Wpisz i kliknij enter

Bastarda & Holland Baroque – Minne

Chwilowe zamknięcie oczu.

Jesteśmy, proszę państwa, w Baroku. I nie stosuję to żadnych przenośni, a muzyka z płyty, którą mam zamiar przedstawić, nie jest żadną tam inspiracją, ale pełnym zanurzeniem. Najciekawsze w tym wszystkim jest to, że nawet nie podejrzewałem jak bardzo ten Barok będzie mi potrzebny. Na początku zacznę od muzyków. Część pierwsza to znane i cenione trio Bastarda (Paweł Szamburski, Michał Górczyński i Tomasz Pokrzywiński), które zaprosiło do współpracy skład równie imponujący co poprzednio, a mianowicie grupę Holland Baroque.

Na tym etapie działalności polskiego zespołu dziwić nie ma prawa, że znów wracamy do głębokiej przeszłości. Był czas przywyknąć. Wracamy – dodam – na szeroką skalę, gdyż towarzysząca im orkiestra barokowa wprowadza nastrój mistyczny. Inspiracją do „Minne” jest twórczość poetki średniowiecznej Hadewijch. Centralnym punktem jej zainteresowania była miłość wraz z jej pełną różnorodnością, a nasi bohaterowie postanowili oddać nam to za pomocą dźwięków.

W takim układzie zniknęło coś, co Bastarda miała jakby w standardzie, czyli nastrój cmentarny. Chciałbym przez to powiedzieć, że ten album traktuję jako rzecz radosną (może przesadzam), a na pewno żywą. Pozwolę sobie w tym miejscu podkreślić swoje stwierdzenie utworem „Spiritus sanctus”, którego energiczny rozrost trwa przez niemal cały czas trwania. Orkiestrowy szał zostaje zrównoważony znakomitą partią solową Szamburskiego. I ta na poły jazzowa nieokrzesaność rozbraja kompletnie.

W ten nie do końca improwizowany świat wchodzimy łagodnie i spokojnie w utworze „Gaude”. Momentami jest nawet skocznie. Do czasu. Ale taki „Introduction” to już czysta i niezmącona sielanka, która wprowadza na scenę „Orewoet” utwór, który mnie oczarował. Zupełnie jakbym trafił na dawno nie widziane piękno, niespodzianie odnalazł je i z zachwytu usiadłbym i gapił się nieprzytomnie. Wzrusza mnie to. „Media vita” również.

Technicznie rzecz wydaje się prosta. Holland Baroque gra dość „średniowiecznie”, a Bastarda rozdrapuje tę stylistykę dorzucając brud, a czasami wpuszcza lekkość do i tak bardzo podniosłego nastroju. Szczególnie uwypukla się to w wyśmienitym utworze tytułowym. Zdaję sobie sprawę jak ograniczone może być grono współczesnych słuchaczy, a o młodszej generacji nawet nie myślę. Ja czuję się jednak doskonale słuchając „Minne”. Mam świadomość otaczającego nas świata, ale „Minne” jest jak zamknięcie oczu. Niech trwa tylko chwilę, ale warto, oj warto.

Pentatone | 2022
Bandcamp
FB Bastarda
FB Holland Baroque
FB Pentatone







Jest nas 14 000 na Facebooku:


Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Polecamy