Wpisz i kliknij enter

Wschód Kultury – Inne Brzmienia: 24-27 czerwca 2021 Lublin

W ostatni weekend czerwca za sprawą festiwalu Wschód Kultury – Inne Brzmienia Lublin ponownie rozbrzmiewać będzie doskonałą muzyką.

Tegoroczna edycja festiwalu Wschód Kultury – Inne Brzmienia odbędzie się w Lublinie w dniach 24-27 czerwca 2021 i będzie to już 14. edycja Innych Brzmień i 8. pod marką Wschodu Kultury, czyli projektu realizowanego przez Narodowe Centrum Kultury ze środków Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz samorządy miast w Lublinie, Białymstoku i Rzeszowie.

Wschód Kultury – Inne Brzmienia to jedno z najbardziej inspirujących wydarzeń muzycznych w Polsce oraz unikatowe spotkanie różnych gatunków, stylów i harmonii. W ubiegłym roku, respektując wszelkie pandemiczne obostrzenia publiczność bawiła się na koncertach, uczestniczyła w spotkaniach literackich, pokazach filmów krajów wschodniej Europy, a dzieci w krainie „Małych Innych Brzmień”. W tym roku także robimy wszystko, żeby się udało!

W programie m.in.:

  • Mouse on Mars
  • Tarwater
  • Muniek i Przyjaciele
  • Spięty
  • Włodi / 1988
  • WaluśKraksaKryzys
  • Colors.
  • Daniel Latorre ORGANisation
  • MaDMApper
  • Pokaz Trio
  • Sherpa The Tiger
  • shishi
  • you.Guru

Prezentacja wytwórni Instant Classic:

  • ARRM
  • BNNT is Resina
  • Dynasonic

🗓24-27 czerwca 2021
📍LublinBłonia pod Zamkiem i Stare Miasto
🎫udział bezpłatny

Mouse on Mars – jedna z legend i największych ikon niemieckiej sceny elektronicznej, nadająca ton i kierunek tej muzyce od blisko 30 lat. W 1993 rok dwóch kolegów z dzieciństwa, Andi Toma i Jan St. Wermer, powołali do życia projekt pod intrygującą nazwą Mouse on Mars. Od tego czasu płynnie przeskakiwali pomiędzy stylami, eksperymentując z brzmieniami techno, IDM, ambientem, alternatywnym rockiem, taneczną elektroniką, ale też z muzyką współczesną czy krautrockiem. Każda z tych wycieczek wnosiła coś nowego i świeżego do ich muzyki oraz budowała i umacniała wizerunek Mouse on Mars jako czołowych przedstawicieli europejskiej sceny ambitnej elektroniki. Z biegiem lat artyści zaczęli też umiejętnie łączyć brzmienia elektroniczne i syntetyczne z żywym graniem, wykorzystując m.in. instrumenty dęte, strunowe, smyczkowe i perkusyjne. Ich projekty zakładały zarówno udział żywych muzyków, jak i zastosowanie sztucznej inteligencji. Grupa nie stroni też od współpracy z innymi artystami, a przykładem może być choćby studyjna oraz koncertowa kolaboracja z inną legendą tej sceny, grupą Stereolab.

Tarwater – duet założony w 1995 roku w Berlinie przez Bernda Jestrama i Ronalda Lippoka. Artyści z biegiem lat stali się jednymi z najważniejszych przedstawicieli niemieckiego post-rocka, nie stroniąc po drodze od wycieczek w kierunku elektroniki, avant-popu, ale też choćby projektu łączącego muzykę awangardową i poezję Walta Whitmana (w postaci wspólnej płyty Tarwater z Iggym Popem i Carstenem Nicolaiem vel Alva Noto). Ważnym elementem pracy duetu jest też bardzo bogaty katalog muzyki skomponowanej na potrzeby teatru, filmu, a nawet opery “Tosca”, wystawionej w Volksbühne Berlin.

Daniel Latorre ORGANisation – Daniel Latorre to pochodzący z Brazylii mistrz gry na organach Hammonda i lider grupy Hammond Grooves, z którą koncertował z powodzeniem na całym świecie. Od pewnego czasu rozwija też w Polsce swój nowy projekt, do którego zaprosił uzdolnionych i wszechstronnych jazzmanów młodszego pokolenia. Daniel Latorre ORGANisation to unikalne brzmienie Hammonda połączone z perkusją, puzonem i trąbką, dające prawdziwie oryginalny i ciekawy efekt.

Spięty – Hubert „Spięty” Dobaczewski to prawdziwy unikat na polskiej scenie muzycznej. Gitarzysta, wokalista, producent, a przede wszystkim autor doskonałych tekstów, któremu udaje się utrzymać równy, wysoki poziom od ponad dwudziestu lat. Artysta obdarzony niezwykłą wrażliwością, świetnym zmysłem obserwacji, talentem do opowiadania niebanalnych historii, ale też dystansem do świata i samego siebie oraz poczuciem humoru. Od czasu jego solowego debiutu, czyli pamiętnej płyty „Antyszanty”, mija właśnie 12 lat – była już więc najwyższa pora na nowy album, zwłaszcza iż jego macierzysta formacja Lao Che, z którą święcił największe sukcesy, postanowiła zrobić sobie artystyczną pauzę. Spięty w tym roku zaserwował nam więc długo wyczekiwany kolejny album. Płyta nazywa się „Black Mental” i już sam tytuł przywodzi na myśl to, co Spiętemu bliskie i z czego jest jako artysta ulepiony. Wszak zaczynał w zespołach metalowych, jak Aberration, ale też rapował w pamiętnym projekcie Koli na albumie „Szemrany”.

Muniek i Przyjaciele – podczas tegorocznych Innych Brzmień Muniek Staszczyk pojawi się w dwóch rolach. W towarzystwie Rafała Księżyka i Jarka Szubrychta porozmawia o swojej słynnej biografii “King!”, wydanej jakiś czas temu przez Wydawnictwo Literackie. Zagra też wyjątkowy koncert z projektem Muniek i Przyjaciele. Frontman T.Love i Szwagierkolaski tym razem zaprosi widzów do bardziej kameralnego, akustycznego i intymnego świata. Na scenie zaś towarzyszyć mu będą dwaj świetni gitarzyści – Janek Pęczak i Cezariusz Kosman.

WaluśKraksaKryzys – to projekt dwudziestopięcioletniego chłopaka z podkrakowskiej Skały, nazywany gitarowym objawieniem 2019 roku. Muzycznie jest to mieszanka nośnych riffów i elektroniki, tekstowo – miks słodko-gorzkich obserwacji związanych z codziennością (rówieśników) Walusia. Jak na dość szarą rzeczywistość obserwacje te są zaskakująco kolorowe, co sam artysta opisuje jako poezję śpiewaną na petardzie.

Debiutancka płyta WaluśKraksaKryzys pt. „MiłyMłodyCzłowiek”, chociaż nagrana w amatorskich warunkach, została uznana za jedną z ciekawszych propozycji 2019 roku i zaowocowała nie tylko serią koncertów, ale też kontraktem z Mystic Production. W kwietniu tego roku ukazał się kolejny album pt. „Atak”, gdzie tak jak poprzednio nie brakuje odniesień do pełnego upadków życiorysu autora (syndrom DDA i problemy z używkami to tylko początek długiej listy zdarzeń…), który nadal nie przedstawia nam się swoim prawdziwym imieniem i nazwiskiem.

Włodi/1988 – jaką siłą muzyczną jest dziś na polskim rynku hip-hop nie trzeba nikogo przekonywać. Wystarczy szybki rzut oka na tę scenę, by móc dostrzec szereg ciekawych, interesujących i poruszających się we własnych stylach artystów. W tym bogactwie nie sposób jednak przeoczyć znakomitej współpracy duetu Włodi i 1988. Kiedy żywa legenda polskiego rapu i jeden z założycieli kultowej dla wielu Molesty łączy siły ze znakomitym producentem i jedną z dwóch sił napędowych duetu Syny, można być pewnym, że powstanie coś wyjątkowego, wybijającego się ponad szereg rapowych produkcji. Tak też się właśnie stało i album „W/88” to jedna z najciekawszych płyt ostatnich lat w swoim nurcie. Surowa, czasem minimalistyczna, ale też konsekwentna, bardzo przemyślana produkcja ze świetnym tekstem i równie świetną muzyką. 

shishi – surfrockowe żeńskie trio z Wilna to dziś jeden z najlepszych, a na pewno najoryginalniejszych zespołów na muzycznej scenie naszych sąsiadów. Ten wyjątkowy skład tworzą trzy nietuzinkowe artystki, ukrywające się pod pseudonimami Benadetta, Victoria oraz Maria Rosa. Jak mówią same o sobie, reprezentują autorski styl „zero waste trash music”, do tego z silnymi wątkami feministycznymi oraz ekologicznymi. Litwinki idealnie wpisują się w ideę Innych Brzmień i z pewnością będą jednym z najbardziej barwnych zespołów nadchodzącej edycji festiwalu.

Sherpa The Tiger – kwartet ze Lwowa, który śmiało można określić jako świeże i błyskotliwe połączenie ambientu, jazzu, funku oraz utrzymanej w duchu retro elektroniki, generowanej na klasycznych sowieckich syntezatorach. Ich brzmienia przywołują na myśl najlepsze dokonania niemieckiego krautrocka spod znaku Can, jak i solowych dokonań Jakiego Liebezeita, a jednocześnie odsyłają w rejony tanecznej psychodelii czy też filmowych soundtracków z epoki disco lat 80. Całość w bardzo oryginalny sposób łączy nowoczesną muzykę ze świadomymi wycieczkami w przeszłość, dając ciekawy, niepowtarzalny efekt.

MaDMApper – Sergey Novitskiy to pochodzący z Mińska artysta dźwiękowy i wizualny (na koncie ma m.in. spektakularne wizualizacje dla białoruskiej alternatywnej supergrupy Serebryanaya Svadba), stojący na czele projektu łączącego w sobie nowoczesne, kreatywne podejście do obrazu wideo z szeroko rozumianą muzyką elektroniczną. Brzmienie oparte w dużej mierze na beat-maszynach, syntezatorach i przetwornikach w połączeniu z wizualnymi eksperymentami artysty daje bardzo interesujące efekty. 

Colors. – jak piszą o sobie sami muzycy: “Colors. to małomiasteczkowa kolaboracja (Puławy/Otwock), tęskniąca za muzyką z przełomu wieków”. I trzeba im przyznać, że jest w tym stwierdzeniu sporo racji. Na wydanej dosłownie chwilę temu przez Antenę Krzyku debiutanckiej płycie słychać wszystko to, co przełom wieków w światowej alternatywie miał najlepszego. Jest tu zarówno post-punk, shoegaze, jak i echa sceny hardcore/punk. Dla fanów Innych Brzmień natomiast ciekawostką może być obecność za perkusją Dawida Ryskiego, którego wystawę plakatów mogliśmy podziwiać na ostatniej edycji festiwalu.

you.Guru – pochodzące z Bydgoszczy trio bazuje w swojej twórczości na chęci eksperymentowania i dźwiękowym poszukiwaniu. Artyści, mający w przeszłości na koncie udział w takich projektach jak choćby Something Like Elvis, Innercity Ensemble czy Potty Umbrella, w oryginalny i autorski sposób mierzą się z brzmieniem i formą, śmiało poszerzając granice w odbiorze i interpretacji swojej twórczości. Co równie istotne, lubelski koncert you.Guru wzbogacony będzie o zjawiskowe wizualizacje Radosława Deruby.

Jantar – najnowszy projekt artystów przez lata związanych z takimi formacjami jak Alameda, Innercity Ensemble, Ed Wood czy też Stara Rzeka. Jak o genezie projektu Jantar mówią sami muzycy, połączyła ich miłość do szeroko pojętej brazylijskiej muzyki popularnej oraz niezbite przekonanie o wyższości białego albumu Caetano Veloso nad czarną płytą Metalliki (o czym artyści żywo dyskutowali podczas wspólnych posiłków w hotelowej restauracji w brazylijskim Taboão da Serra). Pokłosiem tych dyskusji i fascynacji stał się właśnie Jantar (z portugalskiego “obiad”).

Prezentacja wytwórni Instant Classic:

Instant Classic – tradycją festiwalu jest szeroka prezentacja unikalnej i wydającej nieprzeciętnych artystów wytwórni muzycznej. W tym roku wybór padł na oficynę Instant Classic, bardzo dobrze znaną wszystkim fanom poszukującym ciekawych brzmień. Label powołany do życia w 2011 roku przez dwóch przyjaciół, pasjonatów ambitnej muzyki i specyficznego nośnika jakim jest płyta winylowa, w szybkim czasie zyskał pokaźną liczbę zwolenników. W katalogu Instant Classic możemy odnaleźć tak znaczące dla polskiej alternatywy formacje, jak choćby Alameda 5, Innercity Ensemble, The Stubs, ARRM, BNNT, Lotto, THAW czy też Dynasonic. W ramach prezentacji wytwórni odbędą się spotkania, prezentacje wizualne oraz koncerty artystów związanych z Instant Classic. W programie m.in.:

ARRM – kwartet instrumentalny powołany do życia przez Artura Rumińskiego, a tworzony przez muzyków znanych z takich formacji, jak choćby Thaw, Furia czy 52UM. Konotacje i doświadczenia artystów wyniesione ze sceny blackmetalowej schodzą w ARRM na dalszy plan. Wybija się zaś bardziej transowość, specyficzna motoryka i rozbudowane kompozycje kwartetu, przywodzące skojarzenia choćby ze Swans czy Sunn O))).

BNNT is Resina – wspólny projekt, czy też raczej artystyczna kooperacja muzyków/performerów z formacji BNNT oraz Karoliny Rec czyli Resiny. Duet tworzony przez Konrada Smoleńskiego i Daniela Szweda konsekwentnie zaprasza do swojego projektu Multiverse kolejnych artystów, oddając im niejako kontrolę nad poszczególnymi odsłonami tego niezwykłego przedsięwzięcia. Swój wkład wnieśli już tacy artyści jak Patrick Higgins, Mats Gustafsson, Michał Kupicz, Jacek Sienkiewicz czy Robert Piernikowski. Widzów Innych Brzmień w tę dźwiękową podróż zabiorą zaś Resina oraz Daniel Szwed.

Dynasonic – instrumentalne trio tworzone przez artystów dobrze znanych z takich formacji jak Kristen, Kobieta z Wydm czy Enemigos del Silencio. Swoją muzykę określają jako “dubwave” i obie składowe tego terminu są jak najbardziej na miejscu. Grupa Dynasonic ma też bardzo skonkretyzowany sposób działania – utwory nie mają tradycyjnych tytułów, okładki płyt wyglądają prawie tak samo (zmieniają się jedynie kolory), a na koncertach oprócz trzech białych punktowych reflektorów nie ma nic innego. Tu liczy się przede wszystkim sama muzyka i głębsze obcowanie z nią, poddanie się jej transowemu rytmowi i emocjom, jakie wywołuje w słuchaczu.

 







Jest nas 14 000 na Facebooku:


Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Polecamy

3 pytania – NOON

Tuż przed premierą nowego materiału sprawdzamy co słychać u Mikołaja Bugajaka.