Wpisz i kliknij enter

Nowości z Zoharum

Fani elektroakustycznych eksperymentów na pewno z zaciekawieniem posłuchają nowego materiału projektu Jarl.

Jarl „Hyperacusis”

Erik Jarl to szwedzki artysta, który działa aktywnie na scenie eksperymentalnej ponad dwie dekady, publikując swoje solowe dokonanie oraz tworząc w ramach grup IRM oraz Kaiten, doskonale rozpoznawalnych w kręgu power electronics. Jego solowa twórczość w znacznej mierze oparta jest na zimnym i mrocznym brzmieniu o postindustrialnej proweniencji i powoli rozwijających się w ambientowe struktury kompozycjach. Często za sprawą tej materii Jarl realizuje zamknięte koncepty, poświęcone różnym tajemniczym zjawiskom oraz doświadczeniom z dziedziny psychologii, filozofii i nauki.

Tak też dzieje się na jego nowej płycie. Tym razem Jarl eksploruje i reinterpretuje zagadnienia odnoszące się do „Hyperacusis” – niezwykle rzadko występującej dysfunkcji słuchu, przekładając ją na język niepokojących dźwięków. Z tej materii wyłoniły się dwie długie kompozycje, wprowadzające w trans, ale też skłaniając do wyciszenia. Drony, pulsacje i drgania niższych tonów działają tutaj jak środek pomagający wejść w głąb swej podświadomości. „Hyperacusis” to wymagający materiał, który trzeba słuchać w skupieniu.

Schrottersburg „Dalet”

„Dalet” to czwarty studyjny album w dyskografii Schrottersburg. Płockie trio, konsekwentnie podążając obraną przez siebie drogą, wypracowało własny styl, wyrażony nowofalowym brzmieniem, podszyty krautową motoryką i licznymi wędrówkami w najróżniejsze rejony muzyczne. W kompozycjach grupy wyraźnie wyczuwalne są echa psychodelii, noise-rockowy brud, metaliczny, wręcz postindustrialny szlif, wybrzmiewające gdzieś pomiędzy kolejnymi zwrotkami i doskonale dopełniające ich pierwotny post-punkowy charakter.

To właśnie umiejętne wykorzystanie tych kilku składowych, podanych w odpowiednich proporcjach, dawkowanych adekwatnie do potrzeb tak, aby z kolejno występujących po sobie fragmentów, budowały one wielowymiarowy i targający emocjami, ale też zwarty koncepcyjnie album – spójną historię, zapisaną w siedmiu częściach, które równie dobrze odkrywa się jako fragmenty pewnej zamkniętej całości, jak i osobno, w oderwaniu od pozostałych odcinków.

Escape From Warsaw „Korozje”

Karol Suka to weteran psychodelicznego undergroundu w Polsce, ale również twórca mocno zakwaszonej elektroniki. Nowy album jego projektu Escape From Warsaw zawiera utwory wyłonione w czasie syntezatorowych jam session, łączących rytmy electro z acidowymi brzmieniami. Na album „Korozje” składa się czternaście piosenek, z których część powstała w ramach innego projektu artysty – Street City Nomad – w latach 2006-2010 – a część to nowsze kompozycje, wśród których trafiamy m.in. na cover „Małych psów” Kryzysu.

Muzyka na krążku jest surowa, szorstka i momentami… groteskowa. Do większości utworów można śmiało potańczyć, te mniej dynamiczne sprawiają, że zatrzymujemy się na chwilę i wsłuchując się w głos wokalisty zaczynamy zastanawiać się nad otaczającą nas rzeczywistością. Teksty są spod znaku psychodelicznej makabry – z jednej strony zabawne, ale traktujące tak naprawdę o rzeczach poważnych. Na szczególną uwagę zasługuje oprawa graficzna płyty, którą tworzą reprodukcje sześciu obrazów Suki – w tym oryginalny portret Jarosława Kaczyńskiego.







Jest nas 14 000 na Facebooku:


Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Polecamy