Men With Secrets – Psycho Romance And Other Spooky Ballads
Paweł Gzyl:

Erudycyjne ćwiczenie z ejtisowego electro.

Riverrun – The Same Silent Hill
Przemysław Solski:

Muzyka z krajobrazu.

Yogtze – Yogtze
Jarek Szczęsny:

Będzie filmowo.

Wacław Zimpel – Massive Oscillations
Jarek Szczęsny:

Letarg duchowy.

Hula – Shadowland
Paweł Gzyl:

Jak ambient przenikał industrial.

Nicolas Godin – Concrete and Glass
Mateusz Piżyński:

Elektroniczny aksamit, który już dobrze znamy.

Ghost In The Machine – Breaking The Seal
Paweł Gzyl:

Czego można się spodziewać po płycie, na której jeden z utworów nosi tytuł „Napalm Breath”?

Jachna/Ziołek/Buhl – Animated Music
Jarek Szczęsny:

Poszerzanie improwizacyjnej wrażliwości.

Recondite – Dwell
Ania Pietrzak:

Chłodna obserwacja rzeczywistości.

Silent Witness – Silent Witness
Łukasz Komła:

Cisi obserwatorzy o wielkiej wyobraźni.

Phase Fatale – Scanning Backwards
Paweł Gzyl:

Dźwięk jako broń.

Stefan Węgłowski – To co ukryte
Jarek Szczęsny:

Puszczony zza mgły.

Mech – Pearlgraphs
Jarek Szczęsny:

Lepiszcze do związania ze sobą grubych okruchów.

Craven Faults – Erratics & Unconformities
Jarek Szczęsny:

Syntezator modularny poszedł na wędrówkę.



Various Artists – Future Disco vol. 7: `Til The Lights Come Up

To najlepsza część składanki Future Disco – bardzo szczęśliwa siódemka.

Kilkukrotnie na łamach NM pisaliśmy o Future Disco – regularnie ekipa Seana Brosnana wypuszcza taneczne kompilacje z motywem przewodnim. Część siódma „to hołd tym, którzy zostają na parkiecie do pierwszych promieni słońca”. Kompletnie bez sensu i bez znaczenia, bo to co najważniejsze, to muzyka która wypełnia tę kompilację. Jej cel jest prosty – maksymalna przyjemność na parkiecie. a cel uświęca środki. Są one niezbyt radykalne, bo melodyjne, przyjemne i energetyczne. Kilka muzycznych patentów to powoduje – house, tech-house, deep, nu-disco. Przypominają one weteranów (Planet E, Cajmere, Sonny Wharton), odkrywają nowych (Lucas, Ejeca) i stawiają na wybory wręcz oczywiste – Mayer, Benoit & Sergio, DJ Koze, Mount Kimbie. Mimo oczywistości i powtarzalności motywów, Sean Brosnan kapitalnie zmontował początek zestawu, wprost nie można od niego się oderwać. Dalej jest spokojniej i jakby trochę zestaw tracił moc, może przez to, że pierwsze 30 minut to mistrzostwo, które warto zapętlać w długi czas. Polecamy z czystym sumieniem – aktualnie, to jedna z lepszych, tanecznych składanek na scenie…

Needwant, 2014

4/5

Najlepsze momenty: Ejeca – Together, Terrence Parker – Finally (Planet E Remix), Mirror People – Kaleidoscope (Psychemagik Remix), Renato Cohen – Suddenly Funk

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.