COMOC – Wind Is In The East EP
Ania Pietrzak:

Zielona fala.

Laraaji – Bring On the Sun/Sun Gong
Jarek Szczęsny:

Piekło skrojone na miarę.

Dubit – Vitriol
Paweł Gzyl:

Studia nie poszły na marne.

Ghostpoet – Dark Days + Canapés
Jarek Szczęsny:

Dojrzałość artysty.

Siriusmo – Comic
Paweł Gzyl:

Koniec szczeniackich wygłupów.

Meridian Brothers – ¿Dónde Estás María?
Łukasz Komła:

Meridian Brothers po raz kolejny wysyłają nas na planetę szaleństw!  

STILL – I
Paweł Gzyl:

Gotowi na twerking?

Gebrueder Teichmann – Lost On Earth
Jarek Szczęsny:

Braterskie przedsięwzięcie.

Meeting By Chance – Lines EP
Ania Pietrzak:

Wydawałoby się, że muzyka nie słyszy tego kto słucha. To nieprawda, słyszy.

Khalil – The Water We Drink
Paweł Gzyl:

R&B tylko dla odważnych.

Zola Jesus – Okovi
Jarek Szczęsny:

Pop w industrialno-elektronicznej masce.

Beastie Respond – Information City
Krystian Zakrzewski:

Symulacje rzeczywistości.

Mount Kimbie – Love What Survives
Bartek Woynicz:

Bez wątpienia jedna z najważniejszych płyt tego roku!

Nadine Shah – Holiday Destination
Jarek Szczęsny:

Nie ma ucieczki od polityki.

X:NAVI-ET – Dead City Voice

„Dead City Voice”, którego tytuł jest parafrazą słynnego albumu Williama S. Burroughsa, to wyobrażona podróż po obrzeżach cywilizacji.

„Miasto Uniwersalne, gdzie na ogromnym niemym rynku wystawiono na sprzedaż wszystkie ludzkie możliwości. Minarety, palmy, góry, dżungle… Leniwa rzeka pełna złowrogich ryb, ogromne zaniedbane parki, gdzie chłopcy leżący w trawie grają w tajemnicze gry. W mieście nie ma zamkniętych drzwi. W każdej chwili ktoś może wejść do twojego pokoju” – pisał w „Nagim Lunchu” wynalazca metody cut-ups. Jego wzorowane na marokańskim Tangerze Interzone, jawi się jako niepokojąca kraina z narkotycznych wizji, tyleż przerażająca, co fascynująca.

Rafał Iwański, znany również jako X:NAVI-ET, zabiera słuchaczy na wędrówkę po obszarach podobnych do tych jak z prozy Burroughsa. Artysta jest jednym z założycieli grupy HATI, tworzącej oryginalną post-industrialną lub quasi-rytualną muzykę, z wykorzystaniem gongów oraz zgromadzonych przez lata instrumentów etnicznych i obiektów. W solowym nagraniu pobrzmiewają echa macierzystej formacji, jednak w odróżnieniu od akustycznego z zasady HATI, Iwański chętnie sięga po elektronikę.

Sample i loopy naturalnie wpisują się w tkankę organicznych brzmień. Tak sporządzona dźwiękowa mikstura ewokuje wizje egzotycznych miejsc. Pod zamkniętymi powiekami pojawia się obraz zamglonej orientalnej krainy, jak w otwierającym album „1+1=1” z motywem przewodnim wygrywanym na hulusi – tradycyjnym chińskim instrumencie dętym. Wraz z rozwojem utworu pojawia się podbijający napięcie bit, przepuszczony przez efekty. Następujący dalej „Mutagenocidecadentia” żywo przypomina brzmienie duetu My Cat Is An Alien, ich nocne loty po radiowych częstotliwościach, z wyłaniającymi się strzępkami śpiewów, w przypadku X:NAVI-ET – o rytualnym charakterze.

Na albumie nie brak momentów o dużej intensywności, atakującego zmysły uderzenia dźwięków. „Schism” to gęsta kompozycja, złożona z generowanych tonów i pasaży syntezatora analogowego; „Luna 369 Park” natomiast – monumentalnie rozwijający się drone. Atmosferę niepokoju najdobitniej przywołuje jednak wstęp „Garden Paradox”. Słyszymy odgłosy z placu zabaw: skrzypiące huśtawki i wrzawę bawiących się dzieci. Czy tylko mi przypomina się w tym momencie pamiętna scena zagłady miasta z klasyka kina akcji?

„Głosy Martwego Miasta”, poza działającą na wyobraźnię muzyką, intrygują oprawą plastyczną autorstwa Ewy Bińczyk. Album został wydany przez Instant Classic w formie kasety i jako winyl przez Zoharum i Eter. Graficznie obie wersje prezentują się świetnie, dlatego warto zaopatrzyć się w jedną z wybranych edycji.

Zoharum/ Eter/ Instant Classic | 2013

 


 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze