Lakker – Epoca
Paweł Gzyl:

Zwierciadło naszych czasów.

Abul Mogard – And We Are Passing Through Silently
Maciej Kaczmarski:

Zjawiska duszy.

Recent Arts – Skin
Paweł Gzyl:

Ambient, minimal, industrial i… piosenki.

Spopielony – Legendy
Jarek Szczęsny:

Duchologia, analogowy anturaż i zakurzony ambient.

Klangwart – Bogotá
Łukasz Komła:

Niemiecka elektronika spotyka kolumbijskie szaleństwo.  

Locked Groove – Sunset Service
Paweł Gzyl:

Hołd dla belgijskiej muzyki klubowej sprzed ćwierć wieku.

Gesaffelstein – Hyperion
Maciej Kaczmarski:

W czarnej dupie.

Hugh Marsh – Violinvocations
Jarek Szczęsny:

Dowód na istnienie skrzypiec.

Pfirter – The Empty Space
Paweł Gzyl:

Spóźniony, ale udany debiut.

Ossia – Devil’s Dance
Maciej Kaczmarski:

Sam w mroku.

MDD – Reverse The Contrast
Paweł Gzyl:

Ekstremalna wizja techno.

King Midas Sound – Solitude
Bartek Woynicz:

„Zbadajmy przestrzeń terroru pustki”

Setaoc Mass – 53 Degrees North Part 1 & 2
Paweł Gzyl:

Na maksa.

Various Artists – The Warmest Hum
Ania Pietrzak:

Potrzebne odcięcie.



Paulina Miedzińska

Syny śnią z Białasami

Znamy datę premiery albumu „SEN” duetu Syny.

ŻAL – Teodor

Muzyka ŻAL’u jest mroczna u podstaw, a drąży ją taneczne ziarno.

Zawsze jaraliśmy się Bachem – rozmowa z ŻAL’em

Proszę Państwa – oto ŻAL i rozszerzona wersja 3 pytań.

Rzecz o Moondogu: Dedalus & Muzzix na Sacrum Profanum 2017

Louis Hardin jest artystą wymykającym się wszelkim klasyfikacjom. Ociemniały od wybuchu zapalnika dynamitu w wieku 16 lat syn misjonarzy, dla wielu szaleniec, który na pamiątkę psa wyjącego podczas pełni księżyca ogłosił się Moondogiem.

Sebastian Zawadzki – Between the Dusk of a Summer Night

Film, który nie powstał.

Stefan Węgłowski – Contemporary Jewish Music

Strumień światła wpadający przez dziurkę od klucza.

Vasilisk – Tribal Zone

Muzyczny czyściec.

Marc Romboy & Dortmunder Philharmoniker – Reconstructing Debussy

Gdzie ten Debussy?

6. Kalisz Ambient Festiwal

27 października bieżącego roku rozpocznie się Kalisz Ambient Festiwal, impreza kierowana do fanów muzyki ambientowej, elektronicznej i eksperymentalnej.

Stefan Wesołowski – Rite of The End

Twórczość Stefana Wesołowskiego trudno umiejscowić na stylistycznej mapie muzycznej, jednak na podstawie wypowiedzi kompozytora można wywnioskować, że jego postawa artystyczna bliższa jest neoklasycznej niż postmodernistycznej.