Wpisz i kliknij enter

Fanta Dorado & Der Innere Kreis – Fanta Dorado & Der Innere Kreis

Dekadencka celebracja zagubienia i samotności.

Wydany wiosną tego roku debiutancki album niemieckiego tria Stabil Elite był jedną z najciekawszych inkarnacji dawnego kraut-rocka w formule nowoczesnej piosenki. Pracując nad tym materiałem dowodzący zespołem Nikolai Szymanski spędzał długie godziny w swym studiu w Dusseldorfie. Kiedy koledzy wychodzili odpocząć, on kontynuował nagrywanie, w efekcie którego powstał zestaw nagrań nieco różniących się muzycznie i tekstowo od głównej linii twórczej Stabil Elite. Jesienią tego roku Szymanski opublikował go na płycie – pod fantazyjną nazwą Fanta Dorado & Der Innere Kreis.

Krążek zaczyna się od stylowego „Der Kreis” – to pomysłowo zaaranżowane wspomnienie niemieckiej muzyki z lat 70., rozpisane na cała gamę syntezatorowych brzmień o ciepłym tonie. Podobnie mechaniczna rytmika pojawia się potem w „El Dorado” – to już jednak ewidentny hołd dla Kraftwerk, przywołujący typowe dla wczesnych dokonań tej legendarnej formacji eteryczne chórki. Trop ten prowadzi nas dalej do „Duell”. Tym razem wpływ klasyków muzyki elektronicznej objawia się w sugestywnej partii zbasowanych klawiszy. I wreszcie na koniec tego segmentu – „Pose”. Czyli bardziej melodyjna wersja muzyki robotów z Dusseldorfu, przypominająca choćby nieśmiertelny „The Model”.

Druga odsłona autorskiej twórczości Szymanskiego koncentruje się na nowofalowych brzmieniach. To przede wszystkim subtelny electro-pop, perfekcyjnie łączący taneczne rytmy tworzone przez kruche uderzenia automatu perkusyjnego i głębokie pochody masywnego basu z pastelowymi pasażami analogowych syntezatorów i melancholijnymi wokalami. Mamy więc tutaj podrasowany lekko pobrzękującą gitarą „Röhlantäler”, zaskakujący dziewczęcym śpiewem „Das Gaister Floss”, flirtującą niemal niezauważalnie z industrialem „Olympię” czy całkowicie instrumentalne „Flotte Fantasto”. Bardziej piosenkową wersję tych brzmień, kojarzącą się raczej z klimatycznym synth-popem w stylu klasyków z Amie-Marie znajdujemy w „Die Insel” i „Tachyonen-Mann”. Z kolei najwięcej rockowych dźwięków, przywołujących kosmiczne eksperymenty rodem z katalogu wytwórni Sky, przynosi natomiast mocno rozbudowany „Die Köningin”.

Album ten potwierdza, że Szymanski nie ma sobie równych w wysmakowanej interpretacji klasycznych gatunków niemieckiej muzyki popularnej z lat 70. i 80. Jego piosenki urzekają tym samym wdziękiem, co dawne dokonania Andreasa Dorau czy Holgera Hillera, kojarząc się również z najlepszymi nagraniami Tarwater czy To Rococo Rot. To muzyka zrodzona w samym sercu przemysłowego miasta – dekadencka celebracja zagubienia i samotności, podniesionych do rangi najbardziej wyrafinowanych przyjemności współczesnego człowieka.

Italic 2012

www.italic.de

www.facebook.com/italicrecordings

www.facebook.com/fanta.dorado.official







Jest nas 13 000 na Facebooku:


Polecamy