Polynation – Igneous
Mateusz Piżyński:

Debiutanci z Holandii.

ASUNA & Jan Jelinek – Signals Bulletin
Jarek Szczęsny:

Jest przyjemnie.

Synkro – Images
Paweł Gzyl:

Breakbeatowy ambient w pełnej glorii.

Holly Herndon – PROTO
Jarek Szczęsny:

Genetyczna DJ`ka.

Jonas Kopp – Non Virtual Reality
Paweł Gzyl:

Industrial i drony w służbie ambientu.

Ikarus – Mosaismic
Łukasz Komła:

Wielopoziomowa ekspresja.   

Qasim Naqvi – Teenages
Jarek Szczęsny:

Subtelny, oszczędny i dziwny.

Varg – Sky City Part 1 & 2
Paweł Gzyl:

Powrót syna marnotrawnego.

Samuel Kerridge & Taylor Burch – The Other
Paweł Gzyl:

Nowe oblicze muzyki brytyjskiego producenta.

Vsitor – Keep On Running
Łukasz Komła:

Rozdrapywanie aksamitu.

Paula Temple – Edge Of Everything
Paweł Gzyl:

Techno-huragan.

Little Simz – GREY Area
Jarek Szczęsny:

Istotnie, miażdży.

Watergate 26 – Mixed By WhoMadeWho
Paweł Gzyl:

Powoli i bez pośpiechu.

Michał Turowski – Wormwood And Flame
Jarek Szczęsny:

Witajcie w Prypeci.



Jan Król

Tauron Festiwal Nowa Muzyka 2014 – Relacja

Nad głowami oświetlony szyb kopalniany, wokół przemysłowe budynki maszynowni, schrony. Muzeum Śląskie po przebudowie jest świetnym przykładem na to, jak rewitalizować to, co pozornie stracone. Oto nasza relacja z dziewiątej edycji Tauron Festiwalu Nowa Muzyka.

Zimowa

Chociaż – jak sama nazwa wskazuje – bliżej im do chłodu, również teraz, w obliczu nieznośnych upałów, słucha się ich z przyjemnością. 

Fink – Hard Believer

Siła przyzwyczajenia, moc konsekwentności. Nowy Fink robi swoje i znowu rozbija bank.

Tycho – Awake

Tak brzmi soundtrack lata.

Chet Faker – Built On Glass

Podobno z tą rudą brodą, zawsze w czapce i z papierosem wygląda jak menel. Znajoma stwierdziła, że gdyby kloszardzi tak wyglądali, to pewnie sama zamieszkałaby na ulicy. Stało się – Chet Faker wreszcie zadebiutował w pełnej krasie.

Daniel Spaleniak – Dreamers

Czyżby album roku na scenie alternatywnej? Na pewno debiut roku i potencjalna czołówka końcoworocznych podsumowań. Czapki z głów!

Crosses – ††† (Crosses)

Kilka słów o tym, jak pokonać twórcze ograniczenia, zrobić coś po swojemu i jednocześnie nie podpaść fanom.

The Glitch Mob – Love Death Immortality

No, jak ma zachwycać, skoro nie zachwyca?

Cashmere Cat – Wedding Bells EP

Kaszmir? Koty? Eklektyczna muzyka taneczna? Wystylizowany blondyn za deckami? PRowo, to ma niesamowity potencjał!

Ryan Hemsworth – Guilt Trips

„Człowiek od mixów” wreszcie właściwie debiutuje. Albumem, po którym prawdopodobnie zacznie być teraz ceniony bardziej za swoją własną twórczość, niż za remiksy.

Podsumowanie 2013 – Jan Król

Nie odkryję Ameryki pisząc, że 2013 rok był dla muzyki udany. Był rokiem kilku dużych i głośnych powrotów, kilku zaskakujących i doskonałych debiutów oraz całego mnóstwa solidnych, przyzwoitych albumów.

Gary Numan – Splinter (Songs From A Broken Mind)

Forma ojca chrzestnego industialu i synthpopu od lat może nieco niepokoić jego fanów. Swoim najnowszym dziełem Gary Numan rozwiewa sporo wątpliwości.

FKA twigs – EP2

Czyżby najbardziej intrygujący debiut roku? Czyżby wielka nadzieja trip-hopu? Czyżby nowa jakość?

Moby – Innocents

Pierwszy ekolog elektroniki z nowym krążkiem wraca na właściwe tory, choć chyba jedzie teraz o wiele wolniej, niż kiedyś.

Volcano Choir – Repave

Jesień. Deszcz, szarość, ale i kolorowe liście na drzewach. Justin Vernon wybrał doskonały czas na premierę albumu swojego pobocznego projektu.

Jon Hopkins – Immunity

Patrząc na muzyczne CV Jona Hopkinsa, można śmiało stwierdzić, że jest poważnym gościem. Co daje nam jego najnowszy, czwarty solowy album „Immunity”?

Emika – DVA

Emika swoim drugim albumem próbuje awansować do ekstraklasy światowej alternatywy. Do przerwy prowadzi 1:0 i gra bardzo pewnie.

Washed Out – Paracosm

Tylko dobrze. Washed Out prezentując swój drugi krążek pokazuje, że czasami lepiej nie kombinować, bo można przedobrzyć. Albo po prostu zepsuć.

Letherette – Letherette

Długogrający debiut Letherette to doskonała ścieżka dźwiękowa na (jeszcze) ciepłe, letnie wieczory i kolejne potwierdzenie tezy, że Ninja Tune poniżej pewnego wysokiego poziomu po prostu nie schodzi.

Thundercat – Apocalypse

Apokalipsa w kulturze, także w muzyce, pojawiała się już nieraz. Po raz pierwszy jednak ktoś stworzył do zagłady całkiem przyjemny soundtrack.