Justyna Steczkowska – Maria Magdalena. All Is One
Przemysław Solski:

Wędrówka duszy.

Function – Existenz
Paweł Gzyl:

Opus magnum Dave’a Sumnera.

Bella Boo – Once Upon a Passion
Jarek Szczęsny:

Z półprzymkniętymi oczami.

Shed – Oderbruch
Paweł Gzyl:

Szperając w zbiorowej pamięci.

KTLH – Azathoth
Jarek Szczęsny:

Egzorcyści będą mieć pełne ręce roboty.

Koenraad Ecker & Frederik Meulyzer – Carbon
Paweł Gzyl:

Wizyta na Spitsbergenie.

Planetary Assault Systems – Live At Cocoon Ibiza
Paweł Gzyl:

Techno z saksofonem? Czemu nie!

Olo Walicki & Jacek Prościński – Llovage
Jarek Szczęsny:

Uciekająca sekcja rytmiczna.

Abul Mogard – Kimberlin
Maciej Kaczmarski:

Elegia na odejście.

Tobias Preisig – Diver
Łukasz Komła:

Skoncentrowana powódź.

Lee Gamble – Exhaust (Flush Real Pharynx Part 2)
Paweł Gzyl:

Powrót do korzeni.

Various Artists – Pop Ambient 2020
Paweł Gzyl:

Ambient jak skała.

FKA Twigs – Magdalene
Jarek Szczęsny:

Jedno płuco.

Sarin – Moral Cleansing
Paweł Gzyl:

EBM wyszlifowany na najwyższy połysk.



Forest Swords

13. edycja ŻUBROFFKA – Białystok 2018

Zbliża się 13. edycja Międzynarodowego Festiwalu Filmów Krótkometrażowych ŻUBROFFKA, która odbędzie się w Białymstoku między 5 a 9 grudnia. Na otwarcie festiwalu zagra Forest Swords do filmu grozy Jeana Epsteina i Luisa Buñuela „Upadek domu Usherów”! Czytaj dalej »

Forest Swords – DJ-Kicks

Matthew Barnes i jego kompilacja w ramach kultowej serii DJ-Kicks.

Czytaj dalej »

Wacław Zimpel nagrywa z Forest Swords i Belindą Zhawi dla BBC

Dzisiaj odbędzie się premierowe odtworzenie trzech nagrań tego projektu na antenie BBC!   Czytaj dalej »

Forest Swords – Congregate / Free

Kilka dni temu Forest Swords opublikował nowy singiel zawierający dwa utwory: „Congregate” i „Free”. W ten sposób artysta chce pomóc ofiarom ostatniego huraganu Maria i trzęsienia ziemi w Puerto Rico i Meksyku. Otóż przychody ze sprzedaży singla, który ukazał się w wersji digital i jest dostępny za pośrednictwem wszystkich większych platform muzycznych, mają zostać przeznaczone na pomoc poszkodowanym w wyniku tragedii spowodowanej huraganem Maria w Puerto Rico i trzęsieniem ziemi w Meksyku, jakie miały miejsce kilkanaście dni temu.

Oba utwory zostały nagrane w czasie prac nad ostatnim albumem Matthew Barnesa pt. „Compassion”, który został świetnie przyjęty przez publikę i zapewne będzie pretendować do jeden z najlepszych płyt 2017 roku. W pełni zasłużenie. Naszą recenzję „Compassion” możecie przeczytać pod tym linkiem.

Zarówno „Congregate” jak i „Free” są niezwykle przejmujące, mają wręcz medytacyjny charakter. Jednoczesnie ich struktura muzyczna pozostaje podobna. „Congregate” to jednak bardziej instrumentalna podróż w głąb siebie, której towarzyszy śpiew chóru, zmącona przerywającą się co i raz perkusją, wprowadzoną w połowie utworu. Z kolei zgrzytliwe momenty we „Free”, utworze który pierwotnie ukazał się jako bonus track na japońskiej wersji „Compassion”, Forest Swords poprzeplatał z chóralnym zawodzeniem i wykończył surowymi dźwiękami saksofonu i pianina.

Teledysk do „Congregate” stworzył sam Forest Swords wykorzystując w nim prace artysty origami Fynna Jacksonna:

Zestawienie spokojnych dalekowschodnich dźwięków z tymi rozpraszającymi przerywnikami ma zbudzić słuchacza z letargu codzienności, zmusić go do otworzenia oczu i czujności wobec tego co dzieje się na świecie. Taki cel przyświecał Matthew Barnesowi także przy tworzeniu „Compassion”. Jak mówił, zależy mu na tym, żeby jego muzyka skłaniała do przyglądania się światu i samemu sobie, żeby jej słuchacz zdał sobie sprawę z faktu przemijania i zaczął myśleć o tym co przed nim dziś i jutro, wreszcie żeby zobaczył przysłowiowe światełko w tunelu i jednocześnie nauczył się tworzyć je samemu. Przyznaję szczerze, na mnie osobiście muzyka Forest Swords działa dokładnie w ten sposób. Dlatego polecam wam serdecznie zarówno „Compassion” jak i dwa nowe utwory, opublikowane 27 września 2017 r.: „Congregate” i „Free”.

Link do odsłuchu / streamu / zakupu utworów znajdziecie pod adresem:

https://forestswords.lnk.to/con

Jednocześnie przypominam, że Forest Swords jest aktualnie w trakcie swojej europejskiej trasy koncertowej, w ramach której zawita także do Polski. Artysty będzie można posłuchać już 25 października na koncercie w Teatrze WARSawy, który odbędzie się w związku z przygotowaniami do 4. edycji Festiwalu World Wide Warsaw – WWW2018. Szczegóły odnośnie koncertu Forest Swords znajdziecie w tym miejscu na Facebooku.

2017 | Ninja Tune

Oficjalna strona Forest Swords » Profil na Facebooku »Oficjalna strona koncertu Forest Swords w Warszawie / 25.10.2017 » Profil World Wide Warsaw na Facebooku »

Bilety na koncert Forest Swords możecie zakupić w ramach aplikacji Goingapp.pl:

Forest Swords – Compassion

Londyńska Ninja Tune serwuje po raz kolejny wyrafinowane dzieło, tym razem autorstwa Matthew Barnesa, tworzącego jako Forest Swords. Czytaj dalej »

Forest Swords

Matthew Barnes długo kazał na siebie czekać. Czytaj dalej »

Open Source Art Festival 2014

Już jutro (12.09.) w Sopocie startuje kolejna edycja Open Source Art Festival. Czytaj dalej »

Podsumowanie 2013 – Maciek Kaczmarski

To był kapitalny rok – najlepszy od 2009. Czytaj dalej »

Forest Swords – Engravings

Niewątpliwie, znów wkraczamy do ciemnego lasu… Czytaj dalej »

Forest Swords – Dagger Paths

W dzisiejszych czasach za studio nagraniowe wystarczy laptop, mikrofon, parę programów do obróbki dźwięku oraz jakikolwiek instrument opanowany w stopniu choćby podstawowym. Kupno starego magnetofonu szpulowego szybciej rozwiązałoby całą sprawę gdyby nie przymus zebrania kolekcji różnych instrumentów, z pomocą których można próbować jak najlepiej zapełnić przepaść, jaka oddziela projekty jednoosobowe od pełnoprawnych zespołów. Tak uzbrojony zaczynał Ariel Pink, którego domowe nagrania stały się dlań przepustką do podpisania kontraktu z wytwórnią założoną przez Animal Collective. Phil Elvrum zaś świadomie wybierając tę drogę przy rejestrowaniu swojej solowej płyty ‘No Flashlight’ zachwycił zarówno fanów jak i krytyków nieśmiałymi deklamacjami idealnie wpisującymi się w kameralny klimat nagrań. Jednym z takich domowych samorodków jest niedawno wydany album jednoosobowej armii ukrywającej się pod nazwą Forest Swords.

Brytyjski producent Mike Barnes określający swą twórczość jako wypadkową dźwięku morskich wiatrów, spadających suchych liści, szmerów strumyka oraz milczenia wilgotnych kniei stworzył materiał, który podczas spacerów po lesie powinien powodować u słuchacza mimowolną chęć spoglądania przez ramię. Wydawać by się mogło, iż wydobywająca się z głośników fonia dobiega tak naprawdę z niedalekiej polany, na której odprawiane są czarcie rytuały – kobiecy śpiew kojarzący się z obrządkami voodoo zaklina rzeczywistość lub rozpaczliwie lamentuje współgrając z prostymi plemiennymi rytmami nabijanymi na kotłach. Muzyka Forest Swords utrzymana jest w nieskomplikowanej dźwiękowo formie, co dodaje jej sporo niewymuszonej szczerości – autor używa instrumentów intuicyjnie, bez wyćwiczonej wirtuozerii, jak przedmiotów potrzebnych jedynie do urzeczywistnienia swojej wizji. Gitarowe struny odpowiedzialne są za generowanie większości przydźwięków i przesyconych echem szmerów – głównych składowych tła będącego siecią oplątującą utwory eteryczną, niepokojącą aurą. Pojawiające się momentami zagrywki przebijające się przez tę widmową mgłę ciekawie uzupełniają teatr grozy transowymi melodiami. Westernowo-tarantinowskie klimaty, które, o ile sprawnie zaadaptowane w ‘Miarches’, kompletnie deformują ‘Glory Gongs’ będący tym samym najgłośniejszym płytowym zgrzytem, są najciekawszymi obok muzyki dub inspiracjami jakie można wyłowić w trakcie kolejnych odsłuchów. Wtedy też wspomniane wcześniej żeńskie wokalizy okazują się niczym innym, jak fragmentami przeszczepionymi z soulowych nagrań, które utwierdziły mnie jedynie w przekonaniu, iż utwór ‘Visits’ śmiało mógłby być częścią ścieżki dźwiękowej gry Diablo. Zamykający całość ‘The Light’ zbudowany głównie na brzmieniu przydymionych organów urywa się bez rozwinięcia dając nadzieję, iż ta procesyjna melodia zostanie podjęta we wstępie kolejnego krążka Forest Swords.

‘Dagger Paths’ jest w stanie zasiać wcale niemałe ziarno niepokoju w umyśle słuchacza i myślę, że warto jej na to pozwolić. Charakter tego wydawnictwa każe jednak oczekiwać czegoś więcej po projekcie Forest Swords, bo choć muzyka nieustannie nurza się w robiących wrażenie atmosferycznych szmerach, a nawet skrzypieniu wspierającym momentami rytm, to jednak pozostawia spory niedosyt. Nie jest to esencjonalne nagranie wyczerpujące temat, lecz zbiór mniej lub bardziej dopracowanych pomysłów. Jesienna aura sprzyja spacerom w poszukiwaniu ostatnich westchnień lata. Warto wejść do pobliskiego lasu ze słuchawkami na uszach i pozbawić się tych złudzeń.

Olde English Spelling Bee | 2010

3,5/4