Po serii przebojowych singli i albumów innych wykonawców, szefowie berlińskiej wytwórni Suol prezentują efekty własnej twórczości.
|
|
Po serii przebojowych singli i albumów innych wykonawców, szefowie berlińskiej wytwórni Suol prezentują efekty własnej twórczości.
Największe rozczarowanie ostatnich lat.
Po wydanej w zeszłym roku świetnej kompilacji, włoska wytwórnia Bosconi prezentuje pierwszy autorski album w swej dyskografii.
Debiutancki album francuskiego producenta z powodzeniem możemy postawić na jednej półce obok pamiętnych płyt Petara Dundova czy Christiana Löfflera z ostatnich lat.
Uwaga: Oleg Poliakov to tylko pseudonim. Mimo, że brzmi on po rosyjsku, kryje się pod nim francuski producent Frederic Aubourg.
Wielu jest producentów sięgających po podobne rozwiązania melodyczne czy aranżacyjne – ale ci dwaj Szwedzi mają jakiś wyjątkowy dar do tworzenia niezwykle pięknych brzmień.
Ten, komu jednak nie przeszkadza wyjątkowa uczuciowość japońskiego twórcy, odnajdzie na „Until The End Of Time” wiele głęboko poruszającej muzyki.
Duet Szkatulski i Kosmalski przygotował jubileuszowe, dziesiąte wydanie podcastu „Polish Coctail”, czyli dwie części klasowej elektroniki – jedną refleksyjną, a drugą taneczną.
Niemiecki producent nagrał jeden z najlepszych albumów w swej karierze, nie ulegając żadnym modom.
I tak oto trzeba stworzyć nowe określenie muzyczne „deep-dub”.
Ta krótka płyta zmienia na pewno w jakimś stopniu naszą świadomość. Na lepsze.
Jeśli ktoś wybiera się jeszcze w sierpniu lub we wrześniu na wakacje do Włoch w okolice Florencji, powinien się zaopatrzyć w ten zestaw.
Kanadyjski producent potwierdza swym drugim albumem, że jest utalentowanym twórcą wysmakowanej muzyki tanecznej.
To muzyka klubowa, ale mocno nasycona emocjami, śmiało kontrastująca taneczne bity z nastrojowym wokalem.
Z jednej strony erudycyjne znawstwo współczesnej elektroniki, a z drugiej – świeżość spojrzenia na klubowe granie.
Niespodziewany zwiastun wyjątkowo gorącego lata – leniwie płynący deep house ze słonecznej Italii.
Taki house się nie starzeje – bo przemawia zarówno do ciała, jak i do ducha.
Po przerwie spowodowanej uzupełnieniem inspiracji i sprawdzeniem, co na parkiecie rządzi i dzieli, nasz piątkowy cykl wraca.
Nowa kompilacja wprowadzi Pets Recordings do wyższej ligi klubowej (i nie tylko) elektroniki.
Najnowszy raport z danceflooru zaskakuje – tytułowe „Night Moves” dzieją się coraz dalej od parkietu i coraz dalej od tradycyjnego disco.
Szwajcarski muzyk Roger Odermatt (aka MONOH) łączy na swojej debiutanckiej EP-ce brzmienie indyjskiego sitaru z elektroniką. Pytamy go o kulisy powstawania tego materiału, a także jak
