Villaelvin – Headroof
Jarek Szczęsny:

Tylko bardziej.

Juno – Young Star
Jarek Szczęsny:

Infiltracja jazzu.

Lonker See – Hamza
Jarek Szczęsny:

Zawsze krok przed nami.

Men With Secrets – Psycho Romance And Other Spooky Ballads
Paweł Gzyl:

Erudycyjne ćwiczenie z ejtisowego electro.

Riverrun – The Same Silent Hill
Przemysław Solski:

Muzyka z krajobrazu.

Yogtze – Yogtze
Jarek Szczęsny:

Będzie filmowo.

Wacław Zimpel – Massive Oscillations
Jarek Szczęsny:

Letarg duchowy.

Hula – Shadowland
Paweł Gzyl:

Jak ambient przenikał industrial.

Nicolas Godin – Concrete and Glass
Mateusz Piżyński:

Elektroniczny aksamit, który już dobrze znamy.

Ghost In The Machine – Breaking The Seal
Paweł Gzyl:

Czego można się spodziewać po płycie, na której jeden z utworów nosi tytuł „Napalm Breath”?

Jachna/Ziołek/Buhl – Animated Music
Jarek Szczęsny:

Poszerzanie improwizacyjnej wrażliwości.

Recondite – Dwell
Ania Pietrzak:

Chłodna obserwacja rzeczywistości.

Silent Witness – Silent Witness
Łukasz Komła:

Cisi obserwatorzy o wielkiej wyobraźni.

Phase Fatale – Scanning Backwards
Paweł Gzyl:

Dźwięk jako broń.



Donato Dozzy

Men With Secrets – Psycho Romance And Other Spooky Ballads

Erudycyjne ćwiczenie z ejtisowego electro.

Czytaj dalej »

Instytut Festival 2019 Music & Art / 21-22 czerwca / Garnizon Modlin

Za niecałe 4 tygodnie startuje Instytut Festival 2019 Music & Art!

Czytaj dalej »

Tresor 25 Years Festival

Berlińska instytucja techno obchodzi 25-lecie! Czytaj dalej »

Donato Dozzy – Terzo Giorno

Cztery nagrania dla Stroboscopic Artefacts odsłaniają nieco inne oblicze muzyki włoskiego producenta.

Czytaj dalej »

Donato Dozzy & Neel – Voices From The Lake

Włoski producent Donato Dozzy zabłysnął w zeszłym roku klimatycznym albumem „K” zrealizowanym dla ekstrawaganckiej (bo publikującej głównie kasety) wytwórni z Seattle – Further. Obserwatorzy współczesnej sceny techno zwrócili jednak na niego uwagę znacznie wcześniej – a to dzięki oryginalnym nagraniom umieszczanym na winylowych dwunastocalówkach takich wytwórni, jak Curle, Prologue czy Time To Express.

Nakładem tej ostatniej pojawiła się w zeszłym roku pierwsza produkcja młodszego kolegi Dozzy`ego – również pochodzącego z Włoch twórcy ukrywającego się pod pseudonimem Neel. Obaj artyści zagrali potem wspólny set w Japonii podczas festiwalu Labirynth. Występ okazał się na tyle udany, że postanowili oni kontynuować współpracę również w studiu. Pierwszym tego efektem była wydana minionego lata dwunastocalówka „Silent Drops”. Zwieńczeniem ich wspólnych sesji jest jednak dopiero opublikowany obecnie przez monachijski Prologue debiutancki album „Voices From The Lake”.

Składa się nań jedenaście premierowych kompozycji zmiksowanych w jedną całość. Tworzona przez nie muzyka rozwija się niespiesznie. Początkowo ma ona ilustracyjny charakter – jedynie gdzieś w dalekim tle czuć jakiś podskórny rytm. Na pierwszym planie znajdują się oszczędnie dozowane loopy, zanurzone w przestrzennych efektach, tworzące mroczny i niepokojący klimat całości („Iyo” i „Vega”).

[embeded: src=”http://www.junostatic.com/ultraplayer/07/MicroPlayer.swf” width=”400″ height=”130″ FlashVars=”branding=records&playlist_url=http://www.juno.co.uk/playlists/builder/445984-01.xspf&start_playing=0&change_player_url=&volume=80&insert_type=insert&play_now=false&isRe lease=false&product_key=445984-01″ allowscriptaccess=”always”]

Te amorficzne dźwięki przechodzą powoli w coraz bardziej wyrazistą strukturę – masywne deep techno wsparte o głęboki puls miarowo tętniącego bitu. Nie mniej ważną warstwę tych kompozycji stanowią nisko zawieszone drony, wpisane w gęstwinę ćwierkających mikrodźwięków („Manuvex” i „Circe”). Najlepsze jeszcze jednak przed nami – oto dopiero w utworze „S.T. (VFTL Rework)” dochodzi do głosu talent włoskich producentów do tworzenia niezwykle przejmujących melodii. Dzięki temu wkraczamy w rejony niemal mistyczne – choć nadal pozostające w kontekście motorycznego deep techno.

Z czasem muzyka płynnie nabiera coraz bardziej dubowego brzmienia. Lekko spowolnione rytmy podbite przesterowanymi pochodami basu przynoszą dobiegające z tła szeroko rozlane pasaże ambientowych tonów („In Giova” oraz obie wersje „Twins In Virgo”). W pewnym momencie głęboka pulsacja całkowicie ustaje – w ten sposób zbliżamy się do onirycznego finału, w którym główną rolę odgrywają kłębiące się fale kosmicznych syntezatorów podbite dalekimi pomrukami zdubowanego basu („Mika” i „Hgs”).

„Voices From The Lake” urzeka swym majestatycznym brzmieniem i odrealnionym klimatem. Mimo oszczędności wykorzystanych środków, włoskim producentom udało się stworzyć intrygującą swą konstrukcją strukturę dźwiękową. Ich płyta spodoba się szczególnie tym, którzy tęsknią za wczesnymi dokonaniami Roda Modella i Stephena Hitchella. Choć „Voices From The Lake” nie jest tak przesiąknięta oparami dubu, zawiera podobny ładunek przestrzennej muzyki niepozbawionej mocnej energii o klubowym rodowodzie.

Prologue 2012

www.prologue-music.com