Wpisz i kliknij enter

DJ Stingray 313 – Aqua Team

Bardziej przystępne oblicze muzyki detroitowego weterana.

Namnożyło się ostatnio w muzyce klubowej didżejów i producentów występujących w maskach. Jeśli jednak ktoś jest uprawniony do tego rodzaju ukrywania swej tożsamości, to na pewno Sherard Ingram, znany nam wszystkim jako DJ Stingray 313. Wywodzi się on bowiem z tego samego kręgu detroitowych weteranów, co członkowie kolektywu Underground Resistance. A to właśnie oni jako pierwsi w klubowym kręgu zaczęli występować w bandanach na twarzach.

O ile Ingram tworzy dziś mroczne electro, tak naprawdę zaczynał od… downtempo. Zanim poznaliśmy go jako DJ-a Stingraya 313, powołał do życia na początku lat 90. grupę Urban Tribe, w skład której wchodzili inni pionierzy techno i house’u z Motor City – Kenny Dixon Jr. (znany dziś jako Moodymann), Carl Craig i Anthony „Shake” Shakir. Realizowali oni pod tą nazwą przyjemnie bujające downtempo, którego najlepszym przykładem pozostaje do dziś album „The Collapse Of Modern Culture”, wydany w 1997 roku przez brytyjską wytwórnię Mo’Wax.

Działając w tym kwartecie, Ingram poznał dwóch innych ziomków z Detroit, tworzących również nowoczesną elektronikę – Jamesa Stinsona i Geralda Donalda. Muzyka ich projektu Drexciya wywołała rewolucję w jego życiu. Miejsce słonecznego downtempo zajęło w jego sercu chmurne i mechaniczne electro. Przyjąwszy pseudonim DJ Stingray 313 miał otwierać koncerty Drexciyi, niestety nie doszło do nich, bo Stinson zmarł niespodziewanie na serce w 2002 roku.

Ziarno jednak zostało zasiane i w połowie pierwszej dekady XXI wieku Ingram zadebiutował pod tym szyldem jako producent electro. Pierwsze jego nagrania opublikowała belgijska wytwórnia WéMè – i były to dwie EP-ki z cyklu „Aqua Team”. Dziś wracają one do nas w reedycji dokonanej przez wytwórnię czarnoskórego producenta Micron Audio w postaci kompletnego albumu – w cyfrze i na winylu. Jak brzmi ta muzyka w piętnaście lat po swej premierze?

Przyzwyczajonych do mrocznych nagrań DJ-a Stingraya 313, zestaw ten zaskoczy wyjątkowo przystępnym tonem. Detroitowy producent nie sięga tu po ciężkie bity, a wręcz przeciwnie – muzyka ma wolne tempo („Straight Up Cyborg”) i zredukowany ton („Mindless”). Jakby tego było mało, Ingram nasyca większość z tych kompozycji wyrazistymi melodiami o niemal IDM-owym brzmieniu („Star Chart”). Momentami utwory te mają wręcz soundtrackowy rozmach, zaskakując przestrzennymi efektami rodem ze ścieżek dźwiękowych do filmów sci-fi („LR001”).

W większości to electro, ale w dwóch przypadkach amerykański producent sięga po szybkie i bezpośrednie rytmy techno, nie rezygnując przy tym z ich detroitowego charakteru („Potential” i „Binarycoven”). Ingram stosuje również acidowe brzmienia o chicagowskim rodowodzie, nadając im zaskakująco melodyjny i nastrojowy wydźwięk („Serotonin” czy „Counter Surveillance”). Często słychać też w muzyce z „Aqua Team” wysamplowane skądś i przetworzone głosy, które dodatkowo podkręcają futurystyczny klimat całości.

Przednia to muzyka – i świetnie sprawdza się we współczesnym kontekście. To, że jest bardziej melodyjna i nastrojowa, tylko działa na jej korzyść. Dwanaście składających się na zestaw utworów świetnie się dopełnia, tworząc logiczną całość o albumowym charakterze. Jakiś czas temu dostaliśmy reedycję płyty „F.T.N.W.O.” DJ Stingraya 313, a obecnie trafia do nas „Aqua Team”. To dwa odmienne i ciekawie uzupełniające się zestawy muzyki producenta z Detroit. Teraz najwyższy czas na jego krążek z całkowicie premierowym materiałem. Czekamy!

Micron Audio 2022

www.djstingray313.bandcamp.com







Jest nas ponad 15 000 na Facebooku:


Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Polecamy

Ron Wright & Neil Webb

„Burning Pool” to soundtrack do filmu o Sheffield w wykonaniu dwóch weteranów tamtejszej sceny elektronicznej.