Rafael Anton Irisarri – Peripeteia
Jarek Szczęsny:

Ambient wagi ciężkiej.

Bouchons d’oreilles – Stray Dog with a Collar
Jarek Szczęsny:

W połowie drogi.

Chouk Bwa & The Ångströmers – Vodou Alé
Łukasz Komła:

Voodoo z przyszłości.

Ben Lukas Boysen – Mirage
Jarek Szczęsny:

Pokaz iluzji.

Siema Ziemia – Siema Ziemia
Jarek Szczęsny:

Dodatkowe skurcze mięśni.

Fluxion – Perspectives
Paweł Gzyl:

Nostalgia po grecku.

Lawrence English – Lassitude
Jarek Szczęsny:

Doskonała pustka.

Elysia Crampton – ORCORARA 2010
Jarek Szczęsny:

Niepowstrzymana losowość.

Kaitlyn Aurelia Smith – The Mosaic of Transformation
Jarek Szczęsny:

Cały zestaw radosnych nastrojów.

Phillip Sollman – Monophonie
Paweł Gzyl:

Muzyczna maszyneria.

Vladislav Delay & Sly Dunbar & Robbie Shakespeare – 500-Push-Up
Paweł Gzyl:

„Rakka” uzupełniona o dubowy puls.

Zguba – Pomór
Jarek Szczęsny:

Nieustający marsz kostuchy.

Richu M – House Of The Vaporising Sun
Bartek Woynicz:

Ten tytuł mówi wszystko.

Maenad Veyl – Reassessment
Paweł Gzyl:

Muzyka z sali operacyjnej.



Chrissy – Resilience

Rave dla muzycznych erudytów.

Chrissy Shively to muzyczny geek. Pochodzi z Chicago – a to pozwoliło mu być świadkiem wszystkich fluktuacji w miejskim undergroundzie, dzięki którym poznaliśmy różne odmiany muzyki tanecznej – od house’u po footwork. Do tego dobija obecnie do czterdziestki, co oznacza, że z powodzeniem didżejuje już od dwóch dekad, w tym w słynnym klubie Wietrznego Miasta – Smart Barze. Wiedza o klasyce muzyki tanecznej, którą w tym czasie nabył, pozwoliła mu rozkręcić dwa popularne blogi w internecie – My Year Of Mixtapes i My Year Of Edits.

Jako producent zaczynał w połowie minionej dekady, tworząc jungle. Szybko dał się dał się jednak poznać jako spec od chicagowskiego ghetto house’u – i taką właśnie ekspresyjną oraz zawadiacką muzykę zawierały trzy albumy, które wydał pod pseudonimem Chrissy Murderbot. Za bardziej tradycyjnie pojmowaną wersję gatunku wziął się nieco później, bo dopiero na początku tego dziesięciolecia. Efektem tego była seria winylowych singli, które opublikował jako Chrissy. Tej jesieni ukazały się trzy jego takie wydawnictwa, które teraz składają się w wersji cyfrowej na debiutancki album.

Większość tego materiału to muzyka, która ma swoje korzenie w przełomie lat 80 i 90. Mamy tu więc przede wszystkim dynamiczny house podszyty podłamaną rytmiką, w której jest miejsce na soniczne klawisze, melodyjne piano i wokalne sample („Like A Fantasy” czy „Do What You Feel”). Od czasu do czasu Chrissy sięga też po rozwibrowany breakbeat opleciony dubowymi lub funkowymi basami („I Still Remember”) oraz melodyjne disco, ozdobione śpiewem zaproszonych wokalistek („Your Ghost”). Erudycję artysty objawiają dowcipne cytaty z klasyki rave’u – „Dominatora” Human Resource w „2CI Fridays” czy „Anasthasii” T99 w „We Need Love”.

Najbliżej tego rodzaju muzyce do dokonań zapomnianym już wykonawców reprezentujących pierwszą falę nowej muzyki tanecznej z Wysp Brytyjskich z początku lat 90. – jak Shades of Rhythm, N-Joi czy Bizzare Inc. W swoim czasie królowała ona nie tylko na nielegalnych rave’ach w plenerze czy w podziemnych klubach, ale również na radiowych listach przebojów czy w wieczornych programach MTV. Chrissy zachował o niej pamięć – i dziś przypomina nam tego typu granie, udowadniając, że po ćwierć wieku brzmi ono znów świeżo i porywająco. Nie znacie? To posłuchajcie „Resilence”.

Chiwax 2018

www.facebook.com/RAWAXMUSIC

www.chrissytrax.com

www.facebook.com/chrissytrax

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze