Wpisz i kliknij enter

Fis – From Patterns To Details

Dźwiękowy hiperrealizm.

Zanim Oliver Peryman wyemigrował z rodzinnej Nowej Zelandii do Berlina, był mocno zaangażowany w lokalną subkulturę soundsystemową. Pasja do głębokich basów i dudniących bitów zaprowadziła go oczywiście do nowszych form tego rodzaju ekspresji – drum’n’bassu, dubstepu i grime’u. Stąd pierwsze nagrania producenta firmowane pseudonimem Fis publikowały najważniejsze wytwórnie specjalizujące się w eksperymentowaniu z tymi gatunkami – Samurai Horo, Tri Angle i Exit.

Pełnię możliwości tkwiących w dekonstrukcji takich brzmień objawił Peryman jednak dopiero na swym debiutanckim albumie. „The Blue Quicksand Is Going Now” wprowadził go do wąskiego grona nieustraszonych poszukiwaczy nieznanych nikomu wcześniej dźwięków. Potwierdzeniem uznania dla Fisa ze strony elektronicznej sceny był jego ubiegłoroczny występ na Atonal Festivalu – niestety nie do końca udany ze względu na niefortunną awarię wizualizacji. Nowozelandczyk na pewno jeszcze sobie jednak powetuje tamten falstart – bo oto ukazała się jego nowa płyta.

„From Patterns To Details” zawiera siedem kompozycji, które wyjątkowo trudno poddają się opisowi. To elektroniczna abstrakcja – ale mocno zakorzenia z jednej strony w bass music, a z drugiej – w ambiencie. Przejawem tych pierwszych brzmień są dziwaczne konstrukcje rytmiczne, wyselekcjonowane i przetworzone, ale nadal tchnące duchem klasycznego dubstepu („Independently Together”). Ilustracyjną elektronikę dostajemy tu również w wersji mocno podrasowanej, kiedy zza cyfrowych deformacji dobiegają strzeliste partie epickich syntezatorów o lodowatym tchnieniu („Heart Wash”).

Te dwa rodzaje dźwięków nie wyczerpują jednak inwencji twórczej Nowozelandczyka. Przede wszystkim sięga on bowiem po różne odmiany noise’u – zarówno wściekłe eksplozje cyfrowego hałasu („Root Collar”), jak i bardziej statyczne strumienie ziarnistego szumu („SeaPR”). Mnóstwo tu również efektów niewiadomego pochodzenia: wokaliz, odgłosów przyrody, elektronicznych preperacji, szeleszczących glitchów, które tworzą hiperrealistyczny krajobraz dźwiękowy, w którym zwykłe stukanie czy szum urastają do monumentalnych brzmień („Treat Inner Eris”).

Tego rodzaju ambient ma ogłuszającą moc – bo czerpie ją z zupełnie sobie przeciwstawnych estetyk: noise’u, industrialu czy dubstepu. Efekty są oszałamiające, szczególnie, kiedy słucha się tej muzyki głośno. Nic dziwnego, że „From Patterns To Details” ukazuje się nakładem brytyjskiej wytwórni Subtext – wszak to jej założyciele – James Ginzburg i Paul Jebenasam – przekuli swe dawne fascynacje wczesnymi emanacjami bass music w potężne struktury dźwiękowe o awangardowym tonie, zwane dziś power ambientem.

Subtext 2016

www.subtextrecordings.net

www.facebook.com/subtextrecordings







Jest nas 14 000 na Facebooku:


Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Polecamy