KTLH – Azathoth
Jarek Szczęsny:

Egzorcyści będą mieć pełne ręce roboty.

Koenraad Ecker & Frederik Meulyzer – Carbon
Paweł Gzyl:

Wizyta na Spitsbergenie.

Planetary Assault Systems – Live At Cocoon Ibiza
Paweł Gzyl:

Techno z saksofonem? Czemu nie!

Olo Walicki & Jacek Prościński – Llovage
Jarek Szczęsny:

Uciekająca sekcja rytmiczna.

Abul Mogard – Kimberlin
Maciej Kaczmarski:

Elegia na odejście.

Tobias Preisig – Diver
Łukasz Komła:

Skoncentrowana powódź.

Lee Gamble – Exhaust (Flush Real Pharynx Part 2)
Paweł Gzyl:

Powrót do korzeni.

Various Artists – Pop Ambient 2020
Paweł Gzyl:

Ambient jak skała.

FKA Twigs – Magdalene
Jarek Szczęsny:

Jedno płuco.

Sarin – Moral Cleansing
Paweł Gzyl:

EBM wyszlifowany na najwyższy połysk.

Mary Komasa – Disarm
Przemysław Solski:

Rozbrójmy się.

Black Sea Dahu – No Fire in the Sand
Łukasz Komła:

Tonąc w lekkości.

DJ Shadow – Our Pathetic Age
Jarek Szczęsny:

Ilość nie przekłada się na jakość.

Shanti Celeste – Tangerine
Paweł Gzyl:

Na poprawę nastroju.



3 pytania – Alash Ensemble

Kilka słów o sobie i muzycznych planach opowiadają Tuwińcy z syberyjskiego krańca świata.

Już zaczynam tęsknić za zimą. Jeszcze niedawno można się było kąpać w śniegowych wyspach niedaleko mojego osiedla. Na Alash – zespół z Republiki Tuwy natknąłem się po obejrzeniu nieco zapomnianego filmu Kurosawy „Dersu Uzała”. Główną rolę zagrał w nim Maksim Monzuk, aktor pochodzący ze wspomnianego wyżej kraju. Trudno nawet powiedzieć, że zagrał, Maksim wcielił się w postać Dersu Uzały autentycznie i tak naturalnie jakby latami wędrował po tajdze. Duch i surowość Syberii wżera się w obraz i wyłania z dźwięków świetnej ścieżki filmowej. Tą samą surową, wręcz ascetyczną właściwość odnalazłem w tradycyjnej muzyce Alash.

Alash oczarowali cały świat swoim niezwykłym gardłowym śpiewem (xöömei), który aż od starożytności rozwinął się wśród koczowniczych pasterzy Tuwy i jest pielęgnowany po dziś dzień. Trio skupia w sobie całą tradycję przekazywaną od przodków, dodając do niej swoje doświadczenie wyniesione z uczelni artystycznej w Kyzył oraz mocne akcenty muzyki z Zachodu.

Był rok 1999, kiedy w czasie ich studiów w Kyzył powstał pierwszy wspólny projekt o nazwie Changy-XAYA. Cztery lata później trzej muzycy: Bady-Dorzhu Ondar (grający na igil), Ayan-ool Sam (grający na doshpuluur) i Ayan Shirizhik (grający na kengirge) postanowili powołać nowy zespół – Alash (nazwa pochodzi od rzeki Alash, która biegnie przez północno-zachodnie regiony Tuwy). W tamtym okresie muzycy zaczęli interesować się muzyką z USA (m.in. Sun Ra, Jimi’ego Hendrixa). Obok tradycyjnych instrumentów z Tuwy, wprowadzili do swojej muzyki gitarę, a z czasem nawet rosyjski instrument Bayan (akordeon). Zespół zaczął eksperymentować z nowymi harmoniami i samą konstrukcją utworów, do współpracy zapraszając Béla Flecka i Victora Wootena.

W 2007 r. Alash opublikowł pierwszy studyjny album. Gościnnie muzycy Alash wystąpili na płycie projektu Béla Fleck and the Flecktones (2008). Ostatnim ich krążkiem z 2011 roku pozostaje płyta „Buura”.

Czego ostatnio słuchacie?

Słuchamy płyty, którą nagraliśmy z naszym nowym (bardziej rockowym) projektem – Hogzhumchu. Materiał zarejestrowaliśmy zimą. Na tym albumie znajdziesz sporo odniesień do rock’n’rolla w połączeniu z różnymi stylami tradycyjnej muzyki z Tuwy.

Nad czym obecnie pracujecie?

Właśnie skończyliśmy trasę koncertową po Stanach Zjednoczonych i jesteśmy już w swoim mieście Kyzył.

Gdzie zagracie w najbliższym czasie?

W kwietniu zagraliśmy jubileuszowy koncert w Kyzył w ramach obchodów dziesiątej rocznicy powstania naszej orkiestry, a w maju wystąpimy w Chinach i Mongolii.

 

Oficjalna strona Alash Ensemble »Profil na Facebooku »

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

komentarze 4

  1. Iwona

    Dobra muzyka ,coś nowego w tym wielkim świecie!

  2. Tedi

    Super! Dzięki! Kolejne świetne odkrycie, nie znałem ich muzyk. A sam film to przepiękny klasyk w wykonaniu Kurosawy. Też mam podobne wrażenie, że film zapomniany. Wielka szkoda, bo to arcydzieło kina.

    • Łukasz Komła

      Dzięki za miłe słowa i cieszę się, że muzyka Alash przypadła do gustu. Pozdrawiam!

  3. ja

    Zapracowana kapela:)