KTLH – Azathoth
Jarek Szczęsny:

Egzorcyści będą mieć pełne ręce roboty.

Koenraad Ecker & Frederik Meulyzer – Carbon
Paweł Gzyl:

Wizyta na Spitsbergenie.

Planetary Assault Systems – Live At Cocoon Ibiza
Paweł Gzyl:

Techno z saksofonem? Czemu nie!

Olo Walicki & Jacek Prościński – Llovage
Jarek Szczęsny:

Uciekająca sekcja rytmiczna.

Abul Mogard – Kimberlin
Maciej Kaczmarski:

Elegia na odejście.

Tobias Preisig – Diver
Łukasz Komła:

Skoncentrowana powódź.

Lee Gamble – Exhaust (Flush Real Pharynx Part 2)
Paweł Gzyl:

Powrót do korzeni.

Various Artists – Pop Ambient 2020
Paweł Gzyl:

Ambient jak skała.

FKA Twigs – Magdalene
Jarek Szczęsny:

Jedno płuco.

Sarin – Moral Cleansing
Paweł Gzyl:

EBM wyszlifowany na najwyższy połysk.

Mary Komasa – Disarm
Przemysław Solski:

Rozbrójmy się.

Black Sea Dahu – No Fire in the Sand
Łukasz Komła:

Tonąc w lekkości.

DJ Shadow – Our Pathetic Age
Jarek Szczęsny:

Ilość nie przekłada się na jakość.

Shanti Celeste – Tangerine
Paweł Gzyl:

Na poprawę nastroju.



Alif – Aynama-Rtama

Płomienna muzyka w wykonaniu egipsko-libańskiego zespołu bardziej rozpala wyobraźnię niż Kamasutra.

Kulturowy krąg świata arabskiego jest tak obszerny i nieprzewidywalny, że potrafi każdorazowo zaskoczyć świeżością. Jak dla mnie wielkim tegorocznym objawieniem jest EP-ka „Shamstep” (recenzja) jordańskiego zespołu 47SOUL. Z kolei 2014 rok bez wątpienia należał do egipskiego muzyka Maurice’a Loucy (nagrał wybitny album, który wskoczył na sam szczyt mojego zestawienia najciekawszych płyt ubiegłego roku).

Ne bez powodu przywołuję postać Loucy, gdyż ten artysta wchodzi w skład pięciosobowej grupy Alif: Khyam Allami (oud), Tamer Abu Ghazaleh (wokal/buzuq), Bashar Farran (bas), Maurice Louca (syntezatory/elektronika) i Khaled Yassine (perkusja). Płyta „Aynama-Rtama” (eng. „Wherever It Falls”) to ich pierwsze wydawnictwo. Materiał zarejestrowali w Bejrucie i Kairze w 2014 roku, a masteringiem nagrań zajął się John Dent (pracował z Bobem Marleyem, Nickiem Drake’em, Yannem Tiersenem, Massive Attack czy Nickiem Cave’em). Bardzo dobrze uzupełnia muzykę okładka, na której znalazły się fragmenty prac autorstwa syryjsko-libańskiego artysty plastyka Semaana Khawama.

Za tekst utworu „Holako (Hulagu)” posłużył wiersz irackiego poety Sargona Boulusa (1944-2007), który dobrze wprowadza w transowy nastrój tego krążka. „Lekcja Kamasutry” („Dars Min Kama Sutra – Lesson from Kama Sutra”) z muzykami Alif to wyjątkowe doświadczenie! Ciepłe, ale mroczne brzmienie odu wyśmienicie koresponduje z instrumentami klawiszowymi Loucy i eterycznym wokalem Abu Ghazaleha (śpiewa w ojczystym języku) w numerze „Al-Juththa (The Corpse)”. „I’tiraf (Confession)” to lekkość pustynnego wiatru, elektroniczne beaty, żywa sekcja, synkopowana linia basu i nieprzeciętny wokal, stają się świetnym przejściem do dynamicznych i lekko psychodelicznych fragmentów: „Al-Khutba Al-Akhira (The Last Declamation)” i „Yalla Tnam (Lullaby)”. „Watti Es-Sawt (Keep It Down)” to orientalny połamaniec rytmiczny z wysublimowaną linia wokalu, zaś elektroniczny chrobot znakomicie odnajduje się w drapieżnej balladzie „Eish Jabkum Hon? (What Brings You Here?)”.

Na płycie „Aynama-Rtama” mamy zmysłową i uwodzicielską muzykę formacji Alif, która nie jest aż tak powalająca jak solowe dokonania Maurice’a Loucy, ale zdecydowanie wyróżnia się na tle innych produkcji. Co jak co, ale nie można odmówić członkom Alif jednego, że przedstawiają w nieszablonowy sposób melancholijną stronę arabskiej kultury, pełną kulturowych zawijasów, detali i dźwiękowych niuansów.

04.09.2015 | Nawa Recordings

 

Strona Facebook Alif »Profil na BandCamp »Strona Nawa Recordings »Profil na Facebooku »

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.