LDY OSC – sōt
Paweł Gzyl:

Click & cuts na nowo.

Nick Cave and the Bad Seeds – Ghosteen
Jarek Szczęsny:

Pomnik żałoby.

Pablo Mateo – Weird Reflections Beyond The Sky
Paweł Gzyl:

Techno do tańca.

Danny Brown – uknowhatimsayin¿
Jarek Szczęsny:

Gorączkowe wizje rapera.

9t Antiope – Grimace
Jarek Szczęsny:

Mikrus.

Malin Genie – Anthropomorphic Sympathy
Paweł Gzyl:

Stylowe electro i IDM w duchu lat 90.

Telefon Tel Aviv – Dreams Are Not Enough
Mateusz Piżyński:

Gdy w Tel Avivie zgaśnie światło…

Philipp Gorbachev – Kolokol
Paweł Gzyl:

Prawosławie i elektronika.

BNNT is Jerusalem in My Heart – Multiversion #4
Jarek Szczęsny:

Część czwarta.

rRoxymore – Face To Phase
Paweł Gzyl:

Introwertyczne bity.

The Big YES! – The Big YES!
Łukasz Komła:

Free jazzowy wybuch!

HTRK – Venus In Leo
Maciej Kaczmarski:

Miłość w czasach zarazy.

Matthias Schaffhauser – Hedonism, What Else
Paweł Gzyl:

Muzyka jako przyjemność.

Manu Delago – Circadian
Jarek Szczęsny:

Cykle snu.



Christian Meaas Svendsen

Tym razem norweski muzyk zamienił kontrabas na gitarę i głos.

Christian Meaas Svendsen jest bardzo aktywną postacią – prowadzi własne projekty (m.in. trio Momentum), a także pojawia się w roli sidemana. Spotkamy go choćby w składzie zespołuPaal Nilssen-Love’a, Large Unit.

W 2016 roku Svendsen rozpoczął solową karierę wydając płytę „Forms & Poses”. Najnowszy jego krążek – jak i ubiegłoroczny – „Avin” (maj 2017) został opublikowany nakładem przez niego założonej wytwórni Nakama Records. Label powstał dwa lata temu i skupia wokół siebie artystów zaprzyjaźnionych z Svendsenem.

Słowo „Avin” oznacza w języku kurdyjskim „miłość” oraz takie imię ma (była?) dziewczyna Norwega. „Miłosne” pieśni pomogła mu stworzyć grupa znakomitych instrumentalistów takich jak Vilde Alnæs (skrzypce), Adrian Løseth Waade (altówka), Kaja Fjellberg Pettersen (wiolonczela), Inga Aas (kontrabas), Henrik Munkeby Nørstebø (puzon), Espen Reinertsen (saksofon), Agnes Hvizdalek (głos). Sam lider gra na gitarze klasycznej i śpiewa w ojczystym języku. Dlaczego napisałem „miłosne”? A no dlatego, że Svendsen porusza w swoich tekstach temat niespełnionej miłości i związanych z tym emocji (strata, złość, rozpacz, nadzieja).

„Avin” zaskakuje wielowymiarowością dźwiękową. Nagrania okazały się inspirującym zderzenie muzyki współczesnej, improwizowanej, jazzowej, filmowej z ludową tradycją. We mnie muzyka Svendsena wywołała skojarzenia z kameralistyką Charlesa Ive’a, aranżacjami instrumentów dętych/smyczkowych Moondoga i avant-folkową liryką. Odnośnie tego ostatniego składnika, przypomniałem sobie o świetnym ubiegłorocznym longplayu szwedzkiego multiinstrumentalisty Thomasa E. Franka – „Tre Månader” (recenzja).

 

Oficjalna strona artysty »Profil na Facebooku »Strona Nakama Records »

 

 

Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.