Wpisz i kliknij enter

Kali Trio – Loom

Warsztat tkactwa eksperymentalnego.

Szwajcarskie Kali Trio działa od niedawna i debiutowali w roku 2019 płytą Riot, na której pojawił się dopiero zalążek tego, co można odnaleźć na tegorocznym wydawnictwie zatytułowanym Loom.

Raphael Loher (fortepian), Urs Mülller (gitara) i Nicolas Stocker (perkusja) doskonale oraz z dużą lekkością łączą różne gatunki (minimal, jazz, ambient, noise, współczesna muzyka klasyczna), co nie jest ani jakąś fanaberią, ani też wyabstrahowaną nowością w obecnym świecie eksperymentatorskich poczynań, ale robią to w sposób instynktowny i naturalny, dodatkowo omijając szerokim łukiem sezonowe trendy.

Kali Trio
fot. ©Simon Habegger

Miłośnicy dokumentalistyki powinni zainteresować się także najnowszym filmem Thomasa Imbacha Nemesis, do którego ścieżkę dźwiękową stworzyli członkowie Kali Trio. To bardzo wciągająca opowieść nakręcona przez Imbacha z pozycji okna w swoim mieszkaniu. Reżyser przez kilka lat śledził uważnie rozbiórkę historycznego dworca towarowego w Zurychu, a następnie budowę w tym samym miejscu ogromnego, przemysłowego więzienia, w którym trzy czwarte więźniów to prawdopodobnie imigranci.

W kolejnych sekwencjach filmu widzimy dramatyczne obrazy rozpadającej się stacji kolejowej pod naporem metalowych szczęk koparki, a w tle słyszymy Imbacha opowiadającego historie ze swojej przeszłości i wpływu, jaki stacja wywarła na jego życie. I tutaj postawię przysłowiową kropkę, bo nie o tym jest ten tekst, ale niezmiennie zachęcam do obejrzenia Nemesis.

Najnowsze kompozycje Kali Trio – a jest ich cztery – opisuje i formuje w całość jedno słowo, a mianowicie Loom, które należy rozumieć jako warsztat tkacki / krosno bądź w formie czasownika jako już coś groźnego i wyłaniającego się z ciemności.

Jeśli pada takie sformułowanie jak krosno to jednak nie mogę oderwać myśli od tkaniny dwuosnowowej wytwarzanej na Podlasiu, z regionu skąd pochodzę. Dwuosnowowa? To taka, która powstaje z połączenia dwóch pojedynczych warstw o przeciwstawnych kolorach, czyli bardzo podobnie jak w przypadku muzycznych eksperymentów Kali Trio. Z drugiej strony przychodzi na myśli twórczość litewskiej kompozytorki Egidiji Medekšaitė, która na podstawie geometrycznego przekroju tkanin tworzy eksperymentalne wielowarstwowe kompozycje. Koncepcję artystki można usłyszeć na jej albumie Textile opracowanym na podstawie różnych wzorów tkanin (np. osnowowy układ nitek) i barw, które na zasadzie mapowania są przenoszone na poziom minimalizmu, serializmu, mikrotonalności czy elementów stochastycznych.

Kali Trio splatają rozmaite skrawki, przeróżne dźwiękowe nici, o wielobarwnych przekrojach i poziomach elastyczności. Rozpoczynają ten proces od repetytywnego utworu Shipol, dzierganego z dużą precyzacją, dyscypliną i transową mechaniką. Kontaminacja post-jazzu/minimalizmu, noise’u, erudycyjnych przesunięć rytmicznych oraz klubowego transu rozpisanego na instrumenty akustyczne. Nie sposób nie przywołać również innych składów, korzystających z dobrodziejstw akustyki i kreujących formy bliskie elektronicznej muzyki tanecznej czy minimalizmu. Tego typu granie należy utożsamiać chociażby z Radian i Elektro Guzzi. Inklinacje filmowe z kolei mogą przywodzić na myśl hipnotyczną muzykę Kammerflimmer Kollektief.

Świetnie prezentuje się kompozycja Transitoriness bliska repetytywnym sekwencjom utrzymanym w duchu dokonań Steve’a Reicha. Zaskakuje też gra Mülllera i brzmienie jego gitary. Oba elementy mogą kojarzyć ze stylem gry Jonny’ego Greenwooda w kontekście interpretowania utworów Reicha. Cały materiał kontrastuje znakomity fragment Dry Soul, opisywany przez muzyków jako coltrane’owska doomowa ballada. Słychać tu – i nie tylko – wpływy estetyki Nika Bärtscha, który właśnie opublikował swój nowy album zatytułowany Entendre. Kali Trio zamykają płytę prawie piętnastominutowym utworem Folding Space, nasyconym taneczną hipnozą wykreowaną w oparciu o nietypowe podziały rytmiczne i dodatkowo oplecione noise’owymi brzmieniami gitary.

Kali Trio umieszczają swoją muzykę gdzieś między prozą T.C. Boyle’a a sennymi obrazami filmowymi Andrieja Tarkowskiego. I trudno nie zgodzić się z tym porównaniem. Z nagrań wyziera intymna, eteryczna i odosobniona atmosfera przepleciona chłodnymi emocjami, aczkolwiek szczerymi. Loom definiuje także gatunkowa mozaika, choć szczelnie zaaranżowana i precyzyjnie spasowana – niczym nici rozciągnięte na krośnie tkackim – z poszczególnymi sekwencjami rytmicznymi i brzmieniowymi. Myślę, że Kali Trio dopiero się rozpędzają i nabierają coraz bardziej pewnego i wyraźnego kierunku. Jestem przekonany, że w przyszłością zaskoczą z jeszcze większą intensywnością!

Ronin Rhythm Records | marzec 2021

Strona Kali Trio »
Profil na Facebooku »
Strona Ronin Rhythm Records »
Profil na Facebooku »







Jest nas 14 000 na Facebooku:


Subscribe
Powiadom o
guest
4 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
303
303
17 dni temu

Gdzie można obejrzeć ten film? Intrygujące.

303
303
13 dni temu
Reply to  Łukasz Komła

Przeszukałem jak mogłem w sieci, faktycznie nic. Może z czasem się pojawi. Dzięki.

Łukasz Komła
Łukasz Komła
12 dni temu
Reply to  303

Oby dało się za jakiś czas obejrzeć, warto. Póki co zachęcam do posłuchania Kali Trio.

Polecamy