Wpisz i kliknij enter

Snazzback – In The Place

Lądujemy w Bristolu!

Siedmioosobowy kolektyw Snazzback wraca po trzech latach z drugim albumem pt. In The Place, a tym samym dołączyli do nowego labelu Worm Disco Club. Niby tego typu zespołów jak Snazzback powstaje bardzo dużo, czyli łączących różnej maści gatunki – zaczynając od jazzu, łapiąc po drodze rytmy afro-latynoskie, hip-hopowe flow czy wokalizy, aż po domieszkę elektroniki oraz rocka, psychodelii – to jednak wciąż udaje się wykrzesać ciekawą energię, zaskoczyć niebanalną harmonią czy zwyczajnie spiąć jazzową improwizację z tętniącym echem różnych kultur, tradycji.

Snazzback
Snazzback, fot. mat. prasowe

Snazzback bardzo dobrze radzą sobie na polu instrumentalnym – co potwierdza znakomicie poprowadzona dziesięciominutowa kompozycja Ponder – choć lubią zapraszać do współpracy różnych wokalistów, więc na In The Place nie zabrakło barwnych głosów reprezentowanych przez takich artystów jak China Bowls, Solomon OB, Soss i STANLÆY. Wciągająco też wypadają na tym krążku króciutkie fragmenty, np. eksperymentalny Drunq Choirs, nasączony ambientem Whirlpools bądź The Hub z przebłyskami Ethio-jazzu na tle kubańskiego rozkołysania.

Być może Triangle zaskoczy miłośników rzężącej gitary z noise’owym zadziorem delikatnie drapiącym nu-jazz z okolic Nubiyan Twist. Warto również pochwali w tym utworze gęstą i wysokich lotów sekcję rytmiczną, która płynnie przechodzi z dyscypliny w improwizację.

Końcówka In The Place to zdecydowany mariaż instrumentalno-wokalny – w YumYum i BST słyszymy Chinę Bowls, zaś w Snazzual wybrzmiewa rapowe przełamanie Sossa. Poziom nie opada u Snazzback, utrzymuje się dość wysoko do ostatnich taktów, utwierdzając w przekonaniu, że Bristolczycy powinni regularnie rezydować w słynnym londyńskim Ronnie Scott’s Jazz Club.

In The Place nie jest i raczej nie będzie kamieniem milowym we współczesnym jazzie rozkochanym w masie innych wpływów, ale za to potwierdza, że wyrasta przed nami interesująca grupa starająca się myśleć po swojemu. Tym wydawnictwem dodatkowo doświetlają bezpardonowo zbliżającą się jesień. Jeśli cenicie sobie chociażby dokonania Sons of Kemet, EABS, Lucii Cadotsch czy wspomnianego Nubiyan Twist, to odlećcie z Snazzback!

Worm Disco Club | lipiec 2021

 

Strona Snazzback »
Profil na Facebooku »
Strona Facebook Worm Disco Club »







Jest nas 14 000 na Facebooku:


Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Polecamy

Jlin – Wywiad

„Spodziewałam się, że moja ścieżka zawodowa kiedyś zaprowadzi mnie na sztukę baletową. Nie mogłam jednak przypuszczać, że pierwszym baletem, na który pójdę będzie ten, do którego muzykę skomponowałam.”