Wpisz i kliknij enter

Mathias Schaffhauser – Angular

Tak może brzmieć klubowy minimal w XXI wieku, jeśli w kreatywny sposób zasymiluje on dokonujące się obecnie na tanecznej scenie eksperymenty.

Koloński didżej i producent Matthias Schaffhauser zdobył popularność na początku minionej dekady. Wypracowana przezeń oszczędna wersja tech-house’u spodobała się w całej Europie – i przyniosła również wymierne sukcesy innym artystom, nagrywającym dla jego wytwórni Ware. Do tej pory Schaffhauser zrealizował cztery albumy i nieskończoną ilość winylowych dwunastocalówek, którymi obdarował takie tłocznie, jak Blaou, Force Inc, Kompakt, Resopal czy Multicolor.

Uważny wgląd w jego dyskografię ujawni nam jednak, że mimo mnogości różnych działań, tak naprawdę ostatnią pełnowymiarową płytę autorską koloński twórca opublikował w 2005 roku. Od czasu „Coincidance” sprzed ośmiu lat pojawiły się oczywiście różne wydawnictwa firmowane przez Schaffhausera, ale albo były to rejestracje koncertowe (darmowy „In Concert” z 2011 roku) lub efekty współpracy z innymi artystami (choćby „Unequal Equality” z 2009 roku). Dziś dostajemy wreszcie w pełni nowy i autorski album artysty – „Angular”.

Schaffhauser od początku minionej dekady był zainteresowany minimalową wersja muzyki klubowej. Tak jest i tutaj – rozpoczynający płytę „The Best Bad Idea” to elegancki tech-house, w którym główne kontrapunkty stanowią metaliczne akordy klawiszy i agresywna fala cyfrowego szumu. Podobne dźwięki odnajdujemy w „Border To Bastian” – tym razem stonowana rytmika jest jednak nośnikiem atonalnych syntezatorów, podszytych funkowym pochodem basu.

Bardziej rozbudowany charakter ma „Snake Tongue In Aspic” – ze względu na sprężyste bity wsparte miarowym klaskaniem oraz zawodzący loop uzupełniony laboratoryjnymi efektami. Oniryczne dźwięki składające się na „Hammill” tworzą z kolei tajemniczy nastrój – chodzi tu przede wszystkim o organowe tło, w które zanurzony zostaje nerwowy pasaż wolno schodzących klawiszy. Kontynuację tego podskórnego niepokoju znajdujemy w tytułowym „Angular” – bo to pozbawiona tanecznej funkcjonalności ambientowa kompozycja, rozpisana na modulowane strumienie syntezatorowego szumu.

Drugą odsłonę nowej muzyki Schaffhausera otwiera „Brummer”. Mamy tu do czynienia z masywnym dub-house’m o minimalowym sznycie, syntetyzującym buczące fale rave’owego basu z brutalnymi warknięciami melodyjnych syntezatorów. Trochę blado w tym kontekście wypada „Bond Boy” – będąc zestawieniem dosyć konwencjonalnych dla niemieckiej muzyki klubowej z ubiegłej dekady zgrzytających i popiskujących efektów.

Zupełnie nowe brzmienia dla kolońskiego producenta pojawiają się w „Schnuppe” – bo ku naszemu zaskoczeniu sięga on po modny UK garage, wypełniając połamane struktury rytmiczne surowymi i szorstkimi dźwiękami na czele z radykalnie przetworzoną wokalizą. Wątki te kontynuuje „Rockette Morton” – wpisując tym razem w kontekst brytyjskiej muzyki klubowej bardziej stonowane akordy i stuki. Płytę kończy  „Freeverse” – zwalisty dubstep, uderzający dudniącymi bitami i tłustymi basami, podszytymi chmurną partią klawiszy o industrialnym tonie.

„Angular” pokazuje, że Matthias Schaffhauser z jednej strony potrafi być wierny typowym dla siebie sposobom tworzenia dźwięku, a z drugiej – ma cenną śmiałość w wykorzystywaniu aktualnych wątków nowej elektroniki. Efekty są ciekawe – dziesięć nagrań z jego albumu odsłania, jak może brzmieć klubowy minimal w XXI wieku, jeśli w kreatywny sposób zasymiluje on dokonujące się obecnie na tanecznej scenie eksperymenty.

Paweł Gzyl

Mo’s Ferry 2013

www.mosferry.de

www.facebook.com/MosFerryProd

www.facebook.com/mathiasschaffhauser







Jest nas 14 000 na Facebooku:


Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Polecamy