Ancient Methods – The Jericho Records
Paweł Gzyl:

Muzyka, która kruszy mury.

Kathryn Joseph – From When I Wake the Want Is
Jarek Szczęsny:

Odpowiedniczka.

Ekin Fil – Maps
Jarek Szczęsny:

Odłączenie wtyczki.

Raum – Wreck The Bloodline
Paweł Gzyl:

Wyjście poza cielesność.

Marcel Dettmann – Test-File
Paweł Gzyl:

Dettmann ciągle w formie.

Djedjotronic – R.U.R.
Mateusz Piżyński:

EBM bez udziwnień.

Various Artists – Figure 100 Compilation
Paweł Gzyl:

Piętnaście lat na klubowym parkiecie.

Tajak – Ciclos
Łukasz Komła:

Meksykańskie trio pokazuje, że wciąż można zaskoczyć połączeniem gitarowej psychodelii, dronów i shoegaze’u!

Pruski – Sleeping Places
Ania Pietrzak:

Uśpiona codzienność, obudzona refleksja.

Prequel Tapes – Everything Is Quite Now
Paweł Gzyl:

Industrialne kołysanki.

Maribou State – Kingdoms in Colour
Ania Pietrzak:

„Darjeeling Limited” i całkiem zwyczajne przyjemności.

Adult. – This Behavior
Paweł Gzyl:

Surowe i szorstkie oblicze muzyki amerykańskiego duetu.

Thomas Fehlmann – Los Lagos
Paweł Gzyl:

Dyskretny urok muzyki niemieckiego weterana.

Amnesia Scanner – Another Life
Paweł Gzyl:

Przebojowa wersja awangardy.



DJ Richard – Dies Irae Xerox

Średniowieczna mistyka i berlińskie imprezy.

Kiedy w 2010 roku hamburska wytwórnia Dial opublikowała debiutancki album Johna Robertsa, było to naprawdę spore wydarzenie. „Glass Eights” objawił bowiem, że do euforycznej muzyki house można podchodzić w zupełnie inny sposób, wydobywając z niej zupełnie niespodziewanie nostalgię i tęsknotę. Niestety – wraz z każdym kolejnym krążkiem młody producent oddalał się od swego genialnego dzieła, grzęznąc na peryferiach elektronicznej awangardy. Niespodziewanie jednak pomysły swego starszego kolegi podjął w 2015 roku DJ Richard.

W jego przypadku zaszedł podobny proces jak u Robertsa, ale w dokładnie przeciwnym kierunku. Choć zaczynał od noise’u, z każdym kolejnym nagraniem zwracał się ku bardziej komunikatywnej muzyce – techno i house’owi. Początkowo publikował swą muzykę nakładem prowadzonej wraz z Young Male’m wytwórni White Material, a potem zadebiutował w katalogu Dial. Wydany w 2015 roku album „Grind”, pokazał jak młody Amerykanin potrafi tworzyć niekonwencjonalną wizję ambientu i house’u, głęboko zanurzonych w refleksyjnym klimacie i brzmieniach lo-fi.

Wątki te rozwija teraz druga płyta DJ Richarda dla Dial. „Dies Irae Xerox” mocno koncentruje się na ilustracyjnej muzyce. Sporo więc tu ambientu w różnej postaci – od dungeon synths („Dies Irae Xerox”), przez kosmische musik („Crimson Curve”), po soundtrackową elektronikę („Ancestral Helm”). Drugą stronę zestawu tworzą rytmiczne utwory. To jednak nie tylko surowy house („In Broad Daylight”) i mroczne electro („Tunnel Stalker”), ale też melodyjny EBM („Vanguard”) („Pitfall”) i podszyte hip-hopem downtempo („Gate Of Roses”).

Wszystko to zanurzone jest w eterycznym klimacie, tworzonym przez spowolnione rytmy i oniryczne brzmienia. Niby mamy tu momentami poczucia zagrożenia, ale niknie ono w zetknięciu ze spokojem niesionym przez ambientowe kompozycje. Wszystko to wypływa ze wspomnień DJ Richarda, jakie zabrał ze sobą wracając z Berlina do Providence. Nie wiedzieć czemu imprezowe reminiscencje skojarzyły mu się ze średniowieczną mistyką i oczekiwaniem na Apokalipsę. W efekcie powstała śmiała opowieść o „dniu gniewu bożego”, którą każdy może interpretować na swój sposób.

Dial 2018

www.dial-rec.de

www.facebook.com/DIAL-RECORDS-44035208169

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze