Nic dziwnego, że włoscy producenci z duetu Dadub, jako zdeklarowani neopoganie, zainteresowali się grecką mitologią.
|
|
Nic dziwnego, że włoscy producenci z duetu Dadub, jako zdeklarowani neopoganie, zainteresowali się grecką mitologią.
Od pełnogrającego debiutu Jackson and his Computerband minęło osiem lat. W tym czasie Jackson Fourgeaud przeprowadził się do Berlina, koncentrował się na produkcji remiksów, oraz graniu okazjonalnych didżejskich setów.
Holenderski producent łączy różne elementy w typową tylko dla siebie wizję radykalnie przetworzonego techno.
Trzyczęściowa suita przygotowana dla występu baletu współczesnego w berlińskim klubie Berghain.
Amerykański producent nie boi się formuły piosenki – ale traktuje ją z pełną nonszalancją, rozbijając niesforną elektroniką i klubową ekspresją.
Tym razem na nasz mini-wywiad zgodził się odpowiedzieć Derek Piotr – artysta mocno eksperymentujący z dźwiękiem.
Nowa muzyka Kangding Raya rozwija się ku coraz ciekawszym formom.
Gintas Kraptavičius to ważna postać dla litewskiej eksperymentalnej sceny.
Berlińska wytwórnia kończy ten niezwykle udany dla niej rok ostatnią częścią serii „Stellate”. Podobnie jak poprzednio, najnowszy zestaw tworzy osiem nagrań czterech różnych artystów. I znów
Duet dwóch cenionych polskich producentów proponuje zapis swego występu sprzed dwóch lat na Ambient Festivalu w Gorlicach – „There Is No Other God Than Rambo!”
Kiedy miałem dziewięć, może dziesięć lat, przypadkowo zobaczyłem w niemieckiej telewizji film zatytułowany „Blade Runner”. Leciał późno w nocy, obraz był kiepski (były to początki sieci
Bez zaskoczenia.
David Lettelier, znany miłośnikom nowych brzmień jako Kangding Ray, zadebiutował w roku 2006 płytą „Stabil” – na dodatek od razu w barwach elitarnej oficyny Raster-Noton. Mroczna,
Dźwiękowo-językowa ekwilibrystyka.
Alva Noto – kim jest i jaką rolę odgrywa jego postać na bezdusznej scenie glitch? Czy to właśnie jego twórczość będzie najlepszą wizytówką gatunku dla kogoś zupełnie niezorientowanego w temacie? I dlaczego o to pytam? Zainspirowała mnie do tego jedna z rozmów, jakich każdy z nas toczy wiele, kiedy to gusta stają się tematem ożywionych dyskusji.
Chyba nikt się nie spodziewał, że nagrania tego japońskiego producenta pojawią się w katalogu Stroboscopic Artefacts.
W 1972 roku grupa studentów z Bostonu w zorganizowanym przez siebie happeningu zrzuciła z dachu uczelni zepsute pianino. Pozornie nieistotny incydent 39 lat później dla
W 1973 roku dwóch panów używając prymitywnego, lekko zmodyfikowanego magnetofonu szpulowego nagrali dwie, parunastominutowe kompozycje, po czym zadowoleni z efektu, jaki uzyskali, lecz bez większych nadziei
