Wpisz i kliknij enter

Eksperymentalne oblicze RPA – część #46: BLK JKS

Rozszczelnić horyzont

W ubiegłym roku zespół BLK JKS (wymawiany jako „Black Jacks”) świętował swoje 20-lecie istnienia. Grupa powstała w 2000 roku w Johannesburgu i szybko zdobyła uznanie wśród społeczności południowoafrykańskiego undergroundu. Szybko też zaprzyjaźnili się z muzykami dwóch wówczas znaczących amerykańskich formacji: The Mars Volta i TV On The Radio. BLK JKS nabyli też przydomek opisujący ich jako „afrykański TV On The Radio”. Mało tego, był czas, że dżemowali z The Roots, robili sobie zdjęcia z Pharrellem Williamsem i spędzali czas z Lou Reedem na festiwalu SXSW w Teksasie. Grali również z Squarepusherem czy Femi Kutim.

BLK JKS
BLK JKS, fot. Brett Rubin

Na tym nie koniec sukcesów BLK JKS, należy wspomnieć o występie z Alicią Keys podczas koncertu inauguracyjnego Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej w 2010 roku, a ich przebój Lakeside stanowi część ścieżki dźwiękowej do FIFA10 EA Sports. Z kolei magazyn „Rolling Stone” okrzyknął BLK JKS mianem „najlepszego nowego zespołu w Afryce”.

Nie dodałem, że od samego początku BLK JKS działali jako kwartet, w składzie: Lindani Buthelezi (wokal i gitara), Mpumi Mcata (wokal i gitara), Molefi Makananise (bas) i Tshepang Ramoba (perkusja). Do dziś grają w niemal niezmiennym układzie, poza jednym wyjątkiem – formację opuścił Buthelezi, a na jego miejsce wskoczył trębacz Tebogo Seitei.

Po serii kilku dobrze przyjętych EP-ek, o których wspomniałem dawno temu, a mianowicie w 2013 roku w 6. części cyklu „Eksperymentalne oblicze RPA”, gdzie jeden z tych minialbumów, czyli Mystery, zarejestrowali w kultowym Electric Lady Studios Jimiego Hendrixa. Nadszedł przełomowy rok 2009, w którym BLK JKS opublikowali swój debiutancki krążek After Robots w katalogu zacnej wytwórni Secretly Canadian. Nawet Dave Grohl z Foo Fighter podkreślał w wypowiedziach, że After Robots to jego ulubiony album 2009 roku. I po tym pięknym fakcie zapanowała wielka wydawnicza cisza snująca się za południowoafrykańskim bandem, aż do momentu, jaki nastąpił w 2014 roku. To właśnie wtedy wystąpili przed Foo Fighters, a wspominany Dave Grohl mocno nakłaniał ich do powrotu i dalszego rozwoju.

To z kolei doprowadziło do tego, że muzycy zaczęli ponownie dżemować i nagrywać, choćby z malijskim gitarzystą Vieux Farka Touré i Money Markem – członkiem słynnego Beastie Boys.

W styczniu 2018 roku BLK JKS nagrali bardzo odważną wersję utworu Hugh Masekeli – The Boy’s Doin’ It z lat 70., jako hołd po śmierci tego legendarnego południowoafrykańskiego trębacza. Jeszcze w tym samym roku muzycy zamknęli się w przepięknych przestrzeniach Soweto Theatre Orchestra Pit, urządzając sobie tam salę prób do nagrywania nowej muzyki. Udało się! Materiał powstał, ale doszło do okropnego incydentu. Włamano się do sali prób i skradziono im wszystkie dyski twarde, na których był premierowy materiał. Ten koszmar nie odebrał im całkowicie sił i zapału. Chłopaki po roku wrócili do studia i nagrali wszystko jeszcze raz!

BLK JKS
fot. Brett Rubin

Płyta After Robots porażała wysokooktanową mieszanką wielu stylistyk, na której afrykańscy muzycy zmieszali funk, rock, kwaito, folk, dub, ska, art-rock, soul, psychodelię, jazz, elektronikę czy noise. Ale jesteśmy tu i teraz, a jak wiemy, spadł na nas wszystkich jak grom z jasnego nieba następny pandemiczny rok 2021, co szczęśliwie nie przeszkodziło BLK JKS powrócić po dwunastu latach przerwy z nowym albumem zatytułowanym Abantu / Before Humans.

Jak wypada Abantu / Before Humans w zestawieniu z tym niewyobrażalnym fermentem, jaki buzował wokół BLK JKS na początku kariery? W moim przypadku już pierwsze odsłuchy nowych utworów zmiotły z pola słyszenia wszędobylską teorię odcinania kuponów. To nie z tym zespołem!

Rozpościerając tkankę muzyczno-słowną BLK JKS nie tylko widzimy, ale czujemy znacznie więcej, zespół kontynuuje obraną ścieżkę, pozostając w roli mentora dla wielu początkujących artystów z RPA wywodzących się z różnych obszarów kultury. Rozwijają retro-futurystyczną wizję afropunku, zachęcają do działania, a także wspierają diasporę rozsianą po całym świecie. Dają podmuch falom, które spokojnym i opiekuńczym dryfem rozkołysują ambicje, odwagę i chęć łapania własnych marzeń. Nie bez przyczyny mówi się o wpływie BLK JKS na takich twórców jak Spoek Mathambo, Nakhane, Petite Noir czy Urban Village.

Utwór otwierający album Yela Oh ! wprowadza do naszego krwiobiegu transowo-szamański puls wysłany akustycznym brzmieniem gitar i sekcji rytmicznej. Dynamiczny fragment Running — Asibaleki / Sheroes Theme podkręcony dęciakami i post-rockową gitarą brzmi dość blisko klimatu After Robots, by już za chwilę w znakomitym transowym iQ(w)ira — Machine Learning Vol 1. uciec w kierunku hipnotycznej pustyni. Gościnnie zagrał tu południowoafrykański gitarzysta Madala Kunene.

Mme Kelapile z kolei skojarzył mi się trochę z melodyką, harmoniami czy połamaną rytmiką świetnego projektu João Orecchia Motèl Mari. BLK JKS nie odpuszczają i prezentują kolejną wyśmienitą kompozycję Harare z udziałem wokalisty i rapera Teboho Mochaoa, znanego lepiej jako Morena Leraba. Human Hearts unosi się na głębokiej linii wokalu i równie dopieszczonego brzmienia trąbki Seitei’a.

Na Abantu / Before Humans pojawił się także szwajcarski producent Daniel „Dejot” Jakob, którego muzykę opisywałem w 40. części cyklu. Niespokojny, kontestujący okrzyk sprzeciwu wyłania się z Yoyo ! — The Mandela Effect / Black Aurora Cusp Druids Ascending.

W Maiga Mali Mansa Musa słyszymy kolejnych wyjątkowy gości, mamy tu malijskiego wokalistę i gitarzystę Vieux Farka Touré i Money Marka z Beastie Boys! Powstała pustynna bluesowa opowieść drogi, na którą chętnie bym pokierował panów z Dirtmusic. Na koniec BLK JKS fundują nam jeszcze jedną piękną podróż w Mmao Wa Tseba — Nare / Indaba My Children – afrorockowa moc splata się z spiritual jazzową mgiełką eterycznego transu, by na koniec przejść w noise’owo-eksperymentalną erupcję kolaży zatopionych w odgłosach natury i otoczenia.

Muzykom BLK JKS udało się po raz kolejny rozszczelnić stylistyczne korytarze, aby wpuścić do środka więcej światła, oddechu i pomysłowości. Abantu / Before Humans zaskakuje w wielu momentach, właściwie trudno znaleźć tu mielizny czy przepalone banałem patenty. Bronią się wielobarwnością i dojrzałością na różnych poziomach. Warto było czekać te 12 lat!

Glitterbeat Records / We Are Busy Bodies | maj 2021

 

Strona Facebook BLK JKS »
Strona Glitterbeat »
Profil na Facebooku »
Strona We Are Busy Bodies »
Profil na Facebooku »







Jest nas 14 000 na Facebooku:


Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Polecamy