Jeff Parker & The New Breed – Suite For Max Brown
Łukasz Komła:

Projekcja magicznych obrazów.

Various Artists – Air Texture Vol. VII
Paweł Gzyl:

Rrose i Silent Servant serwują ambient? Niemożliwe!

Siavash Amini & Saåad – All Lanes Of Lilac Evening
Jarek Szczęsny:

Bez szwów.

Villaelvin – Headroof
Jarek Szczęsny:

Tylko bardziej.

Juno – Young Star
Jarek Szczęsny:

Infiltracja jazzu.

Lonker See – Hamza
Jarek Szczęsny:

Zawsze krok przed nami.

Men With Secrets – Psycho Romance And Other Spooky Ballads
Paweł Gzyl:

Erudycyjne ćwiczenie z ejtisowego electro.

Riverrun – The Same Silent Hill
Przemysław Solski:

Muzyka z krajobrazu.

Yogtze – Yogtze
Jarek Szczęsny:

Będzie filmowo.

Wacław Zimpel – Massive Oscillations
Jarek Szczęsny:

Letarg duchowy.

Hula – Shadowland
Paweł Gzyl:

Jak ambient przenikał industrial.

Nicolas Godin – Concrete and Glass
Mateusz Piżyński:

Elektroniczny aksamit, który już dobrze znamy.

Ghost In The Machine – Breaking The Seal
Paweł Gzyl:

Czego można się spodziewać po płycie, na której jeden z utworów nosi tytuł „Napalm Breath”?

Jachna/Ziołek/Buhl – Animated Music
Jarek Szczęsny:

Poszerzanie improwizacyjnej wrażliwości.



Sharif Sehnaoui / Adam Gołębiewski – Meet The Dragon

Skrzyżowanie kultur w awangardzie.

Sharif Sehnaoui (gitarzysta, improwizator, wydawca, organizator) to jedna z najważniejszych postaci libańskiej sceny eksperymentalnej. Pod koniec lat 90. wraz z Mazen Kerbajem wytyczał nowe ścieżki na polu bejruckiej awangardy, choć w bardzo niesprzyjających warunkach, m.in. wojna domowa, która zmusiła Sehnaouiego do wyjechania z kraju. Osiadł w Paryżu. Tam spędził dziesięć kolejnych lat swego życia, ale niedawno postanowił wrócić do Libanu.

W maju tego roku na antenie radiowej Dwójki w audycji „Rozmowy improwizowane” można było usłyszeć znakomity wywiad Janusza Jabłońskiego i Tomasza Gregorczyka z Sehnaouim. Improwizator dużo opowiadał o swoich początkach, koncertowych wrażeniach czy filozofii (ukończył ten kierunek). Dzielił się swoimi spostrzeżeniami na różne tematy. Jednym słowem: fascynująca rozmowa! Należy także pamiętać, że Libańczyka jest wydawcą – prowadzi dwie bardzo ważne wytwórnie: Al Maslakh i Annihaya. Na Nowej Muzyce opisywałem wydawnictwa z obu oficyn. Jest również współorganizatorem zasłużonego festiwalu w Bejrucie nazywającego się Irtijal. Organizuje go od 2000 roku z Kerbajem.

Adam Gołębiowski (perkusista, improwizator, muzykolog, socjolog) to według mnie jeden z najbardziej kreatywnych improwizatorów na rodzimej scenie, w dodatku odnajdujący się na wielu płaszczyznach (współpracował m.in. z Matsem Gustafssonem, Yoko Ono, Thurstonem Moorem, Augusti Fernandezem). Wiosną br. widziałem go w duecie z Piernikowskim (Syny) na koncercie w Białymstoku w ramach Underground/Independent. Wprowadzili zgromadzonych w kapitalny, potwornie mroczny i rozrywający wnętrzności trans (szczególnie od strony rytmicznej, ocierającej się o pierwotne instynkty). Z kolei dwa lata temu Gołębiewski wydał solowy album „In Front of Their Eyes”, na którym eksperymentował z 18-calowym bębnem. Idąc dalej, w 2016 roku Bocian Records opublikowała jego wspólny longplay nagrany z Fredem Lonbergiem-Holmem (tutaj pisałem).

Koncertowa płyta Sehnaouiego i Gołębiewskiego – „Meet The Dragon” wydana została przez nowo powstałą polską wytwórnię UZNAM. Ich występ zarejestrowano w poznańskim klubie MDK Dragon w 2015 roku. Album wypełniła ponad czterdziestominutowa, swobodna improwizacja o zmiennej dramaturgii – od intensywnego, fizycznego wydobywania „zgiełku” z instrumentów (gitara w wielu momentach dopełnia rytmiczną warstwę), po balansowanie na granicy ciszy i niepokojących szmerów czy pisków. Jestem przekonany, że sonorystyczno-improwizowana przestrzeń, jaką artyści uzyskali na „Meet The Dragon”, zaskoczy swoją intensywnością, niejednolitością struktur i brzmień, niejednego fana muzyki improwizowanej.

01.06.2017 | UZNAM

 

 

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze