Cel (Felix Kubin & Hubert Zemler) – Cel
Jarek Szczęsny:

Radosne odbicie.

Fabrizio Rat – Shades Of Blue
Paweł Gzyl:

Modularna polifonia.

Long Arm – Silent Opera
Jarek Szczęsny:

Trip-hop nigdzie nie odszedł.

Jeff Parker & The New Breed – Suite For Max Brown
Łukasz Komła:

Projekcja magicznych obrazów.

Various Artists – Air Texture Vol. VII
Paweł Gzyl:

Rrose i Silent Servant serwują ambient? Niemożliwe!

Siavash Amini & Saåad – All Lanes Of Lilac Evening
Jarek Szczęsny:

Bez szwów.

Villaelvin – Headroof
Jarek Szczęsny:

Tylko bardziej.

Juno – Young Star
Jarek Szczęsny:

Infiltracja jazzu.

Lonker See – Hamza
Jarek Szczęsny:

Zawsze krok przed nami.

Men With Secrets – Psycho Romance And Other Spooky Ballads
Paweł Gzyl:

Erudycyjne ćwiczenie z ejtisowego electro.

Riverrun – The Same Silent Hill
Przemysław Solski:

Muzyka z krajobrazu.

Yogtze – Yogtze
Jarek Szczęsny:

Będzie filmowo.

Wacław Zimpel – Massive Oscillations
Jarek Szczęsny:

Letarg duchowy.

Hula – Shadowland
Paweł Gzyl:

Jak ambient przenikał industrial.



Nowy album od Aquavoice

Po kilku latach przerwy ukazał się nowy studyjny krążek projektu Aquavoice. Za to przedsięwzięcie odpowiedzialny jest prawdziwy weteran polskiej muzyki elektronicznej – Taduesz Łuczejko.

Tadeusz Łuczejko, to plastyk, muzyk, realizator dźwięku i dyrektor artystyczny festiwalu Ambient Gorlice. Łuczejko komponuje muzykę elektroniczną już od końca lat 70-tych, kiedy to wraz z Mirosławem Czyżykiewiczem i kilkoma innymi przyjaciółmi założył „Pracownię Trójwymiarowych Marzeń” – grupę tworzącą muzykę z pogranicza elektroniki.

W roku 1999 wraz z Piotrem Woltyńskim powołał do życia Aquavoice. Dwa lata później Tadeusz Łuczejko działał już jako solista pod szyldem Aquavoice i wydał płytę „Water Music”, dzięki której został laureatem złotej dziesiątki plebiscytu słuchaczy radiowej Trójki na najlepsze nagranie muzyki elektronicznej. Idąc za sukcesem krążka „Water Music”, w 2002 roku pojawił się kolejny jego longplay „Sound Chaser”. Łuczejko do tej pory opublikował swoje nagrania w różnych oficynach m.in. w Requiem Records i Generator. Płyta „Cold” (2008, Generator) znalazła się na pierwszym miejscu wśród najchętniej kupowanych płyt z katalogu tego wydawnictwa.

W przeciągu dziesięciu lat istnienia festiwalu Ambient Gorlice, udało się Tadeuszowi zaprosić wielu znakomitych artystów, jak choćby Robin Guthrie, Christian Fennesz, czy Banco de Gaia. Na tegorocznej edycji festiwalu wystąpili m.in. Manuel Göttsching, Rapoon, Neuronium i DigitalSimplyWorld.

Grey

W lipcu tego roku doczekaliśmy nowej pozycji w dyskografii Aquavoice. Krążek „Grey” został wydany przez oficynę Zoharum Records, na którym znalazło się dziesięć kompozycji. Punktem wyjścia przy ich tworzeniu było brzmienie, wydobywane z syntezatorów i komputerów. Tym razem artysta zawędrował w nieco inne obszary muzyki elektronicznej. Stylistycznie album „Grey” oscyluje wokół postindustrialnych i eksperymentalnych przestrzeni. Nie obawiajcie się, bo ambientu jest wciąż sporo w muzyce Aquavoice, gdzie jedno z nagrań „Invisible World” jest tego doskonałym przykładem.

Tadeusz Łuczejko z dużą swobodą do swoich utworów przemyca field recording, najczęściej są to strzępki bliżej nieokreślonych rozmów. Na płycie „Grey” znajdziemy też mnóstwo subtelnych dronów, syntezatorowych melodii, będących nostalgicznym spojrzeniem w stronę tzw. berlińskiej sceny muzyki elektronicznej.

Oficjalna premiera album „Grey” miała miejsce podczas festiwalu Ambient Gorlice, gdzie Aquavoice zaprezentował swój nowy materiał. Występ został zarejestrowany i można obejrzeć go na tej stronie: www.rtvg.pl

Warto zaopatrzyć się jak najszybciej w krążek „Grey”, ponieważ jest to limitowane wydawnictwo (500 sztuk), a na stronie bandcamp Zoharum Records widać, że zostało już tylko 49 sztuk.

 

Zoharum Records »Profil na BandCamp »Profil na Facebooku »Strona Aquavoice »Słuchaj na Soundcloud »

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

komentarze 3

  1. Faktycznie genialny album, klimatycznie przypomina mi produkcje Biosphere.

  2. driv3er_

    klimaty jak z Patashika Biopshere, nawet ten sampelek glosowy po rosyjsku 🙂

  3. jan

    A ja mam już CD! Budzi mnie ta płyta i przy niej zasypiam.