Robin Saville – Build A Diorama
Paweł Gzyl:

Na powitanie wiosny.

Ku_tzu – Architekci wspomnień
Jarek Szczęsny:

Miejsce, w którym wszystko słychać.

NOON – Nobody, Nothing, Nowhere
Bartek Woynicz:

„Above me, below, me all around me”

Desire Marea – Desire
Jarek Szczęsny:

To nie pierwszy taki przypadek.

His Master’s Voice – Log: Canis Majoris
Paweł Gzyl:

Podróż w stronę Syriusza.

Cel (Felix Kubin & Hubert Zemler) – Cel
Jarek Szczęsny:

Radosne odbicie.

Fabrizio Rat – Shades Of Blue
Paweł Gzyl:

Modularna polifonia.

Long Arm – Silent Opera
Jarek Szczęsny:

Trip-hop nigdzie nie odszedł.

Jeff Parker & The New Breed – Suite For Max Brown
Łukasz Komła:

Projekcja magicznych obrazów.

Various Artists – Air Texture Vol. VII
Paweł Gzyl:

Rrose i Silent Servant serwują ambient? Niemożliwe!

Siavash Amini & Saåad – All Lanes Of Lilac Evening
Jarek Szczęsny:

Bez szwów.

Villaelvin – Headroof
Jarek Szczęsny:

Tylko bardziej.

Juno – Young Star
Jarek Szczęsny:

Infiltracja jazzu.

Lonker See – Hamza
Jarek Szczęsny:

Zawsze krok przed nami.



muzyka

PiotrkOFF Art Festival 2018

Zbliża się 10. edycja PiotrkOFF Art Festival, która odbędzie się w Piotrkowie Trybunalskim w dniach 14-15 września 2018 roku. Sprawdźcie program! Czytaj dalej »

10. CoCArt Music Festival 2018

Zbliża się jubileuszowa edycja toruńskiego festiwalu. Sprawdźcie, jakich artystów będzie można w tym roku usłyszeć. Czytaj dalej »

Jutro rusza WROsound 2014

24-25 listopada niewątpliwie można ogłosić świętem lokalnej muzyki.To już kolejna, 6. edycja wrocławskiego festiwalu znanego wcześniej jako „Wrocławski Sound”, który powraca w nieco zmienionej formie i pod nową nazwą „WROsound”. Czytaj dalej »

Gloom – Subliminal Fortress

W końcu nadeszła wiosna! Za oknem, z dnia na dzień, robi się coraz przyjemniej, nic pozostaje nic innego, jak zanurzyć się w równie przyjemnej muzyce. Dobrą okazję do tego daje nam Britt Thomas Brady.

Tego pochodzącego z Oregonu multiinstrumentalistę, występującego obecnie pod pseudonimem Gloom, możecie kojarzyć z indie rockowego zespołu Circa Vitae. W kapeli pełnił on obowiązki wokalisty. W solowej twórczości nie usłyszymy już jego głosu, za to dowiemy się, jak radzi sobie z elektroniką. A radzi sobie z nią znakomicie.

„Subliminal Fortress” to EPka zawierająca sześć piosenek + trzy remiksy. Utwory oscylują wokół IDM – owej stylistyki, przyprószonej łagodną chilloutową mgiełką oraz wzbogaconą o dubstepowe naleciałości. Brady nie boi się sięgać po żywe instrumenty, co dodaje jego kompozycjom dodatkowego uroku. I tak np. partia pianina w „Streams” fantastycznie wpisuje się w uwypukloną linię basu, podbarwioną sporadycznymi uderzeniami ksylofonu. Warto też zwrócić uwagę na „Sore, Throat”, który brzmi jak John Talabot na zwolnionych obrotach. W „Weep and Rattle” pobrzmiewają przetworzone gitarowe motywy i coś na kształt harfy? Nic dziwnego, że pod koniec utworu, klimat robi się sielsko-anielski. Zresztą cały album charakteryzuje się niezwykle ciepłym brzmieniem.

Ta słodka mieszanka gatunków smakuje wyjątkowo dobrze – na szczęście nie jest zbyt cukierkowo. Britt nie przedobrzył z żadnym, z wielu użytych przez siebie składników. Płyta ma tylko jedną poważną wadę. Można się przy niej za bardzo rozleniwić…

Clouds – USB Islands/USB Islands Remixes

Jeżeli myślimy o Skandynawii w kontekście sceny muzycznej, to przede wszystkim przed oczami staje nam Islandia. W Reykjavíku działało swego czasu najwięcej zespołów muzycznych na świecie w stosunku do gęstości zaludnienia. Czytaj dalej »

Hacker Farm – UHF

Na oficjalnej stronie internetowej Hacker Farm możemy odnaleźć mini manifest, który zawiera m.in. następujące słowa „Hałas był już przed punkiem. Hałas był już przed rock’n’rollem. Hałas był od zawsze, szumiący w naszych uszach. Był i jest częścią dumnego rodu artystów, przejawiał się w twórczości dadaistów, futurystów i wielu innych kręgach. Hałas jest wieczny. Jest ścieżką dźwiękową naszego przemysłu, naszych miast, naszego gniewu i naszych marzeń”. I rzeczywiście powyższy cytat mówi wiele o muzyce tworzonej przez dwójkę Brytyjczyków.

Kek-W i Stephen Ives podchodzą do sprawy dość radykalnie, zgodnie z punkową zasadą DIY (do it yourself). Korzystają z ręcznie lutowanych sprzętów, instrumentów oraz przestarzałej technologii, którą zmodyfikowali w domowym zaciszu. Ich album można (uwaga!) kupić w wersji dyskietkowej (10 x 1,4 mb) w eleganckim opakowaniu ukrytym w nie mniej eleganckim pokrowcu oraz w bardziej „tradycyjnych” formatach. „UHF” to ponad pięćdziesięciominutowa wyprawa w mroczny, postapokaliptyczny świat, w którym nie pozostał najmniejszy ślad po rodzaju ludzkim. Na krajobraz składają się jedynie szarerozbite części nieznanych maszyn, ruiny wielkich elektrowni, migające słabym światłem reflektory uziemionych pojazdów powietrznych, które kiedyś z gracją poruszały się w przestworzach. Nie jest to ziemia do końca martwa i jałowa. Niektóre z maszyn i robotów ciągle działają, ale wypluwają z siebie jedynie serie bezsensownych komend i obliczeń, trwając w tym stanie brz najmniejszego sensu i celu.

Hacker Farm wiedzą doskonale jak stworzyć przepełnioną niepokojem atmosferę, która osiada gęsto na naszej wyobraźni, przedzierając się do najbardziej niedostępnych i mrocznych rejonów umysłu. Większości kompozycji brakuje melodii, a kiedy się już ona pojawi, brzmi jak zdezelowana, powykręcana przez cybernetycznego demona intonacja. Szumy, trzaski, pikania, dudnienia czy odgłosy zardzewiałej huśtawki i powyrywanych kabli stanowią clue tego albumu. Nad tymi nerwowymi, surowymi strukturami unosi się kobiecy, przetworzony głos, krytykujący bezlitośnie cywilizację, kapitalizm i człowieka. Hacker Farm w swoich poczynaniach są cholernie przekonujący. Abstrakcyjne konstrukcje zachwycają i budzą respekt. Mamy ochotę podziwiać je raz za razem. Jeżeli tylko oddacie się w całości tej muzyce, odkryjecie miejsca, o których istnieniu balibyście się choćby pomyśleć.

Kulturalny Płock – rozmowa ze Spiętym z Lao Che i Wojtkiem Wojdą z Farben Lehre.

Wybieracie się na Audioriver do Płocka? Warto więc dowiedzieć się czegoś na temat tego pięknego miasta. Płock na przestrzeni ostatnich lat postawił na rozwój kultury i dziś jest obowiązkowym punktem do zaznaczenia na festiwalowej mapie Polski. Czytaj dalej »