Wpisz i kliknij enter

Gabrielle Roth – Endless Wave Volume One

Ekstatyczny taniec z Gabrielle Roth.

W tym roku mijają 24 lata od momentu ukazania się albumu amerykańskiej tancerki Gabrielle Roth – Endless Wave Volume One. Najlepszą okazją do przypomnienia bądź odkrycia (*niepotrzebne proszę skreślić) jej nagrań jest właśnie opublikowana pierwsza winylowa reedycja tego materiału przez wytwórnię Time Capsule.

Endless Waves Volume One składa się z dwunastu fragmentów, gdzie w pierwszych sześciu – Body Parts (Eternal Dance), Flowing (Dolphin), Staccato (Bushbeat), Chaos (Snake), Lyrical (Ghostdancer), Stillness (Stone Circle) – słyszymy oprócz perkusyjnej (nierzadko polirytmicznej) i syntezatorowej tkanki dźwięków czy wokalnych harmonii także instrukcje Roth odnośnie wykonywanych ćwiczeń. Druga część płyty to powiedzmy ta sama opowieść, lecz pozbawiona komentarzy artystki, z naciskiem na zaprezentowanie warstwy muzycznej – rytmiki.

Roth urodziła się w 1941 roku w San Francisco. Już od najmłodszych lat była zafascynowana uzdrawianiem i tańcem. Bardzo szybko odkryła, że jest obdarzona zdolnościami parapsychologicznymi, a także sama może wpaść w trans po prostu tańcząc. Ponoć w wieku 7 lat zobaczyła baletnicę przez szybę okna w szkole tańca i zdecydowała, że odnalazła swoje życiowe powołanie.

Naukę baletu rozpoczęła w szkole rzymskokatolickiej, choć nie był to szczęśliwy czas. Nauczana przez zakonnice z oczami wyszkolonymi do wypatrywania grzechu, gdzie jej pierwsza nauczycielka tańca biła ją kijem, ilekroć popełniła błąd. Te doświadczenia w połączeniu z jej wyłaniającą się seksualnością zapoczątkowały poważne kompleksy, które następnie doprowadził do stanu anoreksji, gdy była nastolatką.

fot. Robert Ansell

Aby pomóc sobie podczas nauki w college’u, zaczęła uczyć tańca i aktorstwa dzieci z grup wysokiego ryzyka i osoby starsze znajdujące się w różnych ośrodkach wypoczynkowych. Opisała te doświadczenia wiele lat później w swojej biografii Maps to Ecstasy: Byli moimi pierwszymi mistrzami Zen. Nauczyli mnie przewodzić, podążając. Niemożliwe było zapanowanie nad trzystoma dziećmi na placu zabaw lub pięćdziesięcioma seniorami, gdzie każdy nich miał własny świat i ustalone pomysły.

fot. Robert Ansell

Z wynikającej konieczności zaczęła improwizować – spontanicznie tworząc ruch i taniec z wykorzystaniem energii znajdującej się w pokoju lub na placu zabaw. To właśnie wtedy po raz pierwszy odkryła rytmy, w jakich płynie energia, gdy zaczęła zwracać uwagę na ruchy osób i ich nagłe zmiany, w tym intensywność i styl. Dzień po dniu podczas tych wyczerpujących improwizacji zaczęła przeczuwać, co w danej chwili zrobić, tworząc coś wyjątkowego z otrzymywanych sygnałów. Zdała sobie sprawę, że jej zadaniem jest przekierowywanie energii osób tańczących w pozytywny i kreatywny kierunek.

Następnie podjęła pracę w Agnew State Hospital – psychiatrycznej i medycznej placówce opieki nad osobami chorymi psychicznie – gdzie uczyła pacjentów tańca: Miałam pokój pełen schizofreników, gdzie każdy z nich znajdował się we własnym świecie. Jeden facet sędziował swój własny mecz baseballowy. Inny kręcił hula hop, a jeszcze inny kierował wyimaginowanym ruchem. Zastanawiając się, jak można zachęcić ich do nauki, doszła do wniosku, że nauczenie ich „tańca” w tradycyjnym rozumieniu było niewłaściwym podejściem. Zamiast tego postanowiła zmotywować pacjentów po prostu do ruchu, do wprowadzenia ich rzeczywistości w ruch. Wchodząc do ich świata czuła, że może dobierać choreografię do ich fantazji. Kiedy trwające studia Roth w college’u zaczęły wydawać się coraz bardziej bezsensowne, alternatywna edukacja zaczęła przynosić pierwsze owoce.

Po ukończeniu studiów przeniosła się do Europy, gdzie spędziła następne trzy lata. W Hiszpanii zobaczyła występ legendarnej tancerki flamenco La Chunga, która zachęciła ją do zgłębienia własnego języka ruchu i tańca. W swojej biografii Roth opisała to doświadczenie z dużą precyzją: La Chunga rozrywała mnie. Jej trans był elektryzujący. Rozpalał mnie jak ekstazy. Jej przepełniona energia uwalniała mój zapał do tańca. Rozgrzała moją osobowość pogrążoną w poczuciu winy, nieważności, złych emocjach i stanie ambiwalencji. Ona stłumiła mój „grzech pierworodny” swoimi płonącymi stopami, a ja byłam podekscytowana i przerażona, widząc moc uwolnionej pasji, skąd nie ma odwrotu.

Przekaz – że powinna tańczyć z pasją i bez ograniczeń wiekowych – był dla niej jako tradycyjnej tancerki baletowej objawieniem. Poczuła, że jest wolna od nieświadomej bezwładności i chce podążać za samoświadomością w kierunku ścieżki, na której będzie królował intuicyjny taniec jej duszy. Gdy tylko zaangażowała ciało w proste ruchy, pozwalające uwolnić wnętrze, wyeliminowała potrzebę dostosowania się do tradycyjnych form, do oczekiwań stworzonych przez kogoś innego. Wkroczyła w krainę ekstatycznego tańca.

Ekstatyczny taniec był praktykowany w całej historii ludzkości, od mitologii greckiej po szamanizm i tradycje religijne na całym świecie. Ale w tym momencie nikt nie kontekstualizował, ani nie formalizował jego roli lub funkcji we współczesnym społeczeństwie. Dla Roth ekstatyczny taniec stał się sposobem na przekroczenie osobowości i zanurzanie się głęboko w duszy. Ilekroć doświadczała uczucia bezwładności, tańczyła, aby uciec od bezpiecznych granic rozsądku.

W połowie lat 60. Roth opuściła Europę, by wrócić do Stanów Zjednoczonych. Początkowo uczyła amerykańskiej historii i aktorstwa, ale coraz bardziej pociągał ją taniec; lekcje w dzień i ekstatyczny taniec w nocy. Jednak jej ciało pod wpływem zwiększonego obciążenia przypomniało o starych ranach. Lekarz powiedział, że nigdy więcej nie będzie mogła zajmować się tańcem profesjonalnie. W wieku 26 lat był to druzgocący cios.

Po okresie depresji Roth wróciła do Big Sur w Kalifornii, dołączając do grupy w Instytucie Esalen. Esalen to działający non-profit ośrodek odnowy duchowej założony w 1962 roku przez kilku absolwentów psychologii Uniwersytetu Stanforda. Instytut odegrał kluczową rolę w rozwoju Ruchu Potencjału Ludzkiego oraz stał się centrum praktyk i przekonań, które złożyły się na ruch New Age – od religii i filozofii Wschodu po medycynę alternatywną. Wśród członków grupy można było spotkać wpływowych myślicieli tamtego czasu, m.in. filozofa Alana Wattsa, psychologa i przyszłego bohatera kontrkultury Timothy Leary’ego oraz Abrahama Maslowa – wybitnego humanistę i psychologa. Uważa się go za jednego z najczęściej cytowanych psychologów XX wieku. Jego innowacyjne podejście i ciągłe eksperymentowanie wprowadziły wiele pomysłów, które później stały się głównym nurtem psychoterapii.

W Esalen Roth poznała twórcę terapii metodą Gestalt, Fritza Perlsa. Terapia Gestalt jest egzystencjalną formą psychoterapii, kładącą nacisk na założenie, iż człowiek ma zasadniczy wpływ na swój los. Roth była zafascynowana, że uczy tańca dzieci, seniorów i pacjentów cierpiących na katatonię. Perls poprosił ją, aby rozpoczęła naukę tańca w jego grupie terapeutycznej Gestalt, gdzie wkrótce prowadziła lekcje ekstatycznego tańca dla osób z zaburzeniami psychicznymi. To były lata 60., wszystko było możliwe. Trwała rewolucja, a Roth była w jej środku.

Właśnie rozpoczął się kluczowy etap jej podróży. Została specjalistą od tańca na rezydencji w Esalen na następne trzy lata. Lekcje Roth przyciągnęły wiele osób (choć sama była zaskoczona wzbudzonym zainteresowaniem) i dały im poczucie bycia w centrum oraz rozpaliły ich wnętrza. Odkrywała, że jeśli wprawisz ludzi w ruch, wyleczą się.

Nadal nie miała nazwy na to, co robiła. Ludzie podczas jej warsztatów zmieniali swoje życie, zrywając kaftan ze swojej osobowości i burząc mury systemów obronnych. Następnie Roth odkryła nauczanie Oscara Ichazo (zmarł 26 marca 2020 r.), chilijskiego filozofa urodzonego w Boliwii, wynalazcy słynnego enneagramu osobowości i założyciela Szkoły Arica w 1968 roku (znanej też jako Instytut Arica). W tamtym czasie Szkołę Arica przeniesiono z Chile do Nowego Jorku, gdzie zaczęto prowadzić szkolenia w zakresie rozwoju psychiczno-duchowym.

Roth przeniosła się na wschodnie wybrzeże, gdzie uczyła się i pracowała w Szkole Arica. Tam przez następne trzy lata pobierała lekcje bezpośrednio od Ichazo, co było przełomowym doświadczeniem: Dzięki wskazówkom Oscara odkryłam złożone mechanizmy, które tworzą nasze osobowości, nasze codzienne wzorce myślenia i działania w świecie. Nauczyłem się rozpoznawać własne wzorce wewnątrz i na zewnątrz. Zaczęłam zachowywać pewien dystans do swojego ego i odnajdywać swoje prawdziwe ja.

W Arica Roth spotkała kolejną słynną latynoamerykańską postać, czyli Alejandro Jodorowsky’ego – filmowca, który później nakręcił tak kultowe filmy jak Kret czy Święta Góra. Zasugerował jej, że powinna „uciąć ojcu jaja”, odwołując się do metaforycznej potrzeby uwolnienia się od wpływu zdominowanego przez mężczyzn przywództwa i autorytetu. Po spotkaniu z Jodorowskym wróciła do Big Sur, aby ponownie uczyć tańca w Esalen. Zasadniczo praca wyglądała tak samo jak poprzednio, ale ona czuła się odmieniona jako osoba od czasu poprzedniej rezydencji w Esalen. Zdobyła bogactwo wiedzy na temat ludzkiej osobowości i własnej struktury ego, przenosząc te wszystkie elementy do tańca wraz z wpływami Bhagwana Shree Rajneesha (znanego również jako Osho), filipińskich uzdrowicieli i szamańskich tradycji rdzennych Amerykanów.

Równolegle w Esalen nauczał znany antropolog Gregory Bateson – jeden z najgłębszych umysłów tamtego okresu. Był wielkim fanem Roth. Współprowadził z nią warsztaty „Szaman i antropolog”, które miały być jego ostatnią aktywnością przed śmiercią. Zmarł na raka 4 lipca 1980 roku. W tamtym czasie Roth opracowała własną mapę tańca i ustanowiła jego strukturę jako procesu transformacji zwanego „5Rytmów”.

Praktyka 5Rytmów składa się z pięciu ruchów nazwanych (kolejno): płynięciem, staccato (oderwaniem się), chaosem, liryką i bezruchem. Ta sekwencja ruchów jest również nazywana falą. Każdy ruch wiąże się z określoną emocją, etapem życia, sposobem postrzegania i aspektem siebie. Poruszając ciałem, uwalniając serce i umysł, można połączyć się z esencją swojej duszy.

Muzyka perkusyjna stworzona w Esalen charakteryzowała się długim i ciężkim rytmem – była w stanie utrzymać ciało w ruchu znacznie dłużej niż większość nagranych tam utworów. W swojej biografii Roth podkreśla ogromne znaczenie tej formy jako niemal fundamentalnej w jej dorobku. Znalazłam język wzorców, którym mogłam ufać, że przekażą nam uniwersalne prawdy, prawdy starsze niż czas. W rytmie ciała możemy prześledzić naszą świętość, korzenie, które sięgają początków. Stany bytu, w których wszystkie tożsamości rozpuszczają się w wiecznym strumieniu energii. Energia porusza się falami. Fale poruszają się we wzorach. Wzory poruszają się w rytmach. Człowiek to właśnie energia, fale, wzory, rytmy. Nic więcej. Nic mniej. Taniec.

Roth miała wtedy 36 lat, była samotną matką i odnoszącą sukcesy nauczycielką. Nadszedł też kolejny kluczowy element jej życiowej układanki w postaci przyszłego męża Roberta Ansella. Święcący triumfy jako obrońca w sprawach karnych z New Jersey, pewnego dnia odwiedził Los Angeles, gdzie spotkał Roth. Od początku okazał się dla niej właściwym mężczyzną. Zaledwie kilka miesięcy po ich spotkaniu Roth opuściła Esalen i przeniosła się do Nowego Jorku. W tamtym czasie Ansell nic nie wiedział o rytmach, ruchu ani szamanach, ale porzucił karierę prawniczą, aby poświęcić się nowej pracy.

W 1977 roku założyli The Moving Center, ośrodek do prowadzenia warsztatów, gdzie Roth trenowała i rozwijała przyszłych nauczycieli 5Rytmów. Stworzyli także The Mirrors – eksperymentalny zespół teatralny pełniący funkcję nowej platformy do rozwijania własnej filozofii. Robert został aktorem.

The Mirrors stał się również kolektywem muzycznym – przedsięwzięciem zajmującym się tworzeniem tego, co wtedy nazywano muzyką „trance”. Wyprodukowane przez Roberta pod kierunkiem Gabrielle długie ćwiczenia rytmiczne, które stanowiły bazę ich twórczość, nie zawierały tekstów, zwrotek ani refrenów. To nie był pop, rock, muzyka klasyczna czy jazz. Muzyka ambientowa jeszcze się nie ugruntowała jako gatunek, pomimo wczesnych działań Briana Eno, podczas gdy undergroundowy dance – gatunek, z którym mieli wiele stylistycznych podobieństw – jeszcze się nie narodził. Nawet wschodzący rynek New Age odrzucił ich produkcję ze względu na użycie „żywej” perkusji – na początku lat 80. brzmienie bębnów nie było postrzegane jako „duchowe”. Kiedy ukazały się ich pierwsze albumy, nikt nie wiedział, co zrobić z tą dziwną i niespotykaną muzyką. Oboje starali się znaleźć ludzi, którzy byliby chętni do jej dystrybuowania. Więc Ansell założył własną wytwórnię Raven Recording.

Trzecie ich wydawnictwo, Totem z 1985 roku, w końcu otworzyło im drogę na szerszy rynek. Wkrótce inni muzycy zaczęli tworzyć podobne utwory. Wówczas dynamicznie rozwijała się scena muzyki tanecznej, a z kolei nowe trendy w muzyce New Age zagarnęły długie i ciężkie perkusyjne rytmy, wykorzystując je do tańca, medytacji i masażu. Między 1982 a 2009 rokiem Gabrielle Roth & The Mirrors zrealizowali szesnaście płyt.

Gabrielle Roth zmarła 22 października 2012 roku. Jej duch i dziedzictwo zostały przekazane przez jej rodzinę i wielu zwolenników. Praktyka 5Rytmów jest uznawana na całym świecie jako transformująca medytacja w ruchu.

 

Strona Time Capsule »
Profil na Facebooku »
Strona Raven Recording »
Profil na Facebooku »

Time Capsule / wrzesień 2020 | Raven Recording / 1996

fot. Robert Ansell






Jest nas 14 000 na Facebooku:


Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Polecamy