Wpisz i kliknij enter

Vakant – 10 Years Part I & II

Manifest nowego minimalu.

Dziesięć lat w muzycznym show-biznesie to dzisiaj nie lada osiągnięcie. Może je sobie zapisać na własne konto Alex Knoblauch, który dokładnie dekadę temu otworzył podwoje swej berlińskiej tłoczni o nazwie Vakant. W 2004 roku królował minimal – publikowane przez nią nagrania idealnie wpasowały się więc w swój czas.

Dzisiaj sytuacja na klubowym rynku wygląda zgoła inaczej. Mimo to Vakant nadal działa – i to z dużym powodzeniem. Kiedy wielkim sukcesem okazał się showcase wytwórni w klubie Watergate – a potem w ręce Alexa wpadło kilka świetnych nagrań premierowych – postanowił on uczcić dziesięciolecie swej tłoczni dwoma winylowymi kompilacjami. Jak czternaście zamieszczonych na niech utworów definiuje obecną wizję muzyki spod znaku Vakant?

Pierwsza część kolekcji ma zdecydowanie lżejszy ton. Otwierający całość „Midnight Hour” Anonyma to jedno z najlepszych nagrań w zestawie. Minimalowy bit opleciony dubowymi korozjami i podrasowany onirycznym pasażem klawiszy idealnie wyznacza dalszy ton płyty. Bardziej oszczędny charakter ma „Orchestra De Calculatorae” Premiesku – czerpiąc swą energię z glitchowych efektów o przestrzennym tonie.

Mocna pulsacja o deep house’owym metrum wywiedziona z dawnych produkcji Maurizio stanowi o sile „Machinera” w wykonaniu duetu Livio & Roby. Z kolei Mathias Kaden wprowadza w swym „Deep & Wise” tribalowe ozdobniki – uzupełniając je w naturalny sposób ciepłą elektroniką. Dla kontrastu „Rewind” DeWalty zaskakuje zimnymi brzmieniami o industrialnym szycie – oczywiście wpisanymi w minimalowy kontekst rytmiczny.

Belgijski producent ukrywający się pod egzotycznym szyldem Sons Of Tiki stawia w „Loraine” na miękki puls – ozdabiając go ciekawymi wariacjami na temat kobiecego głosu. W „Cam Kale” Tolgi Fidana znów uderza mocno zdubowany bit – wnosząc ze sobą tęskna melodię zakodowaną w łagodnym pasażu syntezatorowym.

Drugi zestaw jest dedykowany mocniejszej rytmice. „Executive Realness” Alexa Smoke’a to już techno – ale jeszcze w swej minimalowej odsłonie, łączącej przetworzone głosy i pobrzękujące akordy. Ale „Monasterio” duetu Cesare Vs Disroder eksploduje już twardymi bitami oplecionymi laboratoryjnym loopem – niczym klasyczne nagrania Jeffa Millsa i Roberta Hooda sprzed dwóch dekad.

„Bones” w wykonaniu włoskiego producenta działającego jako Avatism ma zdecydowanie bardziej współczesny ton – ze względu na połączenie galopującego rytmu z horrorowymi zawodzeniami. Kapitalnie wypada „Organ Donation” w wykonaniu Anonym Pres. DLS – perfekcyjnie syntetyzując zbasowane bity z rozdrganymi akordami o post-punkowej barwie.

Nico Furrman w kompozycji „Ferroxide” zaskakuje zręczną ekwilibrystyką, żonglując cytatami zarówno z klasycznego rave’u, jak i współczesnego EDM. Z masywnego techno nie rezygnują również połączone siły projektów Clockworks i Avatism jako CW/A– stawiając na solidną bombardierkę zwalistymi bitami i metalicznymi efektami. I na finał kolejna perełka – klubowy killer „What Do You Know About Acid House Music?” Quantum Entanglement, w dowcipny sposób igrającymi z kanonem brzmień rodem z Chicago.

Właściwie można uznać te czternaście nagrań z katalogu Vakant za manifest nowego minimalu. Bo z jednej strony mamy tu do czynienia z odważnymi odwołaniami do klasyki gatunku – ale z drugiej śmiałe podejście producentów związanych z wytwórnią do dźwiękowej materii sprawia, że zyskuje on ekscytująco odświeżony blask. Jeśli pojawi się w tym roku więcej tego typu produkcji – i zwrócą na nie uwagę opiniotwórcze serwisy – niewykluczone, że będziemy mieli do czynienia z niespodziewanym revivalem minimalu. To by dopiero była niespodzianka!

Vakant 2015

www.vakant.net

www.facebook.com/vakantrecords

www.soundcloud.com/vakant







Jest nas 14 000 na Facebooku:


Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Polecamy