Villaelvin – Headroof
Jarek Szczęsny:

Tylko bardziej.

Juno – Young Star
Jarek Szczęsny:

Infiltracja jazzu.

Lonker See – Hamza
Jarek Szczęsny:

Zawsze krok przed nami. Jak ostatnio ich słuchałem to wylądowali w moim podsumowaniu najlepszych płyt 2018 roku. Mowa o zespole, którego karierę śledzę od dłuższego czasu, co natychmiast prowadzi mnie do wniosku, że albo straciłem obiektywizm względem nich albo są […]

Men With Secrets – Psycho Romance And Other Spooky Ballads
Paweł Gzyl:

Erudycyjne ćwiczenie z ejtisowego electro.

Riverrun – The Same Silent Hill
Przemysław Solski:

Muzyka z krajobrazu.

Yogtze – Yogtze
Jarek Szczęsny:

Będzie filmowo.

Wacław Zimpel – Massive Oscillations
Jarek Szczęsny:

Letarg duchowy.

Hula – Shadowland
Paweł Gzyl:

Jak ambient przenikał industrial.

Nicolas Godin – Concrete and Glass
Mateusz Piżyński:

Elektroniczny aksamit, który już dobrze znamy.

Ghost In The Machine – Breaking The Seal
Paweł Gzyl:

Czego można się spodziewać po płycie, na której jeden z utworów nosi tytuł „Napalm Breath”?

Jachna/Ziołek/Buhl – Animated Music
Jarek Szczęsny:

Poszerzanie improwizacyjnej wrażliwości.

Recondite – Dwell
Ania Pietrzak:

Chłodna obserwacja rzeczywistości.

Silent Witness – Silent Witness
Łukasz Komła:

Cisi obserwatorzy o wielkiej wyobraźni.

Phase Fatale – Scanning Backwards
Paweł Gzyl:

Dźwięk jako broń.



Lonker See – Hamza

Zawsze krok przed nami.

Jak ostatnio ich słuchałem to wylądowali w moim podsumowaniu najlepszych płyt 2018 roku. Mowa o zespole, którego karierę śledzę od dłuższego czasu, co natychmiast prowadzi mnie do wniosku, że albo straciłem obiektywizm względem nich albo są tak dobrzy. Obstawiam to drugie, rzecz jasna, a zespołem, o którym piszę jest trójmiejski kwartet Lonker See. W składzie nie doszło do zmian, a więc grają jak poprzednio: Joanna Kucharska (bas, wokal), Bartosz Boro Borowski (gitara), Michał Gos (perkusja) i Tomasz Gadecki (saksofon). Nie zmieniło się również przywiązanie zespołu do dłuższych form, ale za to muzycznie prezentują się inaczej.

W Lonker See najbardziej lubię ich wszechstronność oraz to, że nie boją się podjąć ryzyka. Pierwsze co rzuciło mi się uszy na „Hamzie” to odejście od jazzu. W to miejsce wskoczyły rockowe formy, ale nieco zniekształcone. Warto w tym miejscu podkreślić, że zespół ma nosa do wyczuwania prądów muzycznych. Wszakże w zeszłym roku dało się usłyszeć kilka bardzo zajmujących płyt z muzyką gitarową (Black Midi, Fontaines D.C. czy Nilüfer Yanya).

W jakiś tajemniczy sposób Lonker See jest zawsze krok przed nami, a ich muzyka ma silnie autorski charakter. Weźmy buzujący energią „3-4-8”. Michał Gos wykonuje tu świetną pracę, aby Gadecki i Borowski mogli hałasować. Słuchając tego utworu można się przekonać jak przechodzi się z awanturniczego hałasu w kołysankę. Przed tym utworem jest przecież dysponujący punkowym arsenałem „Gdynia 80”, którego koniec świadczy o tym, że muzycy nie lubią trzymać się kurczowo jednego gatunku.

Moją bohaterką płyty jest Joanna Kucharska. To jej wokalizom zawdzięczamy najbardziej kruche momenty. Budujący nastrój, nieco w klimacie Kuby Ziołka, „Infinite Garden”, który mógłby pretendować do miana piosenki. Natomiast tytułowa „Hamza” jest nią w sposób pełnoprawny. To ten moment, prawidłowo umieszczony w środku albumu, gdzie Lonker See prezentuje się z jak najbardziej przystępnej strony, nie tracąc swojej swobody grania.

Podobnie jest w „Put Me Out”, w którym Kucharska znów tworzy nastrój. Ileż frajdy za to przynosi „Open & Close”. Moja wyobraźnia dopuszcza do siebie scenariusz, że ktoś byłby w stanie nawet do tego potańczyć. Na samym końcu pojawia się przewrotność, o którą zespołu bym nie podejrzewał. Otóż na zakończenie swojej najbardziej spacerowej płyty kwartet funduje wyjątkowo mocny akcent w postaci „Earth is flat”. Tempo iście marszowe, mocniejsze akcenty saksofonu zakończone zostają elektronicznymi zniekształceniami. Czego chcieć więcej? Album nikogo ani niczego nie miażdży. Ukazuje Lonker See w nowej odsłonie i nowym środowisku, w którym grasują po swojemu. Ci, dla których „Hamza” będzie pierwszą okazją do zetknięcia się z kwartetem, mają szansę uznać ich za swój nowy ulubiony zespół.

Antena Krzyku | 2020
FB
FB Antena Krzyku

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze