Wpisz i kliknij enter

Der Zyklus – Renormalon

„Każda wystarczająco zaawansowana technologia jest nieodróżnialna od magii” – Trzecie Prawo Clarke’a*

Artyści niedostępni, enigmatyczni i zdystansowani stanowią sól tej ziemi. Dobrze bowiem wiedzą, że cała ta otoczka związania z szeroko pojętą sztuką – zainteresowanie mediów, uwielbienie fanów, nadmiar kasy, absurdalna sława i nieustanne pieszczenie ego – odciąga uwagę od aktu tworzenia. Wiedzieli to J.D. Salinger, David Bowie i Stanley Kubrick. Wie to również Gerald Donald, istny człowiek-techno/electro i spiritus movens legendarnych projektów Drexciya (wraz z Jamesem Stinsonem), Dopplereffekt, Arpanet, Japanese Telecom, NRSB-11 i wielu innych.

Jak wielu – dokładnie nie wiadomo, bo Donald to człowiek szalenie tajemniczy i skryty, jeśli chodzi o udział w zespołach, które współtworzy: „Nie potwierdzę bezpośrednio zaangażowania w żaden projekt. Zostawię to pytanie otwarte do interpretacji. Najważniejsza zawsze była muzyka i sam koncept. Podtrzymuję tę filozofię”. Wierny pierwotnym ideałom techno, gdy muzyka była istotniejsza niż twórca, na koncertach występuje z zamaskowaną twarzą. Nazywany często „afrofuturystą”, sam nie chce być utożsamiany z żadną konkretną narodowością.

Wiadomo jednak, że jednym z producenckich aliasów Donalda jest Der Zyklus. Pod tym szyldem ukazało się kilka EPek w latach 1998-2015 i album „Biometry” (2004). Longplay porażał chłodem i obcością, przypominając dźwiękowy zapis miliardów procesów zachodzących w sercach procesorów. Najnowszy wypust pod tą nazwą idzie jeszcze dalej w swej bezkompromisowości. O ile jego poprzednik od biedy mógł ukazywać sztuczną inteligencję w powijakach – o tyle „Renormalon” to A.I. na chwilę przed wciśnięciem guzika z napisem „Wymazać ludzkość”.

Otwierający całość „Visible Spectrum” roztacza taką atmosferę, że przeludnione i spowite smogiem Los Angeles A.D. 2019 z „Blade Runnera” jawi się w kontraście jako miejsce całkiem przyjemne. Porównanie nie jest przypadkowe – w pierwszych scenach rzeczonego filmu kadr wypełnia oko w powiększeniu. Tymczasem „Visible Spectrum” to nic innego jak światło widzialne, czyli ta część promieniowania elektromagnetycznego, którą odbiera ludzkie oko. Wszystkie tytuły na „Renormalon” nawiązują do nauki i technologii, prawdopodobnie źródeł pasji i lęku dla Donalda.

W „Interference Pattern” (zjawisko nakładania się fal) gorączkowy rytm przypomina odgłos tajemniczego mechanizmu. „Spatial Multiplexing” (rodzaj transmisji danych) brzmi jak alarm sygnalizujący pożar reaktora. „Diffeomorphism” (nazwa funkcji matematycznej) to przebój z dyskoteki przyszłości. Jest też paranoiczny „Photopolymer” (polimer zmieniający się pod wpływem światła) i drone’owy „Optical Distortion” („wada układów optycznych polegająca na niejednakowym powiększaniu lub zmniejszaniu poszczególnych części obrazu”, jak podaje słownik PWN).

Eksploracja zimnych matematycznych przestrzeni wywołuje mieszane uczucia. Ta zalgorytmizowana muzyka uwiera i nie daje spokoju, a jednocześnie brak ludzkiego pierwiastka sprawia, że trudno o trwały punkt zaczepienia. Nic dziwnego, że członkowie Der Zyklus – Heinrich Mueller (czyli Gerald Donald), Elena Sizova i Olga Karelkina – figurują na obwolucie jako „technicy”, a nie „muzycy” czy nawet „twórcy”. Z drugiej strony, czy nie w takich czasach właśnie żyjemy? W dobie rzeczywistości rodem z „Mr. Robot” i „Black Mirror”, „Renormalon” to coś (re)normalnego.

WéMè Records | 2016

* Prawa Clarke’a (eng.)







Jest nas 14 000 na Facebooku:


Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Inline Feedbacks
View all comments
jędrek
jędrek
4 lat temu

Dobry opis . To chyba a raczej na pewno najbardziej dystopijny projekt tego pana . Groźny . Lecz nie pozostawiający słuchacza obojętnym – to na bank.

Polecamy