Juno – Young Star
Jarek Szczęsny:

Infiltracja jazzu.

Lonker See – Hamza
Jarek Szczęsny:

Zawsze krok przed nami.

Men With Secrets – Psycho Romance And Other Spooky Ballads
Paweł Gzyl:

Erudycyjne ćwiczenie z ejtisowego electro.

Riverrun – The Same Silent Hill
Przemysław Solski:

Muzyka z krajobrazu.

Yogtze – Yogtze
Jarek Szczęsny:

Będzie filmowo.

Wacław Zimpel – Massive Oscillations
Jarek Szczęsny:

Letarg duchowy.

Hula – Shadowland
Paweł Gzyl:

Jak ambient przenikał industrial.

Nicolas Godin – Concrete and Glass
Mateusz Piżyński:

Elektroniczny aksamit, który już dobrze znamy.

Ghost In The Machine – Breaking The Seal
Paweł Gzyl:

Czego można się spodziewać po płycie, na której jeden z utworów nosi tytuł „Napalm Breath”?

Jachna/Ziołek/Buhl – Animated Music
Jarek Szczęsny:

Poszerzanie improwizacyjnej wrażliwości.

Recondite – Dwell
Ania Pietrzak:

Chłodna obserwacja rzeczywistości.

Silent Witness – Silent Witness
Łukasz Komła:

Cisi obserwatorzy o wielkiej wyobraźni.

Phase Fatale – Scanning Backwards
Paweł Gzyl:

Dźwięk jako broń.

Stefan Węgłowski – To co ukryte
Jarek Szczęsny:

Puszczony zza mgły.



cover

!!! (Chk Chk Chk) – Wallop

Ciężkość punka z lekkością funka.

Podobno chcą by wymawiać ich nazwę dowolnie, używając jednozgłoskowego dźwięku jaki nawinie się sam na język. Wychodzi z tego coś a la przywołanie kota, np. tego z okładki.

Pochodzą z Kalifornii a na chwilę obecną są już mocno zadomowieni w Nowym Jorku. „Wallop” to ich ósmy album, który wypełniony jest po brzegi rozwibrowaną, tętniąca, dance-punkową energią.

Po bardzo dobrze przyjętym koncercie w ramach festiwalu Tauron Nowa Muzyka w 2017, zespół wrócił do Polski w listopadzie 2018 r. by zagrać dwa koncerty – w Warszawie i Krakowie. Bezsprzecznie była to okazja do znacznego poszerzenia grona odbiorców w naszym kraju.

„Wallop” została płytą minionego tygodnia w Programie Alternatywnym w Trójce, a najczęściej granym kawałkiem był „Serbia Drums”. Zdaje się, że to najbardziej chwytliwy moment na krążku, wszystko za sprawą wyrazistej melodii, która zawsze jeżeli chodzi o formulę piosenki, jest bardzo istotnym elementem.

Mimo punkowego pierwiastka, ta płyta jest naprawdę bardzo taneczna, zorientowana na ruch, puls, mocny rytm, a momentami odwołuje się do bardzo pogodnych, funkowych elementów. Pewna nieregularność i nieprzewidywalność perkusji i sposobu samplowania sprawia, że jest to mimo taneczno-rozrywkowego charakteru, wciąż album z półki niezależnej.

Mocnym momentem na „Wallop” jest utwór „UR Paranoid”. Łączy on nowoczesne brzmienie z klasycznym najntisowym breakbeatem. Dużo się na nim dzieje i lepiej go posłuchać głośno. Jego brudny, klubowy nerw sprawia wrażenie, że pozorny chaos zdominował kompozycje, dając w efekcie coś migotliwego, pourywanego, szalonego a wręcz pijanego. Cóż, samo słowo „wallop” oznacza z jednej strony uderzenie, cios, łomot, a z drugiej nieformalnej – piwko, browarek.

Szósty w ramach nakładu prestiżowej wytwórni Warp, „Wallop” kontynuuje muzyczną ścieżkę wykrzykników nie zbaczając w inne stylistyczne rejony. Nadal obierają za azymut mocną, skoczną energie, która chyba najlepiej objawia się na scenie podczas występów na żywo.

!!! (Chk Chk Chk)
!!! (Chk Chk Chk) Facebook
Warp Records

30.08.2019 | Warp Records

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze