. Poznawał odległe kultury za sprawą nagrań jakie otrzymywał z całego świata. Już w 1900 roku w jego berlińskim biurze można było doliczyć się 16 tys. woskowych cylindrów. Wówczas święcił swoje triumfy grafofon powstały z fonografu, a w niedalekiej przyszłości urządzenie weszło do obiegu znane jako gramofon. Początkowo woskowe cylindry, na których umieszczano nagrania, okazały się być bardzo nietrwałym nośnikiem, ale w roku 1890 Charles Tainter opatentował użycie innej struktury wosku tzw. carnauba. Nowa receptura wpłynęła na poprawę żywotności wspomnianych nośników, choć masowa produkcja cylindrów zakończyła się w 1929 roku.

Merzouga 2

Zdjęcie wykonane w Archiwum Fonograficznym w Berlinie. W tych pudełkach przechowuje się woskowe cylindry.

Wracając do berlińskich skarbów zebranych przez Hornbostela, to dzięki nim uznaje się go za prekursora nowej dziedziny muzycznej oraz pierwszego kolekcjonera tak wielkiej ilości nagrań terenowych. Warto wspomnieć, że w roku 1979 legendarna amerykańska firma Folkways Records wydała płytę „Music of the Orient” z nagraniami Hornbostela. W ostatnim czasie coraz częściej nie tylko naukowcy zaglądają do zbiorów niemieckiego badacza, ale też i artyści odkrywają dla siebie znakomity materiał umieszczony na woskowych cylindrach. Najlepszym tego przykładem jest austriacko-niemiecki duet Merzouga – Eva Pöpplein (elektronika) i Janko Hanushevsky (elektronika i gitara basowa). Przygodę z muzyką rozpoczęli w 2002 roku. Kilka lat później muzyków można było już spotkać w Polsce, gdzie zagrali wspólny koncert z Dominikiem Kowalczykiem (Wolfram).

Na swoim krążku „52°46’ North 13°29’ East – Music for Wax-Cylinders” muzycy okrywają na nowo historyczne nagrania z Archiwum Fonograficznego. Odkopano jedenaście próbek dźwiękowych pochodzących z lat 1906 – 1931 i z terenów takich państw i wysp jak Węgry, Egipt, Ziemia Ognista, Jemen, Abisynia, Bali, Samoa, Szwajcaria, Meksyk czy Chiny.

Merzouga 1

Subtelne podejście artystów do tematu sprawiło, że otrzymaliśmy niezwykłej urody kompozycję – wzbogaconą elektroakustycznymi eksperymentami i żywym brzmieniem gitary basowej Janko Hanushevsky’ego. Szum przeszłości jaki towarzyszy tym archiwalnym nagraniom oraz zawarty w nich śpiew, strzępki rozmów i różnych odgłosów, dają poczucie kompletnego zagubienia w czasie. Duet w żaden sposób nie zniszczył uroku starych utworów, lecz wprowadził je do współczesnego świata eksperymentów. W momencie kiedy pojawia się orientalny śpiew z kulturalnych obszarów Abisynii, to dograna partia gitary basowej jedynie staje się partnerem, a nie na odwrót. Niekiedy twórcy balansują na granicy ciszy i delikatności, ale za każdym razem zwinnie przełamują nastrój powracając do przeszłości. Nie pozwalają zapomnieć, że cały czas jesteśmy na terenie muzycznych wykopalisk. Z kolei w pewnych fragmentach odwołują się też do muzyki konkretnej. Innym razem elektronika Evy Pöpplein umiejętnie towarzyszy preparowanemu brzmieniu basu, dzięki czemu muzyka Merzouga może kojarzyć się z twórczością Billa Laswella.

Album „52°46’ North 13°29’ East – Music for Wax-Cylinders” to bez wątpienia jeden z najciekawszych eksperymentów jakie zostały wydane w 2013 roku. Artyści po raz kolejny obalają mit, że to lata 70. i 80. XX wieku są jedynym okresem inspirującym współczesnych artystów.

15.12.2013 | Gruenrekorder

 

Strona Gruenrekorder »Profil na Facebooku »Strona Merzouga »

 

 

 

Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze