Men With Secrets – Psycho Romance And Other Spooky Ballads
Paweł Gzyl:

Erudycyjne ćwiczenie z ejtisowego electro.

Riverrun – The Same Silent Hill
Przemysław Solski:

Muzyka z krajobrazu.

Yogtze – Yogtze
Jarek Szczęsny:

Będzie filmowo.

Wacław Zimpel – Massive Oscillations
Jarek Szczęsny:

Letarg duchowy.

Hula – Shadowland
Paweł Gzyl:

Jak ambient przenikał industrial.

Nicolas Godin – Concrete and Glass
Mateusz Piżyński:

Elektroniczny aksamit, który już dobrze znamy.

Ghost In The Machine – Breaking The Seal
Paweł Gzyl:

Czego można się spodziewać po płycie, na której jeden z utworów nosi tytuł „Napalm Breath”?

Jachna/Ziołek/Buhl – Animated Music
Jarek Szczęsny:

Poszerzanie improwizacyjnej wrażliwości.

Recondite – Dwell
Ania Pietrzak:

Chłodna obserwacja rzeczywistości.

Silent Witness – Silent Witness
Łukasz Komła:

Cisi obserwatorzy o wielkiej wyobraźni.

Phase Fatale – Scanning Backwards
Paweł Gzyl:

Dźwięk jako broń.

Stefan Węgłowski – To co ukryte
Jarek Szczęsny:

Puszczony zza mgły.

Mech – Pearlgraphs
Jarek Szczęsny:

Lepiszcze do związania ze sobą grubych okruchów.

Craven Faults – Erratics & Unconformities
Jarek Szczęsny:

Syntezator modularny poszedł na wędrówkę.



Merzouga – 52°46’ North 13°29’ East – Music for Wax-Cylinders

Jak wykopaliska muzyczne, to tylko z Merzouga.

Wszystko zaczęło się na początku XX wieku, dokładnie w 1900 roku, kiedy niemiecki etnomuzykolog Erich Moritz von Hornbostel założył w Berlinie pierwsze Archiwum Fonograficznej. Stało się ono zaczątkiem współczesnej etnografii muzycznej. Tego wybitnego badacza nazywano niegdyś „fotelowym etnologiem” ze względu na jego zły stan zdrowia, który uniemożliwiał mu podróżowanie do dalekich krajów. Poznawał odległe kultury za sprawą nagrań jakie otrzymywał z całego świata. Już w 1900 roku w jego berlińskim biurze można było doliczyć się 16 tys. woskowych cylindrów. Wówczas święcił swoje triumfy grafofon powstały z fonografu, a w niedalekiej przyszłości urządzenie weszło do obiegu znane jako gramofon. Początkowo woskowe cylindry, na których umieszczano nagrania, okazały się być bardzo nietrwałym nośnikiem, ale w roku 1890 Charles Tainter opatentował użycie innej struktury wosku tzw. carnauba. Nowa receptura wpłynęła na poprawę żywotności wspomnianych nośników, choć masowa produkcja cylindrów zakończyła się w 1929 roku.

Merzouga 2

Zdjęcie wykonane w Archiwum Fonograficznym w Berlinie. W tych pudełkach przechowuje się woskowe cylindry.

Wracając do berlińskich skarbów zebranych przez Hornbostela, to dzięki nim uznaje się go za prekursora nowej dziedziny muzycznej oraz pierwszego kolekcjonera tak wielkiej ilości nagrań terenowych. Warto wspomnieć, że w roku 1979 legendarna amerykańska firma Folkways Records wydała płytę „Music of the Orient” z nagraniami Hornbostela. W ostatnim czasie coraz częściej nie tylko naukowcy zaglądają do zbiorów niemieckiego badacza, ale też i artyści odkrywają dla siebie znakomity materiał umieszczony na woskowych cylindrach. Najlepszym tego przykładem jest austriacko-niemiecki duet Merzouga – Eva Pöpplein (elektronika) i Janko Hanushevsky (elektronika i gitara basowa). Przygodę z muzyką rozpoczęli w 2002 roku. Kilka lat później muzyków można było już spotkać w Polsce, gdzie zagrali wspólny koncert z Dominikiem Kowalczykiem (Wolfram).

Na swoim krążku „52°46’ North 13°29’ East – Music for Wax-Cylinders” muzycy okrywają na nowo historyczne nagrania z Archiwum Fonograficznego. Odkopano jedenaście próbek dźwiękowych pochodzących z lat 1906 – 1931 i z terenów takich państw i wysp jak Węgry, Egipt, Ziemia Ognista, Jemen, Abisynia, Bali, Samoa, Szwajcaria, Meksyk czy Chiny.

Merzouga 1

Subtelne podejście artystów do tematu sprawiło, że otrzymaliśmy niezwykłej urody kompozycję – wzbogaconą elektroakustycznymi eksperymentami i żywym brzmieniem gitary basowej Janko Hanushevsky’ego. Szum przeszłości jaki towarzyszy tym archiwalnym nagraniom oraz zawarty w nich śpiew, strzępki rozmów i różnych odgłosów, dają poczucie kompletnego zagubienia w czasie. Duet w żaden sposób nie zniszczył uroku starych utworów, lecz wprowadził je do współczesnego świata eksperymentów. W momencie kiedy pojawia się orientalny śpiew z kulturalnych obszarów Abisynii, to dograna partia gitary basowej jedynie staje się partnerem, a nie na odwrót. Niekiedy twórcy balansują na granicy ciszy i delikatności, ale za każdym razem zwinnie przełamują nastrój powracając do przeszłości. Nie pozwalają zapomnieć, że cały czas jesteśmy na terenie muzycznych wykopalisk. Z kolei w pewnych fragmentach odwołują się też do muzyki konkretnej. Innym razem elektronika Evy Pöpplein umiejętnie towarzyszy preparowanemu brzmieniu basu, dzięki czemu muzyka Merzouga może kojarzyć się z twórczością Billa Laswella.

Album „52°46’ North 13°29’ East – Music for Wax-Cylinders” to bez wątpienia jeden z najciekawszych eksperymentów jakie zostały wydane w 2013 roku. Artyści po raz kolejny obalają mit, że to lata 70. i 80. XX wieku są jedynym okresem inspirującym współczesnych artystów.

15.12.2013 | Gruenrekorder

 

Strona Gruenrekorder »Profil na Facebooku »Strona Merzouga »

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze