Sarathy Korwar – More Arriving
Jarek Szczęsny:

Muzyka migracji.

Sandro Perri – Soft Landing
Jarek Szczęsny:

Chłód melodii.

Rhys Fulber – Ostalgia
Paweł Gzyl:

„I’m living in the 80s”

IRAH – Diamond Grid
Przemysław Solski:

Siatka utkana z ciekawości.

Strycharski Kacperczyk Szpura – I love you SDSS
Jarek Szczęsny:

Oglądanie nerwów.

!!! (Chk Chk Chk) – Wallop
Mateusz Piżyński:

Ciężkość punka z lekkością funka.

cover
Barker – Utility
Paweł Gzyl:

Transhumanistyczne przyjemności.

Monya – Straight Ahead
Paweł Gzyl:

Industrialne techno o pozytywnej energii.

Wojciech Golczewski – The Priests Of Hiroshima
Jarek Szczęsny:

Ścieżka dźwiękowa dla ery atomowej.

Múm – Yesterday Was Dramatic – Today Is OK
Paweł Gzyl:

Klasyk emotroniki.

Hildur Guðnadóttir – Chernobyl (OST)
Jarek Szczęsny:

Wyobrazić sobie niewyobrażalne.

Pruski – Black Birds
Jarek Szczęsny:

Wyszlifowany onyks.

Jaromir Kamiński, Rafał Warszawski, Palms Palms, Break Janek
Ania Pietrzak:

Beats & breaks idealne na koniec wakacji…

Lech Nienartowicz – Wrażenia i Mechanizmy
Jarek Szczęsny:

Pierwsze wrażenie.



Moderat – III

No i wrócili! 

Po piorunującym sukcesie drugiej płyty wydanej w 2013 roku, oczekiwania wobec berlińskiego trio były ogromne. Dawno nie było zespołu elektronicznego, który w takim stopniu zadowoliłby zarówno wybredne gusta krytyki, jak i zaskarbił sobie sympatię dość masowego odbiorcy. Domykający trylogię album powinien jeszcze bardziej scementować te relacje. Póki co Moderat nie zdecydował się na ostre wiraże na drodze swojej dobrze znanej stylistyki i na najnowszym dziele odnajdujemy płynną kontynuację ich dotychczasowej twórczości.

Na niespełna 43-minutowym krążku najważniejszym elementem jest zdecydowanie wokal Sashy Ring. Piosenkowy charakter większości numerów odbiera niekiedy pazur poszczególnym nagraniom przynosząc w zamian zwiększoną dozę melancholii. Niewątpliwie z tego tytułu omawiany album zdaje się być bardziej przystępnym w porównaniu do swoich dwóch poprzedników. Nie odbiera mu to jednak w żadnym razie niezmiennie bardzo wysokiego poziomu.

Nagrania w warstwie produkcji brzmią powalająco, kompozycje są głęboko przemyślane, co słychać w każdym nieprzesadzonym detalu oraz w aranżu, który idealnie dozuje napięcia i steruje dynamiką całości longplay’a (to nagłe urwanie „Animal Trails”!). Moderat w dalszym ciągu wykorzystuje w swojej twórczości elementy techno („Running”) czy dup-stepu („The Fool”), ale macza swoje palce również w uspokojonej wersji UK Garage („Eating Hooks”) czy w przestrzennym IDM-ie („Etherael”). Wszystkie stylistyki są ubierane w niepodrabialne, „moderatowe” szaty, przez co m.in. Bronser / Szary / Ring są tak ważnym zespołem na współczesnej scenie elektroniki.


Moderat – „Reminder”

Ciężko wskazać na „III” gorszy moment, ale ewidentnie brakuje też na nim numeru wybijającego się ponad resztę, kawałka który idealnie by wyważał nonszalancką dynamikę z wokalnym smutkiem, jak to miało miejsce w „Bad Kingdom”. W singlowym „Reminder” pojawiają się te same piszcząco-poślizgowe sample, co w szlagierze z „II” – w tym kontekście oraz biorąc pod uwagę tytułu tego pierwszego, można doszukiwać się tu ukrytej autoironii i dystansu, którego niemieckim producentom przecież nie brakuje.

Przy tak wysokich oczekiwaniach wobec nowej płyty Moderat poradził sobie naprawdę dobrze, a rosnąca ilość wyprzedawanych koncertów na europejsko-amerykańskiej trasie świadczy, że popularność zespołu po wydaniu „III” jeszcze wzrasta. Miło, że tak wartościowa muzycznie i nasiąknięta emocjonalnie grupa znajduje coraz to szersze grono słuchaczy. Pozostaje teraz jedynie pytanie czy ukończenie zapowiadanej trylogii kończy również działalność trio?

08.04.2016 | Monkeytown Records

www.moderat.fm/
www.facebook.com/moderat.band/

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.