Wpisz i kliknij enter

Maïa Vidal – You Are The Waves

25 września to data oficjalnej premiery nowego krążka Maïi Vidal. My już przesłuchaliśmy jej album. Teraz czas na was!

W czerwcu amerykańska wokalistka, multiinstrumentalistka i producentka zaprezentowała EP-kę „The Tide” (tutaj pisałem). Tam mieliśmy świetny przebój w postaci tytułowego nagrania (EP-ka wyskoczyła w środku lata). Kiedy słuchałem już całej płyty „You Are The Waves” to odniosłem wrażenie, że to soundtrack do końca lata, choć można ten materiał postrzegać w kategoriach jesiennych barw, które lada dzień przybiorą na sile. Oprócz perfekcyjnej produkcji zrealizowanej przez Giuliano Cobelli’ego (trąbka, perkusja, elektronika) i Vana Riversa (ten od Glasser, Fever Ray, Matthew Deara), mamy też odważnie zaaranżowane kompozycje przez Maïę Vidal (niekiedy blisko jej do duetu SEA + AIR).

Tematem przewodnim na „You Are The Waves” jest miłość i jej wszystkie aspekty. W wielu miejscach (co widać na teledyskach) Vidal podchodzi do zagadnienia miłości z ogromnym przymrużeniem oka (wokalistki z szeroko rozumianego mainstreamu zrobiłyby (robią) z tego tematu obrzydliwą papkę, która nie chce nawet przejść przez gardło, nie mówiąc o uszach). Głos Maïi brzmi również zmysłowo, kiedy w jej ustach gości język hiszpański (nie wiem dlaczego, ale w tym momencie pomyślałem o ostatniej płycie Devendry Banharta – „Mala”).

Jeśli dziś myślę o muzyce pop, to właśnie w takiej artystce jak Vidal widzę przyszłość tego gatunku. Nie tylko dlatego, że Amerykanka ma wyjątkowy i zwiewny głos, kapitalnie wypada w klipach i na koncertach (nie wymachując przy tym gołym tyłkiem), ale przed wszystkim ma pomysł na siebie i wie co chce przekazać słuchaczom.

25.09.2015 | Crammed Discs

 

Strona Maïi Vidal »
Profil na Facebooku »
Strona Crammed Discs »
Profil na Facebooku »







Jest nas 14 000 na Facebooku:


Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Polecamy