Wpisz i kliknij enter

Błażej Malinowski – Nocturnal Shadows

Kilka tygodni temu na liście nadchodzących premier techno zobaczyłam Błażeja Malinowskiego i jego LP zat. „Nocturnal Shadows”, który miał ukazać się nakładem własnego labelu artysty – Inner Tension. Śledzę jego karierę od dawna, więc postanowiłam skontaktować się z polskim producentem i poprosić o odsłuch albumu. Co ciekawe, kiedy płyta ukazała się w piątek 16 października, ja byłam w drodze do Berlina, w którym nasz rodak mieszka na stałe, Błażej zaś – na trasę po USA. A malkontenci mówią, że techno ponoć zaczyna się „kończyć”.

Zaczynam od techno nieprzypadkowo – kto zna Błażeja Malinowskiego z festiwalowych line-upów, ten wie, że polski DJ i producent potrafi zagrać solidnie i na bardzo wysokich obrotach. Byłam na jego setach kilkunastokrotnie i za każdym usłyszałam energetyczny miks, zaprezentowany z pasją i zaangażowaniem.

Najnowszą płytą „Nocturnal Shadows” Błażej otwiera się z kolei na majestat surowego, momentami zimnego, ale jednocześnie bardzo poruszającego ambient – techno. Stylistyki, w której choć nie jest debiutantem (od 2012 r. publikuje regularnie w takich labelach jak Semantica Records, TGP (The Gods Planet) czy Silent Season), to jednak wcześniej nie postawił tak kompletnego i wyrazistego kroku. Ten album ma zupełnie inną moc, niż wcześniejsze EP-ki czy poprzednie LP, chociażby „Between Method And Madness” z 2023 r.

Płytę otwiera „Marynia” – niskie, długie pady intro przechodzą w „Unspoken Arrival” – monumentalne heartmelting techno. Kolejny utwór – „In Pursuit of Silence” zaczyna budować aurę tajemnicy. Rozwija się ona w następnych utworach: „Deconstruct”, tytułowym „Nocturnal Shadows” czy „Sleep Well”, nawiązującym do tekstu, którym opatrzona została okładka płyty. Niesamowite, że B. Malinowski stworzył muzykę tak surową, a jednocześnie wzruszającą i niemal „wołającą” o ciepło, spokój, odpoczynek. Kwintesencją tego jest kolejny utwór, „Obscure Interval”.

Ostatnia część płyty może mieć dwojakie zakończenie. W opcji winylowej będzie to „Unrevealed Whispers” – najbardziej zaskakujący z całej tracklisty, w którym echo bezsenności przechodzi w kapitalne energetyczne breaki. Z kolei w wydaniach cyfrowych, dźwiękowe „the end” należeć będzie do osobliwego „Unease”, który przypomina ton nthng’owego „Unfinished”. I świetnie się składa, bo oby w przyszłości móc słuchać kolejnych tak dobrych nagrań polskiego producenta, które jawią się naturalną kontynuacją jego 15-letniej drogi artystycznej. Polecam, to zdecydowanie jeden z najlepszych albumów ambient – techno tego roku.

Inner Tension | premiera: 16 października 2026

„Nocturnal Shadows” na Bandcamp

Profil Błażeja Malinowskiego na Discogs

Profil Inner Tension na Bandcamp







Jest nas ponad 16 000 na Facebooku:


Skomentuj

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Polecamy

Rozmawiamy z Łukaszem Polowczykiem (aint about me)

Łukasz Polowczyk – współzałożyciel projektu aint about me – opowiada o jego początkach w Nowym Jorku, muzycznych i duchowych metamorfozach, o inspiracjach, depresji, medytacji i wielu