Wpisz i kliknij enter

Keen Distress – Overshadowed

Mordercze downtempo.

Błażej Malinowski jest obok Michała Wolskiego bez wątpienia najciekawszym polskim producentem klubowej elektroniki, spośród tych, którzy zafascynowali się muzyką techno i house  na początku XXI wieku. Nic więc dziwnego, że jego nagrania trafiały od początku do katalogów zachodnich wytwórni, jak Silent Season czy Phorma. Początkowo było to dub-techno, ale z czasem artysta zwrócił się w stronę bardziej hipnotycznego i przestrzennego deep techno ze szkoły Donato Dozzy’ego czy Claudio PRC.

Z włoskimi kolegami Malinowski z czasem nawiązał zresztą bliższy kontakt, stąd najwięcej jego wydawnictw firmuje wytwórnia TGP, prowadzona przez drugiego z wymienionych wyżej producentów. Wszystko to sprawiło, że Polak z powodzeniem zaczął grywać poza granicami kraju, co w naturalny sposób wymusiło na nim przeprowadzkę do Berlina. Tam poznał swego młodszego kolegę z kraju – Roberta Matysiaka, który didżejuje i produkuje jako RTMTS. Efektem ich wspólny projekt Keen Distress, który debiutuje teraz albumem „Overshadowed”.

Tym razem obaj twórcy rezygnują z rygorów klubowej twórczości. Już otwierający zestaw „Recall” sugeruje, że będziemy mieli z mocno soundtrackową muzyką. I faktycznie: potwierdza to „Charged Works”, w zaskakujący sposób wpisując rytmikę niby z downtempo w posępne i przestrzenne brzmienia. „Persistence” uderza majestatycznym bitem, lokując się w formule spowolnionego techno, podszytego dronowymi warkotami. Z kolei „Not Just A Single Work” przywołuje ambient z lat 90., nasycając go jednak bardziej współczesnymi modulacjami.

Specyficzne downtempo powraca w „Denied Permits”, łącząc finezyjnie przesterowane basy z tribalowymi efektami. Potem uderza industrialny bit z „Petrified Forest”, wpisując żałobne zawodzenia w ramy rozedrganego techno. Dwie finałowe kompozycje przypominają dawne dokonania Air Liquide. „Interest In Juxtaposition” to właściwie trip-hop, ale przewiercony acidowym loopem. Rolanda TB-303 słychać też w „Increasingly Preocuppied”, choć tym razem duet ponownie ociera się o zwaliste techno, osadzone na tektonicznych breakach.

To niespodziewane połączenie wolnych i smolistych bitów z dronowymi wyziewami i przestrzenną elektroniką, okazuje się być bardzo odświeżającym pomysłem. Malinowski i Matysiak pozostają właściwie na „Overshadowed” wierni swemu ulubionemu deep techno – z tym, że zamiast klubowego uderzenia, rozbrzmiewają tu niemal trip-hopowe rytmy z lat 90. Całość uzupełnia dubowa obróbka dźwięku, sprawiająca wrażenie, że muzyka z płyty rozbrzmiewa niczym w wielkiej fabrycznej hali. To działa tylko na jej korzyść, nadając dźwiękom głęboki oddech.

Inner Tension 2023

www.facebook.com/innertension

www.facebook.com/keendistress







Jest nas ponad 16 000 na Facebooku:


Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Polecamy