Alfredo Costa Monteiro dał się poznać polskiej publiczności podczas Musica Genera Festival w 2006, gdzie zagrał jako część duetu Cremaster (z Ferranem Fagesem) oraz z Johnem
AutorRedakcja (550 wszystkich)
Barry Lynn – Balancing Lakes
Barry Lynn to prawdziwe imię i nazwisko producenta, który w światku dubstepu i szeroko pojętego IDMu zdążył już zwrócić na siebie uwagę dwoma albumami nagranymi pod
Bug, the – London Zoo
Era muzycznego jazgotu w wuykonaniu Kelvina Martina na dobre minęła, można też zapomnieć o terroryzujących słuchaczy eksperymentach – artysta ten przebył długą muzyczną drogę, ostatecznie trafiając
Air France – No Way Down
Gdyby można było opisać kraj tylko za pomocą muzyki jaka w nim powstaje, Szwecja byłaby pewnie archipelagiem na Morzu Śródziemnym. Nasi sąsiedzi zza Morza Bałtyckiego przodują
Mary Anne Hobbs – Evangeline
Mary Anne Hobbs przedstawiać nie trzeba. Evangeline to jej druga kompilacja ułożona dla Planet Mu, na której znajdują się artyści prezentowani w radiowej audycji brytyjskiej didżejki.
Skream – Watch The Ride
Słuchanie dubstepu w Polsce to trochę tak jak lizanie cukierka przez papierek. Niby go mamy w ręku, ale prawdziwego smaku nie poczujemy nigdy. W dobie internetu
Alva Noto – vrioon
już minimalistyczna forma okładki pozwala przypuszczać, że zawartość muzyczna niewiele będzie odbiegać od solowych wydawnictw carstena nicolai (aka alva noto), takich jak „portotypes” czy „transforms”. jednak
the black dog – spanners
mając wskazać tylko jeden album, który zamyka w sobie idm, wybieram „spanners” formacji black dog, zamiast „saw 85/92” aphexa. tego, co stworzyli ed handey, andy turner
Daft Punk – interstella 5555
daft punk tworzą dwie osoby: guy-manuel de homem-christo i thomas bangalter. oprócz tego, że komponują skomplikowane elektroniczne dźwięki, które technicznie stoją na najwyższym poziomie i służyć
lamb – between darkness and wonder
już bałam się, iż rok 2003 zostawi mnie bez praktycznie żadnych wydawnictw spod znaku trip-hopu. na szczęście jednak są twórcy, na których jak się okazuje, można
The Future Sound of London – the isness
najnowsza płyta duetu dougans/cobain wydana po siedmioletniej ciszy jest totalnym zaskoczeniem, by nie powiedzieć szokiem. fani pamiętający dźwięki wygenerowane przez obu muzyków na krążkach accelerator, lifeforms
coil – musick to play in the dark 2
o coilu pisałem już niestworzone rzeczy. że pop, że awangardowość ponad wszystko, że mają i słabe produkcje, że mają tysiące projektów i drogich, limitowanych płyt. że
télépopmusik – genetic world
na debiutanckim albumie francuzów ociera się o siebie wiele nurtów muzycznych i bynajmniej nie jest to eklektyzm niekontrolowany. emotroniczne, tkane dľwięki, popychane są ciepłym houseowym pulsem.
röyksopp – melody a.m.
oto doskonały przykład jak jedna płyta, jeszcze wczoraj będąca perełką elektronicznego podziemia, jest dziś nagradzana za najlepsze klipy w kategorii i powszechnie znana w radiu i
Tarwater – dwellers on the threshold
nowa płyta jednej z najpopularniejszych niemieckich grup nowej elektroniki. to właściwie powinno wystarczyć za cały komentarz…, ale o tej płycie jednak warto kilka słów napisać. „tutaj,
Massive Attack – Mezzanine
Mezzanine to płyta, która zmieniła oblicze pionierów trip-hopu nadając im nowe, mroczniejsze, surowsze i donośniejsze oblicze. Zespół zapłacił za to utratą Andrewa „Mushroom” Vowles’a, który nie
Autechre – ep7
autechre już wszystkich przyzwyczaiło do oczekiwania nieoczekiwanego. to wydawnictwo to kolejny krok oddalający ich muzykę od ambientowo-rytmicznych schematów. jak się zorientowałem, już „chiastic slide” wywołał lekki
Autechre – confield
to była jedna z najbardziej oczekiwanych płyt roku pańskiego 2001. i to nie tylko przez fanów techno-ambient, myślę, że wszelkiej maści poszukiwaczy nowoczesnych (ponowoczesnych?) form muzyki
Autechre – chiastic slide
tym, którzy zachwycają się „lp5” (czego osobiście nie mogę zrozumieć) radzę posłuchać tej płyty. według mnie to zdecydowanie najlepsze dzieło angielskiego duetu obok debiutanckiego „incunabula” i
Autechre – cichlisuite ep
autechre wzięli na warsztat nagranie „cichli”, znane ze swojej poprzedniej płyty „chiastic slide” i zmutowali je w pięć odrębnych utworów. okazuje się, że tworzywo jest bardzo

