HVL – Rhythmic Sonatas
Paweł Gzyl:

Jak to się robi w Gruzji.

Marek Kamiński – Not Here
Łukasz Komła:

Patrzeć w gwiazdy leżąc wśród nich.

These New Puritans – Inside The Rose
Maciej Kaczmarski:

Na wzburzonym morzu.

Christian Löffler – Graal (Prologue)
Paweł Gzyl:

Popowo i trance’owo.

Ifriqiyya Electrique – Laylet el Booree
Łukasz Komła:

Jeszcze więcej krwi, potu i transu!

Tommy Four Seven – Veer
Paweł Gzyl:

Brytyjski mocarz powraca wreszcie z nowym albumem.

Stefan Goldmann – Tacit Script
Paweł Gzyl:

Konceptualna awangarda wywiedziona z techno i house’u.

DJ Spider – Democide
Paweł Gzyl:

Ucieczka z Nowego Jorku.

Sonmi451 – Nachtmuziek
Ania Pietrzak:

„Nie przeszkadzać”.

Janus Rasmussen – Vin
Mateusz Piżyński:

Deep house’owy kalendarz połówki Kiasmosa.

Various Artists – Velvet Desert Music Vol. 1
Paweł Gzyl:

Nowy cykl kompilacji kolońskiej tłoczni.

Psyk – A Moment Before
Paweł Gzyl:

Hiszpański producent wraca do swoich korzeni.

Mary Lattimore & Mac McCaughan – New Rain Duets
Jarek Szczęsny:

Cztery utwory, dwoje wykonawców i jedna sesja na żywo.

Chúpame El Dedo – No Te Metas Con Satan
Łukasz Komła:

Psychodeliczna cumbia staje do walki z Szatanem!



DJ Richard – Dies Irae Xerox

Średniowieczna mistyka i berlińskie imprezy.

Kiedy w 2010 roku hamburska wytwórnia Dial opublikowała debiutancki album Johna Robertsa, było to naprawdę spore wydarzenie. „Glass Eights” objawił bowiem, że do euforycznej muzyki house można podchodzić w zupełnie inny sposób, wydobywając z niej zupełnie niespodziewanie nostalgię i tęsknotę. Niestety – wraz z każdym kolejnym krążkiem młody producent oddalał się od swego genialnego dzieła, grzęznąc na peryferiach elektronicznej awangardy. Niespodziewanie jednak pomysły swego starszego kolegi podjął w 2015 roku DJ Richard.

W jego przypadku zaszedł podobny proces jak u Robertsa, ale w dokładnie przeciwnym kierunku. Choć zaczynał od noise’u, z każdym kolejnym nagraniem zwracał się ku bardziej komunikatywnej muzyce – techno i house’owi. Początkowo publikował swą muzykę nakładem prowadzonej wraz z Young Male’m wytwórni White Material, a potem zadebiutował w katalogu Dial. Wydany w 2015 roku album „Grind”, pokazał jak młody Amerykanin potrafi tworzyć niekonwencjonalną wizję ambientu i house’u, głęboko zanurzonych w refleksyjnym klimacie i brzmieniach lo-fi.

Wątki te rozwija teraz druga płyta DJ Richarda dla Dial. „Dies Irae Xerox” mocno koncentruje się na ilustracyjnej muzyce. Sporo więc tu ambientu w różnej postaci – od dungeon synths („Dies Irae Xerox”), przez kosmische musik („Crimson Curve”), po soundtrackową elektronikę („Ancestral Helm”). Drugą stronę zestawu tworzą rytmiczne utwory. To jednak nie tylko surowy house („In Broad Daylight”) i mroczne electro („Tunnel Stalker”), ale też melodyjny EBM („Vanguard”) („Pitfall”) i podszyte hip-hopem downtempo („Gate Of Roses”).

Wszystko to zanurzone jest w eterycznym klimacie, tworzonym przez spowolnione rytmy i oniryczne brzmienia. Niby mamy tu momentami poczucia zagrożenia, ale niknie ono w zetknięciu ze spokojem niesionym przez ambientowe kompozycje. Wszystko to wypływa ze wspomnień DJ Richarda, jakie zabrał ze sobą wracając z Berlina do Providence. Nie wiedzieć czemu imprezowe reminiscencje skojarzyły mu się ze średniowieczną mistyką i oczekiwaniem na Apokalipsę. W efekcie powstała śmiała opowieść o „dniu gniewu bożego”, którą każdy może interpretować na swój sposób.

Dial 2018

www.dial-rec.de

www.facebook.com/DIAL-RECORDS-44035208169

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze