Fumiya Tanaka – Right Moment
Paweł Gzyl:

Spójna całość zbudowana z kontrastowych elementów.

Król – Nieumiarkowania
Jarek Szczęsny:

Nie chce nam mówić niczego wprost.

Burial – Tunes 2011-2019
Jarek Szczęsny:

Brama do innej rzeczywistości.

Zaumne – Contact
Jarek Szczęsny:

Niezwykła bliskość.

Various Artists – Consortium Vol. 1
Paweł Gzyl:

Z Albanii do Detroit.

ARRM – II
Jarek Szczęsny:

Dzieło spokoju.

Floating Points – Crush
Jarek Szczęsny:

Stare w służbie nowoczesności.

Stefan Goldmann – Veiki
Paweł Gzyl:

Najbardziej taneczny materiał niemieckiego producenta.

True – Made Of Glass
Łukasz Komła:

Pod rękę ze smutkiem i tańczmy!

Akwizgram – Nü romantik
Jarek Szczęsny:

Próg do przeskoczenia jest niewielki.

Claro Intelecto – In Vitro – Volume 1 & 2
Paweł Gzyl:

Piękna, ale niemodna muzyka.

Paweł Doskocz / Vasco Trilla – Hajstra
Jarek Szczęsny:

Nieprawidłowości w działaniu zmysłów.

Stenny – Upsurge
Paweł Gzyl:

Połamane rytmy zanurzone w ambiencie.

Justyna Steczkowska – Maria Magdalena. All Is One
Przemysław Solski:

Wędrówka duszy.



Vilde&Inga

Dwie młode Norweżki kilka lat temu debiutowały w ECM-ie, teraz przeniosły się do wytwórni Sofa.

Skrzypaczka Vilde Sandve Alnæs i kontrabasistka Inga Margrethe Aas zaczęły współpracować ze sobą w roku 2010 (poznały się na studiach w Akademii Muzycznej), zakładając projekt pod nazwą Vilde&Inga. To jednak dopiero cztery lata później wydały swój pierwszy album „Makrofauna”. Ich wizja akustycznej muzyki improwizowanej spotkała się z pozytywnymi opiniami wśród krytyków.

Myślę, że i tym razem będzie podobnie. Artystki na tegorocznym krążku „Silfr” (12.05.2017 | Sofa) wyraźnie poszerzają paletę brzmień uzyskanych dzięki nieszablonowym dialogom na linii: skrzypce-kontrabas-człowiek. Na przykład duże wrażenie zrobił na mnie utwór „Karbontiden”, gdzie współbrzmienie obu instrumentów przypomina akordeonowe Deep Listening Pauline Oliveros, ale tylko do pewnego momentu – później mamy niesamowicie szorstkie, swobodne, ekspresyjne, lecz wydaje się nieintencjonalne, prowadzenie rozedrganych fraz. „Silfr” to także szukanie dysonansów na poziomie ciszy, przy łagodnych pociągnięciach smyczka o struny i zarazem precyzyjnych, skomplikowanych partiach skrzypiec choćby w Skinnende Stein”, a to z kolei może kojarzyć się z twórczością Nadii Sirota.

 

Strona Vilde&Inga »Profil na Facebooku »Strona Sofa »Profil na Facebooku »

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.