Wolność – Nowa Kolonia
Jarek Szczęsny:

Wolność na wolności.

Babadag – Šulinys
Jarek Szczęsny:

Nie budźcie śniącego.

Lee Gamble – In A Paraventral Scale
Paweł Gzyl:

Początek trylogii.

Maurice Louca – Elephantine
Łukasz Komła:

Gargantuiczna bliskość jazzowego kosmosu.

Hoera. – ≈
Łukasz Komła:

Uderzająca subtelność. 

Julia Kent – Temporal
Jarek Szczęsny:

Hipnotyzowanie słuchacza.

Bendik Giske – Surrender
Jarek Szczęsny:

Zagwozdka.

Wiktor Stribog – Poradnik Uśmiechu OST
Stanisław Bryś:

Grzybowe melodie w duchologicznym sosie. 

Orphan Ann – The Practice Of Surrender
Paweł Gzyl:

Piękno w mroku.

Ami Shavit – Yom Kippur 1973
Jarek Szczęsny:

Inspirowane wojną.

Jakub Lemiszewski – Podróż Na Wschód – Część I
Jarek Szczęsny:

Kuba i kamień filozoficzny.

Mchy i Porosty – The Dead Pterodactyl
Mateusz Piżyński:

Techno na strychu.

Nkisi – 7 Directions
Jarek Szczęsny:

Kosmos można stracić z oczu.

Robert Farrugia ‎– Adrift
Mateusz Piżyński:

Harmonijny ambient z mrokiem tylko na okładce?



Aziza Brahim

Saharyjska artystka powraca z drugim albumem dla Glitterbeat.

Aziza Brahim urodziła się i wychował w jednym z obozów dla uchodźców w Saharawi, czyli położonego gdzieś między Algierią a Saharą Zachodnią. Pod wpływem działań i represji politycznych reżimu już jako nastolatka uciekła na Kubę, choć i tam zetknęła się ze słynnym kryzysem ekonomicznym roku 1990. Koniec końców Brahim wróciła do Saharawi, gdzie zaczęła grać i śpiewać w różnych zespołach. Aż do momentu kolejnej przeprowadzki w 2000 roku, tym razem do Barcelony. Tam założyła formację Gulili Mankoo oraz wydała pod tym szyldem dwie płyty: „Mi Canto” (2008) i „Mabruk” (2012).

W 2014 roku opublikowała swój pierwszy solowy longplay, pt. „Soutak” w barwach Glitterbeatu. Na tegorocznym krążku „Abbar el Hamada” (marzec 2016) artystka porusza sporo kwestii związanych z polityką czy niesprawiedliwością społeczną. Ludzie Saharawi używają słowa „hamada” do opisania krajobrazu rozciągającego się wzdłuż kamienistej pustyni algierskiej. W kompozycji „Los Muros” Brahim wyśpiewuje swoim pięknym głosem gorzkie słowa potępiające fortyfikacje wznoszone przez Marokańczyków nieopodal granicy z Saharą Zachodnią, które utrudniają Saharyjczykom powrót do ojczyzny. Z kolei od strony muzycznej to mieszanka pustynnego bluesa i lokalnych wpływów. Płytę „Abbar el Hamada” można traktować jako kolejny przykład, kiedy sztuka wygrywa z nienawiścią, karabinami i ludzką głupotą.

 

Strona Azizy Brahim »Profil na Facebooku »Strona Glitterbeat »Profil na Facebooku »Profil na BandCamp »

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.