Villaelvin – Headroof
Jarek Szczęsny:

Tylko bardziej.

Juno – Young Star
Jarek Szczęsny:

Infiltracja jazzu.

Lonker See – Hamza
Jarek Szczęsny:

Zawsze krok przed nami.

Men With Secrets – Psycho Romance And Other Spooky Ballads
Paweł Gzyl:

Erudycyjne ćwiczenie z ejtisowego electro.

Riverrun – The Same Silent Hill
Przemysław Solski:

Muzyka z krajobrazu.

Yogtze – Yogtze
Jarek Szczęsny:

Będzie filmowo.

Wacław Zimpel – Massive Oscillations
Jarek Szczęsny:

Letarg duchowy.

Hula – Shadowland
Paweł Gzyl:

Jak ambient przenikał industrial.

Nicolas Godin – Concrete and Glass
Mateusz Piżyński:

Elektroniczny aksamit, który już dobrze znamy.

Ghost In The Machine – Breaking The Seal
Paweł Gzyl:

Czego można się spodziewać po płycie, na której jeden z utworów nosi tytuł „Napalm Breath”?

Jachna/Ziołek/Buhl – Animated Music
Jarek Szczęsny:

Poszerzanie improwizacyjnej wrażliwości.

Recondite – Dwell
Ania Pietrzak:

Chłodna obserwacja rzeczywistości.

Silent Witness – Silent Witness
Łukasz Komła:

Cisi obserwatorzy o wielkiej wyobraźni.

Phase Fatale – Scanning Backwards
Paweł Gzyl:

Dźwięk jako broń.



Aspirin

Tabletka, która uśmierzy ból tylko wybranym osobom.  

Projekt Aspirin powstał w 2010 roku z inicjatywy Manuela Engela – szwajcarskiego pianisty, kompozytora i producenta. U boku Engela pojawiło się jeszcze trzech muzyków: Chrischi Weber (bas, gitara), Frank Heierli (wiolonczela) i Nick Prosche (perkusja). Po dwóch latach działalności do grupy Aspirin dołączyła francuska wokalistka Ana Igluka. Dopiero w tym roku doczekaliśmy się pierwszej oficjalnej EP-ki, która ukazała się 14 marca nakładem amerykańskiej wytwórni Metonic Records.

Na EP-ce „Aspirin” mamy osiem krótkich nagrań przypominających wielobarwny wachlarz stylistyczny. Aspirin to specyficzna mieszanka rocka, afrykańskiej kultury (podziały rytmiczne, skale), minimalizmu, noise’u i muzyki improwizowanej. Ana Igluka traktuje swój głos bardzo instrumentalnie. Niekiedy osiąga wysokie rejestry w stylu Mike’a Pattona, a innym razem prowadzi monolog kojarzący się z Anne-James Chatonem. Zachwyciło mnie przestrzenne brzmienie tego krążka, które znakomicie spaja się z konceptem obranym przez zespół. EP-ka „Aspirin” to zaledwie siedemnaście minut muzyki, gdzie wręcz roi się od świetnych pomysłów będących świeżym spojrzeniem na współczesną scenę eksperymentalną.

 

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.