Sarathy Korwar – More Arriving
Jarek Szczęsny:

Muzyka migracji.

Sandro Perri – Soft Landing
Jarek Szczęsny:

Chłód melodii.

Rhys Fulber – Ostalgia
Paweł Gzyl:

„I’m living in the 80s”

IRAH – Diamond Grid
Przemysław Solski:

Siatka utkana z ciekawości.

Strycharski Kacperczyk Szpura – I love you SDSS
Jarek Szczęsny:

Oglądanie nerwów.

!!! (Chk Chk Chk) – Wallop
Mateusz Piżyński:

Ciężkość punka z lekkością funka.

cover
Barker – Utility
Paweł Gzyl:

Transhumanistyczne przyjemności.

Monya – Straight Ahead
Paweł Gzyl:

Industrialne techno o pozytywnej energii.

Wojciech Golczewski – The Priests Of Hiroshima
Jarek Szczęsny:

Ścieżka dźwiękowa dla ery atomowej.

Múm – Yesterday Was Dramatic – Today Is OK
Paweł Gzyl:

Klasyk emotroniki.

Hildur Guðnadóttir – Chernobyl (OST)
Jarek Szczęsny:

Wyobrazić sobie niewyobrażalne.

Pruski – Black Birds
Jarek Szczęsny:

Wyszlifowany onyks.

Jaromir Kamiński, Rafał Warszawski, Palms Palms, Break Janek
Ania Pietrzak:

Beats & breaks idealne na koniec wakacji…

Lech Nienartowicz – Wrażenia i Mechanizmy
Jarek Szczęsny:

Pierwsze wrażenie.



Adam Michalak – Decay

Rozpadająca się struktura przynosi nowy porządek.

Ambientowe dokonania Michalaka sprzed ponad pięciu lat dobitnie pokazały, że jest to artysta niezwykle wrażliwy na dźwięk oraz niesioną przez niego moc. Ostatnimi czasy można było zauważyć zwrot artysty w stronę bardziej zrytmizowanych kompozycji, które na szczęście zachowały swoją unikatowość z poprzednich albumów. Współpraca z Damianem Stańczykiem i Byllym przyniosła światu muzyczną platformę do poszukiwania niezbadanych jeszcze okolic technicznego gatunku – The Other Way. Do kolaboracji zaproszono wytrawnego eksploratora oraz uznanego specjalistę – Michała Wolskiego, dzięki czemu powstałe dzieło nabrało ostatecznego kształtu.

Decay I przenosi nas na szczyt skąpanej w chmurach góry, gdzie demoniczny syntezator zapowiada potężną burzę. Silny wiatr sprowadza na to miejsce tektoniczne uderzenia stopy oraz psychodeliczne zakłócenia. Remiks Wolskiego to prawdziwy majstersztyk. Stopę podbito masywnym sub-basem oraz obniżono zakresy szumiących syntezatorów. Jedna z błyskawic uderzyła w stalową konstrukcję góry, wyłamując tym samym jej znaczną część. Pozostałe żelazne łańcuchy skowyczą razem z tętniącymi modularami. Po czwartej minucie mamy do czynienia jakby z odwróconym bitem, gdzie występują liczne oddalenia i przybliżenia wrażenia słuchowego. Muzyka Wolskiego okrąża górę i niczym trąba powietrzna zasysa wszystko w głąb nieznanego.

Decay II jest zapisem spadających głazów w głąb doliny przy akompaniamencie pulsującego i syntetycznego basu. Deszcz hi-hatów zapowiada perkusyjne clapy oraz zwiastuje zwrot w tribalowe tematy. Wyraźnie widać to w Decay III, gdzie oniryczny wstęp o delikatnie dubowej proweniencji wyprowadzono w stronę plemiennych brzmień.

Połowy dawnej skały już nie widać, natomiast można dostrzec zarysowującą się nową strukturę. Rozhuśtany bit w Decay IV przynosi zawieszone na filtrze delay’a syntezatory oraz tykające werble z odrobiną echa. Stylowo w stronę acid, więc i wizja spójna, gdyż moim oczom ukazała się rosnąca góra z towarzyszącymi jej wybuchami lawy. To wulkan, który wyrósł w miejscu dawnej góry. Precyzyjny pokaz rozpadu oraz tworzenia. Jak najbardziej warte sprawdzenia!

The Other Way | 17-10-2016

The Other Way na FB

Adam Michalak na FB

BYLLY na FB

Michał Wolski na FB

 

 

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.