Enchanted Hunters – Dwunasty Dom
Krzysiek Stęplowski:

Czasem naprawdę warto czekać. Warto wypatrywać, nawet latami, jeśli tylko cierpliwość nagrodzona ma być w taki sposób.

Ecnahnted Hunters Dwunasty Dom
Rrose – Hymn To Moisture
Paweł Gzyl:

Techno w stylu Marcela Duchampa.

Trzaska/Mazurkiewicz/Szpura – North Meridian
Jarek Szczęsny:

Można się spocić od samego słuchania.

Giant Swan – Giant Swan
Paweł Gzyl:

Czy znany ze świetnych koncertów duet sprawdził się również w studiu?

Floating Spectrum – A Point Between
Jarek Szczęsny:

Cyfrowy pomnik przyrody.

Bleu Roi – Dark/Light
Łukasz Komła:

Wiosną ubiegłego roku wsłuchiwaliśmy się w singiel szwajcarskiego projektu Bleu Roi, a przed kilkoma dniami ukazała się ich nowa EP-ka „Dark/Light”, którą przybliżamy i jednocześnie o niej rozmawiamy z Jennifer Jans.

Traversable Wormhole – Regions Of Time
Paweł Gzyl:

Adam X wraca do projektu sprzed dekady.

Sudan Archives – Athena
Jarek Szczęsny:

Do diabła z dobrymi radami.

Planetary Assault Systems – Plantae
Paweł Gzyl:

W stronę psychodelii.

Sleep D – Rebel Force
Paweł Gzyl:

Muzyczny zapach minionego lata.

Levitation Orchestra – Inexpressible Infinity
Jarek Szczęsny:

Podpalacze wzniecają eutymię.

Innercity Ensemble – IV
Jarek Szczęsny:

Luz i bogactwo.

Grischa Lichtenberger – RE:PHGRP
Paweł Gzyl:

Free jazz w „rasterowej” wersji.

Jónsi & Alex Somers – Lost and Found
Jarek Szczęsny:

Dla przyjemnego słuchania.



Nadim Mishlawi

Kontynuujemy przetrząsanie libańskiej sceny eksperymentalnej.

Nadim Mishlawi to kompozytor, artysta dźwiękowy i reżyser filmowy mieszkający w Bejrucie. Już w trakcie studiów na miejscowym Uniwersytecie Sztuk Pięknych zafascynowała go muzyka elektroniczna. Od 2006 roku Nadim zajmuje się tworzeniem ścieżek dźwiękowych do filmów. Współpracował przy kilku produkcjach z dokumentalistą Mohamadem Soueidim. W tym samym roku założył studio specjalizujące się w postprodukcji dźwięku. W 2011 roku muzyka Mishlawiego do filmu „Stray Bullet”, w reżyserii George’a Hachema, została wyróżniona na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Aubagne we Francji.

Debiut reżyserski Mishlawiego pojawił się na ekranach dwa lata temu. W filmie dokumentalnym pt. „Sector Zero” mamy ponurą historię dzielnicy Karantina – znajdującej się na obrzeżach Bejrutu, która posłużyła jako metafora umożliwiająca opowiedzenie o burzliwej przeszłości współczesnego Libanu. Obraz otrzymał pierwszą nagrodę na festiwalach w Dubaju i Berlinie. Z kolei w jego eksperymentalnym filmie krótkometrażowym pt. „Echoes in a Room With No Walls” (2013) można usłyszeć archiwalne nagrania pochodzące z libańskiej wojny domowej.

W kwietniu tego roku Nadim Mishlawi opublikował swój debiutancki materiał. Wydawnictwo „Works” składa się z trzech płyt kompaktowych, które zostały wydane przez libańską oficynę Annihaya Records.

Nagrania z pierwszego krążka „Dreams of the Primitive” oscylują gdzieś na styku post-rocka, muzyki klasycznej, jazzu i elektroniki. W wielu miejscach mam skojarzenia z muzyką amerykańskiego Hammocka czy produkcjami z Bedroom Community. Sam tytuł płyty odnosi się do filmu dokumentalnego Wernera Herzoga – „Jaskinia zapomnianych snów”.

Na drugim albumie „Memories of Things To Come” Mishlawi nawiązuje do okresu wojny domowej w Libanie, w trakcie której jego rodzice zarejestrowali mnóstwo nagrań na taśmie magnetofonowej. Nagrywali różnego rodzaju wywiady, a także dźwięki otoczenia uchwycone podczas uroczystości odbywających się w ich domu. Nadim w bardzo subtelny sposób przemyca do swojej twórczości efekty pracy swoich rodziców. Longplay zawiera dziewięć kompozycji pozostających z dala od banalnych rozwiązań i efekciarstwa. Trzecia płyta „Sonotechture I & II” z kolei pomieściła dwa długie utwory zbudowane na powoli rozwijających się dronach płynnie przechodzących w delikatny noise i ambient, wspomagany przez minimalistyczny rytm.

 

Strona wytwórni Annihaya Records »Profil na Facebooku »Słuchaj na Soundcloud »

 

 

 

Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

komentarze 2

  1. luke

    jest gdzieś jakiś odsłuch całości?
    do kupienia znalazłem tylko na jednej polskiej stronie i to za 3 stówy :/