DIVVAS – Challenger Deep
Łukasz Komła:

W głębinach myśli.

The Exaltics & Heinrich Mueller – Dimensional Shifting
Paweł Gzyl:

Mistrzowska wersja detroitowego electro.

Julius Aglinskas – Daydreamer
Łukasz Komła:

W ambientowym zastygnięciu.

Soft Boi – So Nice
Paweł Gzyl:

O miłości w rytmie downtempo.

Ehh hahah – House ze skrzypcami w tle
Jarek Szczęsny:

Pod znakiem internetu.

Alva Noto – Xerrox Vol. 4
Mateusz Piżyński:

Czwarta odsłona cyklu Xerrox, na którą przyszło nam czekać pięć lat.

Various Artists – Kern Vol. 5 Mixed By Helena Hauff
Paweł Gzyl:

„For those who knows”

Amnesia Scanner – Tearless
Paweł Gzyl:

Finowie serwują miłosne ballady.

Michael Lightborne – Ring Road Ring
Łukasz Komła:

Dźwiękowy świat obwodnicy w Coventry.

Christine Ott – Chimères (pour ondes Martenot)
Jarek Szczęsny:

Geometria dźwięków.

Deadbeat And Paul St. Hilaire – 4 Quarters Of Love And Modern Lash
Paweł Gzyl:

Scott i Paul medytują.

Vysoké Čelo – Űrkutatás
Jarek Szczęsny:

Grzechem byłoby nie skorzystać.

Ellen Allien – AurAA
Paweł Gzyl:

Hołd dla czasów, kiedy techno i trance były jednym.

Nihiloxica – Kaloli
Łukasz Komła:

Na wzgórzu perkusyjnych abstrakcji.



RX-101 – Dopamine

Najbardziej nastrojowy album holenderskiego producenta.

Kiedy w 2016 roku po raz pierwszy ukazały się na fonograficznym rynku płyty z muzyką projektu RX-101, natychmiast pojawiły się podejrzenia, że to nowy pseudonim Aphex Twina. Bo muzyka się zgadzała: tajemniczy szyld firmował zimną i metaliczną wersję IDM-u, która z powodzeniem mogła powstać w studiu Richarda D. Jamesa na początku lat 90. Szybko jednak wyjaśniło się, że nagrania te powstały w  domowym studiu holenderskiego producenta Erika Jonga.

Zafascynowany detroitowym techno i brytyjskim IDM-em jako młody chłopak zaczął kupować w połowie lat 90. klasyczne syntezatory analogowe Rolanda. Kiedy zebrał ich całą baterię, zaczął na nich tworzyć własną muzykę. Była to prawdziwa erupcja kreatywności: w ciągu dwóch lat zarejestrował na taśmach kilkaset kompozycji, przeznaczając na powstanie każdej z nich nie więcej niż pięć godzin. Potem machnął ręką, spakował kasety na strych w domu rodziców i zajął się czymś zupełnie innym.

Kiedy niespełna dwie dekady później Erik trafił przypadkiem na pudła z taśmami, postanowił opublikować kilka z nich na Soundcloudzie. Tam usłyszał je Jason Amm prowadzący w Kanadzie wytwórnię Suction. Zachwycony, najpierw wydał cztery winylowe EP-ki z nagraniami Holendra, a potem jeszcze dwie kompaktowe kompilacje. Muzyka domorosłego producenta spodobała się fanom IDM-u, nic więc dziwnego, że Amm postanowił wydać swemu podopiecznemu pierwszy album na winylu. Tak narodził się zestaw zatytułowany „Dopamine”.

Tym razem Jong zaczyna delikatnie – od wolnego downtempo z pastelowymi pasażami syntezatorów w roli głównej w nagraniu tytułowym. „Warm Electronics Box” to rytmiczne electro, w którym mruczący bas podtrzymuje nastrojowe klawisze. W „Tracker” rozbrzmiewa detroitowe techno o tęsknej melodyce. Połamane electro powraca wraz z „Search Path 101”, zaskakując płynnym brzmieniem. „Helium Spheres” znowu przenosi nas na teren intymnego techno, którego ciepły nastrój tworzy melodyjna partia Rhodesa. „Randezvous Beacons” tonie w rozwibrowanych arpeggiach, ale i tu bazą są połamane bity.

Druga część zestawu to już typowy dla dawnych dokonań Aphex Twina nastrojowy IDM. „Those Friday Evenings” uderza co prawda mechanicznym bitem rodem z electro, ale reszta kompozycji to już bajkowa elektronika. Siłą napędową „Docking” jest klangujący bas o funkowej proweniencji, ale i tu rozbrzmiewają łagodne syntezatory. W „Pulse Shaper” intymnemu nastrojowi podporządkowane są nawet acidowe loopy. „Floating Waves” i „Rx4 ao3” wprowadzają na płytę breabeatową rytmikę. Szybkie i dudniące bity są również podstawą „Atlas Booster”. Płytę kończy wyciszone techno wypełnione ćwierkającymi odgłosami – „Frogus Esophagus”.

„Dopamine” to starannie skompilowany i przygotowany album. Znajdująca się na nim muzyka Erika Jonga mieni się różnymi barwami nowej elektroniki z połowy lat 90. Więcej tutaj niż na wydanych wcześniej kompilacjach „Like Yesterday” i „Transmission” nagrań oscylujących wokół detroitowego techno. A jeśli już pojawia się IDM, to ma mocno podkreśloną rytmikę w stylu electro. I co najważniejsze: wszystkie utwory z płyty ujmują ciepłym brzmieniem i łagodną melodyką. Wcześniej nagrania Holendra potrafi być zimne i agresywne – tutaj już tego nie ma.

Suction 2019

www.suctionrecords.com

www.facebook.com/suctionrecords

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze