HVL – Rhythmic Sonatas
Paweł Gzyl:

Jak to się robi w Gruzji.

Marek Kamiński – Not Here
Łukasz Komła:

Patrzeć w gwiazdy leżąc wśród nich.

These New Puritans – Inside The Rose
Maciej Kaczmarski:

Na wzburzonym morzu.

Christian Löffler – Graal (Prologue)
Paweł Gzyl:

Popowo i trance’owo.

Ifriqiyya Electrique – Laylet el Booree
Łukasz Komła:

Jeszcze więcej krwi, potu i transu!

Tommy Four Seven – Veer
Paweł Gzyl:

Brytyjski mocarz powraca wreszcie z nowym albumem.

Stefan Goldmann – Tacit Script
Paweł Gzyl:

Konceptualna awangarda wywiedziona z techno i house’u.

DJ Spider – Democide
Paweł Gzyl:

Ucieczka z Nowego Jorku.

Sonmi451 – Nachtmuziek
Ania Pietrzak:

„Nie przeszkadzać”.

Janus Rasmussen – Vin
Mateusz Piżyński:

Deep house’owy kalendarz połówki Kiasmosa.

Various Artists – Velvet Desert Music Vol. 1
Paweł Gzyl:

Nowy cykl kompilacji kolońskiej tłoczni.

Psyk – A Moment Before
Paweł Gzyl:

Hiszpański producent wraca do swoich korzeni.

Mary Lattimore & Mac McCaughan – New Rain Duets
Jarek Szczęsny:

Cztery utwory, dwoje wykonawców i jedna sesja na żywo.

Chúpame El Dedo – No Te Metas Con Satan
Łukasz Komła:

Psychodeliczna cumbia staje do walki z Szatanem!



Aziza Brahim

Saharyjska artystka powraca z drugim albumem dla Glitterbeat.

Aziza Brahim urodziła się i wychował w jednym z obozów dla uchodźców w Saharawi, czyli położonego gdzieś między Algierią a Saharą Zachodnią. Pod wpływem działań i represji politycznych reżimu już jako nastolatka uciekła na Kubę, choć i tam zetknęła się ze słynnym kryzysem ekonomicznym roku 1990. Koniec końców Brahim wróciła do Saharawi, gdzie zaczęła grać i śpiewać w różnych zespołach. Aż do momentu kolejnej przeprowadzki w 2000 roku, tym razem do Barcelony. Tam założyła formację Gulili Mankoo oraz wydała pod tym szyldem dwie płyty: „Mi Canto” (2008) i „Mabruk” (2012).

W 2014 roku opublikowała swój pierwszy solowy longplay, pt. „Soutak” w barwach Glitterbeatu. Na tegorocznym krążku „Abbar el Hamada” (marzec 2016) artystka porusza sporo kwestii związanych z polityką czy niesprawiedliwością społeczną. Ludzie Saharawi używają słowa „hamada” do opisania krajobrazu rozciągającego się wzdłuż kamienistej pustyni algierskiej. W kompozycji „Los Muros” Brahim wyśpiewuje swoim pięknym głosem gorzkie słowa potępiające fortyfikacje wznoszone przez Marokańczyków nieopodal granicy z Saharą Zachodnią, które utrudniają Saharyjczykom powrót do ojczyzny. Z kolei od strony muzycznej to mieszanka pustynnego bluesa i lokalnych wpływów. Płytę „Abbar el Hamada” można traktować jako kolejny przykład, kiedy sztuka wygrywa z nienawiścią, karabinami i ludzką głupotą.

 

Strona Azizy Brahim »Profil na Facebooku »Strona Glitterbeat »Profil na Facebooku »Profil na BandCamp »

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.