Sleeparchive – Trust
Paweł Gzyl:

Techno sprowadzone do loopów.

Trampique – Life Outside The Mirror
Jarek Szczęsny:

Melancholia codzienności.

Jan Wagner – Kapitel
Łukasz Komła:

Autentyczna bruzda.

Ian William Craig – Red Sun Through Smoke
Jarek Szczęsny:

Mgnienia poczucia straty.

Christian Löffler – Lys
Paweł Gzyl:

Piosenka jest dobra na wszystko?

Various Artists – Velvet Desert Music Vol. 2
Paweł Gzyl:

Soundtrack do współczesnego „acid westernu”.

Skalpel – Highlight
Bartek Woynicz:

Balsam na czas zarazy.

Electric Indigo – Ferrum
Paweł Gzyl:

W atomowym silosie.

Stian Westerhus – Redundance
Jarek Szczęsny:

Ucieczka od tradycyjnych piosenek.

Immortal Onion – XD [Experience Design]
Jarek Szczęsny:

Nie spodziewałem się ich tam spotkać.

Moses Sumney – græ Part 1
Jarek Szczęsny:

Przestrzeń okrojona ze skrajności.

Blind Boy De Vita – Cumpà
Łukasz Komła:

Z cienia w ogień!

Camea – Dystopian Love
Paweł Gzyl:

Futurystycznie i kobieco.

Shabaka and the Ancestors – We Are Sent Here By History
Jarek Szczęsny:

On wie więcej.



Nowości z Denovali Records

Niebawem pojawią się kolejne nowości w katalogu niemieckiej oficyny. Póki co przyglądamy się dwóm albumom, które ukazały się pod koniec czerwca.

TheEyeOfTime_Acoustic

The Eye of Time – „Acoustic” (20.06.2014 | Denovali)

The Eye of Time to solowy projekt francuskiego muzyka Marca Euvrie’ego. Zaczynał od punka i hardcoru, choć z wiekiem coraz bardziej zaczął się interesować muzyką klasyczną i elektroniczną. Studiował wiolonczelę w konserwatorium. Euvrie zadebiutował w 2012 roku, wydając swój pierwszy krążek pod szyldem The Eye of Time. Wówczas artysta koncentrował się na łączeniu brzmień akustycznych z elektroniką, ale z przewagą tych drugich.

Na płycie „Acoustic” pojawiło się sześć kompozycji rozpisanych wyłącznie na fortepian i wiolonczelę. Jest to bardzo osobista podróż w czasie i przestrzeni. Marc Euvrie odwiedził różne miejsca na świecie: Cisjordan – Palestyna, Rondane – Norwegia, Katalonia – Hiszpania, Treblinka – Polska, Exarchia – jedna z dzielnic Aten i domalował do nich swoje dźwiękowe pejzaże. Niekiedy twórczość Francuza mocno kojarzy się muzyką filmową w stylu Michaela Nymana i Philipa Glassa. Pojawiły się także post-rockowe naleciałości bliskie Godspeed You Black Emperor. Euvrie również sięga głęboko do muzycznych korzeni, więc można doszukać się w jego kompozycjach wpływów Claude’a Debussy’ego czy J.S. Bacha.

Profil na Facebooku »

EnsembleEconomique_MeltIntoNothing

Ensemble Economqiue – „Melt Into Nothing” (27.06.2014 | Denovali)

Ciężko jest nadążyć za Brianem Pyle, gdyż sporo nagrywa, ale najczęściej pod nazwą Ensemble Economqiue. Kalifornijczyk znany jest z wielu znakomitych wydawnictw oscylujących na styku ambientu, noise’u, industrialu czy syntezatorowego grania z okolic new wave. Pod koniec ubiegłego roku Pyle wydał bardzo dobry krążek – „Light That Comes, Light That Goes” (Denovali), na którym nieco zbliżył się do twórczości Tima Heckera.

Na albumie „Melt Into Nothing” Amerykanin pokazał się z innej strony. Nie zabrakło syntezatorów i miarowych uderzeń automatu perkusyjnego („Your Lips Against Mine”, „Fade For Miles”), lecz pojawiło się znacznie więcej gitarowych brzmień. W utworze „Hey Baby” Pyle zręcznie połączył delikatną syntezatorową elektronikę w stylu 4AD z bardziej drapieżną gitarową estetyką bliższą dokonań Neila Younga (szczególnie z okresu ścieżki dźwiękowej do filmu „Truposz”). W dwóch fragmentach słyszmy także kobiece głosy: DenMother i Sophii Hamadi. „Make-Out in the GDR” to gitarowe sprzężenia przeplecione transowym rytmem i eterycznymi partiami syntezatorów. Z kolei nagranie „Never Gonna Die” skojarzyło mi się ze starym, dobrym Dead Can Dance. Myślę, że krążek „Melt Into Nothing” ucieszy także miłośników takich grup jak HTRK czy Tamaryn.

Profil na Facebooku »

 

Strona Denovali Records »Profil na Facebooku »

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

1 Komentarz

  1. Wład Palownik

    Smętne i nudne. Po prostu.