Men With Secrets – Psycho Romance And Other Spooky Ballads
Paweł Gzyl:

Erudycyjne ćwiczenie z ejtisowego electro.

Riverrun – The Same Silent Hill
Przemysław Solski:

Muzyka z krajobrazu.

Yogtze – Yogtze
Jarek Szczęsny:

Będzie filmowo.

Wacław Zimpel – Massive Oscillations
Jarek Szczęsny:

Letarg duchowy.

Hula – Shadowland
Paweł Gzyl:

Jak ambient przenikał industrial.

Nicolas Godin – Concrete and Glass
Mateusz Piżyński:

Elektroniczny aksamit, który już dobrze znamy.

Ghost In The Machine – Breaking The Seal
Paweł Gzyl:

Czego można się spodziewać po płycie, na której jeden z utworów nosi tytuł „Napalm Breath”?

Jachna/Ziołek/Buhl – Animated Music
Jarek Szczęsny:

Poszerzanie improwizacyjnej wrażliwości.

Recondite – Dwell
Ania Pietrzak:

Chłodna obserwacja rzeczywistości.

Silent Witness – Silent Witness
Łukasz Komła:

Cisi obserwatorzy o wielkiej wyobraźni.

Phase Fatale – Scanning Backwards
Paweł Gzyl:

Dźwięk jako broń.

Stefan Węgłowski – To co ukryte
Jarek Szczęsny:

Puszczony zza mgły.

Mech – Pearlgraphs
Jarek Szczęsny:

Lepiszcze do związania ze sobą grubych okruchów.

Craven Faults – Erratics & Unconformities
Jarek Szczęsny:

Syntezator modularny poszedł na wędrówkę.



Four Tet

Daniel Avery – Song For Alpha (B​-​Sides & Remixes)

Brytyjskie techno w soczewce Avery’ego.
Czytaj dalej »

Neneh Cherry – Broken Politics

Ucieczka od masowej popularności. Czytaj dalej »

3 pytania – Christian Löffler

Niemiecki producent, którego twórczość na łamach Nowamuzyka.pl określaliśmy jako „muzyczny odpowiednik samotnego spaceru po jesiennej plaży„, niedługo pojawi się w Polsce. Czytaj dalej »

Audioriver 2016 – fotorelacja

W dniach 29-31 lipca odbyła się w Płocku 11. edycja festiwalu Audioriver. Dzielimy się z wami zdjęciami z tego wydarzenia.   Czytaj dalej »

Audioriver + konkurs

Płocki festiwal już za dwa tygodnie, a my mamy dla Was karnety! Czytaj dalej »

Disco Piątki – lekcja 11

Pan ze zdjęcia, czyli Four Tet, otwiera kolejny odcinek cyklu. Nawet on otarł się o rejony nu-disco. Sprawdźcie w jaki sposób…

Czytaj dalej »

Four Tet przerabia Grimes

Na remiksy Kierana Hebdena zawsze warto zwracać uwagę. Tym razem Four Tet wziął na warsztat jeden z kawałków Grimes. Sprawdźcie efekty. Czytaj dalej »

Four Tet – Pink

 

Kieran Hebden aka Four Tet, wszechstronnym artystą jest. Niezmiennie, od debiutu w 1998 roku. Przedstawianie go nowomuzycznej publiczności zakrawa o poważne faux pas. No ale, z obowiązku: między innymi mieszka i tworzy w Londynie, chodził do jednej szkoły co Burial, Hot Chipowcy, the XX. Współpracował z legendarnym perkusistą jazzowym Stevem Reidem, namieszał w IDMie, ambiencie, free-jazzie, folktronice, a od niedawna tworzy z Burialem jeden z najbardziej elektryzujących duetów współczesnej elektroniki. Ponadprzeciętnie twórczy i czuły na trendy w muzyce udanie zahaczał o dubstep, techno, postrock (w bandzie szkolnych kumpli Fridge). Wszystkie talenty schowane są jednak w nadzwyczaj skromnym ciele i języku. Z takimi dokonaniami mógłby ogłaszać rewolucje muzyczne, ustawiać po kątach np. Aphex Twina i resztę, może nawet podbijać pop, ale on…? Nic takiego. Wydaje się żyć, żywić i oddychać tylko muzyką. Robi swoje, nie szuka pustego rozgłosu. Wystarczy zerknąć na jakiś wywiad:

http://www.youtube.com/watch?v=z8pPz6obBDU

Minialbum „Pink” to zbiór singli Four Teta. Niektóre z nich dopiero teraz ujrzały światło dzienne („Lion” oraz „Peace For Earth”). Pozostałe zostały wydane na wosku, w różnych odstępach czasowych. Są wreszcie w jednym miejscu – taka idea przyświecała Hebdenowi.

[embeded: src=”http://www.junostatic.com/ultraplayer/07/MicroPlayer.swf” width=”400″ height=”130″ FlashVars=”branding=records&playlist_url=http://www.juno.co.uk/playlists/builder/2008731-02.xspf&start_playing=0&change_player_url=&volume=80&insert_type=insert&play_now=false&isRe lease=false&product_key=2008731-02″ allowscriptaccess=”always”]

Ogólnie, świat nie stał się nagle piękniejszy od tego wydawnictwa – większość utworów jest znana. „Locked/Pyramid” to zeszłoroczny śnieg z Fabriclive 59, zresztą zauważony i dobrze przyjęty. Jednak te winylowe skrawki prezentują się dobrze, a płynąca z tego minialbumu przyjemność podróży po eterycznych melodiach, wciągających detalach z pogranicza IDMu/ambientu/folktroniki i ostrzejszych, wręcz parkietowych gatunków jest nie do podrobienia. Bo Hebden po prostu robi kawał muzyki – świetnie brzmi emotroniczne „Peace for Earth”, wspominające ISAN, czy Global Communication, abstrakcyjnie połamany „128 Harps” czy garażowe „Ocoras”.

To jest cały Four Tet – wyciąga ze swojej spiżarni produkty które już próbowaliśmy, ale takie delicje można smakować bez końca i cmokać z zachwytu. Pink to niewątpliwa uczta, z ośmiu dań. Smacznego.

Text, 2012

http://www.fourtet.net/

Boiler Room

W Twoim mieście nie ma interesujących imprez? Artyści, których cenisz nie przewidują w najbliższym czasie zawitać do Polski? A może lubisz muzykę klubową, ale nie przepadasz za nocnym imprezowaniem? Czytaj dalej »

Burial i Four Tet znów nagrywają

Niespełna miesiąc po EPce Buriala „Kindred”, londyńscy producenci wydają wspólny utwór.

Czytaj dalej »

Caribou, Four Tet, Saschienne, Lucy na Tauronie!

Znamy kolejne gwiazdy Tauron Festiwalu Nowa Muzyka. Elektryzujący będzie szczególnie występ duetu Caribou i Four Tet. Poznajcie szczegóły.
Czytaj dalej »

Niepublikowane Fever Ray, Four Tet i inni

„We Are The Works In Progress” – taki tytuł nosi składanka wymyślona przez Kazu Makino z Blonde Redhead. Na krążku perełki, w tym niepublikowane kawałki Four Tet i Fever Ray.
Czytaj dalej »